* * * * * * O tu-czytam
tu-czytam.blogspot.com to strona z recenzjami: portal literacki tworzony w pełni przez jedną osobę i wykorzystujący szablon bloga dla łatwego wprowadzania kolejnych tekstów.

Nie znajdzie się tu polecajek, konkursów, komciów ani podpiętych social mediów, za to codziennie od 2009 roku pojawiają się pełnowymiarowe (minimum 3000 znaków) omówienia książek.

Zapraszam do kontaktu promotorki książek i wydawnictwa.

Zabrania się kopiowania treści strony. Publikowanie fragmentów tekstów możliwe wyłącznie za zgodą autorki i obowiązkowo z podaniem źródła. Kontakt: iza.mikrut@gmail.com

piątek, 6 marca 2026

Magdalena Parys: Floren

Agora, Warszawa 2026.

Sterowanie

Każdą kolejną częścią Trylogii berlińskiej Magdalena Parys budowała sobie inne grono czytelników – fanów różnych gatunków. Teraz kieruje się do odbiorców rozmiłowanych w sci-fi i w lekko futurystycznych wizjach apokalipsy. Jak zwykle wychodzi od historycznych faktów, odwołuje się do tematów, które mogą do dzisiaj budzić odruchowy sprzeciw – ale spycha je tym razem na margines. Rezygnuje z przeszłości odwzorowywanej w codzienności postaci, tak samo jak odrzuca Berlin – tym razem miasto jako takie nie jest potrzebne, sceneria najbardziej dramatycznych wydarzeń nie musi być umiejscowiona konkretnie, nawet jeśli w pewnym momencie zamienia się wręcz w szyfr rodem z gry komputerowej. Oczywiście adresuje autorka wydarzenia. Ale to, co najbardziej istotne, teraz, przechodzi w sferę umysłu, kontrolowania człowieka za pomocą algorytmów i uzależnienia od programów i kodów. Czynnikiem spajającym tę opowieść z pierwszymi założeniami relacji z „Magika” stają się żydowskie dzieci, zwłaszcza dziewczynka, która nie zdążyła dorosnąć. Z „Księciem” z kolei punktem wspólnym jest rabowanie dzieł sztuki. Ale najbardziej wiąże czytelników z cyklem postać Dagmary Bosch i jej ukochanego Paula Chagalla. O ile do tej pory życie prywatne bohaterów schodziło na dalszy plan ze względu na konieczność prowadzenia śledztwa, o tyle teraz okazuje się niezwykle istotnym elementem opowieści, zwłaszcza że kolejne sensacyjne wydarzenia nadszarpnęły zaufanie w związku i rodzą pytania o łączenie obowiązków i prywatności w najbliższym czasie. Nie da się na dłuższą metę wytrzymać napięcia i lęku o bliską osobę – ale przecież specyfika działań Chagalla i samej Dagmary nie pozwala na lenistwo ani na wycofanie się z życia zawodowego. I to Magdalena Parys nakreśla w sposób, który nie pozostawia czytelnikom wątpliwości: muszą się zaangażować w sprawy bohaterów w stopniu większym niż do tej pory. Dwudziesty pierwszy wiek w całej krasie, często bardziej zaawansowany technologicznie niż dostępne przeciętnemu odbiorcy pomysły – to niespodzianka, Magdalena Parys może nieraz zaskoczyć swoim podejściem do możliwości informatycznych i robotycznych. Narracja w tej książce automatycznie staje się o wiele mniej surowa niż na początku całej historii, duże znaczenie ma tu wejście w świat uczuciowy postaci. „Floren” najlepiej ze wszystkich tomów trylogii pokazuje, jak Magdalena Parys potrafi konstruować wielowątkową fabułę i jak umie zaangażować czytelników w sprawy wykreowanych przez siebie bohaterów. To książka, która może spokojnie prowadzić do zbudowania nowego, odrębnego grona fanów – ma największy potencjał na przyciągnięcie rzeczywiście szerokiego grona czytelników. Siłą tomu „Floren” staje się tajemnica w starym stylu, powiązana z detektywistycznym wręcz poszukiwaniem. Autorka wykorzystuje tutaj schematy z najlepszych powieści szpiegowskich, wiąże je z futurystycznymi rozwiązaniami i sporo mówi o psychice postaci, których nie zamieniła przecież w roboty – chociaż które nadludzkimi umiejętnościami mogą budzić przerażenie i podziw. „Floren” to zamknięcie, które pozostawi niedosyt – bo pokaże, ile jeszcze autorka mogłaby zdziałać z tak wykreowanym uniwersum.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz