Strona główna || O autorce || O tu-czytam || Bajki || Bajkowe portfolio                       

piątek, 5 sierpnia 2016

Kasia Bulicz-Kasprzak: Uzasadnione wątpliwości

Prószyński i S-ka, Warszawa 2016.

Dramaty

Po raz trzeci Kasia Bulicz-Kasprzak przenosi się na Różaną, żeby przyglądać się decyzjom i wyborom bohaterów, którzy nie zawsze biorą pod uwagę zdanie i samopoczucie innych. Ta książka przypomina serial obyczajowy, celowo odrzucający cukierkowe wizje świata. Autorka unika też kolein scenariuszowych, za sprawą przeskakiwania między kolejnymi domami. Tematy sygnalizowane poprzednio teraz zyskują pełne rozwinięcie, do wątków zamkniętych Bulicz-Kasprzak nie wraca i ogólnie da się w „Uzasadnionych wątpliwościach” dostrzec tendencję do porządkowania rzeczywistości.

Żeby odbiorcy nie pogubili się w relacjach i powiązaniach konieczne jest wnikliwe przestudiowanie spisu występujących podanego na początku. W treści bowiem autorka nie zamierza jeszcze raz tłumaczyć już powiedzianego i szukać wsparcia dla tych, którzy czegoś nie zapamiętali. Zresztą cały cykl opiera się na takich założeniach, a ze względu na sporą liczbę postaci i intryg ze ściągi warto korzystać. Bulicz-Kasprzak wybiera wstrzelanie się w zwyczajne życie, chociaż mnoży i komplikuje międzyludzkie tematy. Ucieka od kojącej normalności, stara się za to pokazać, na ile różnych sposobów ludzie potrafią niszczyć sobie nawzajem życie. Z pewnością nie jest to krzepiący obrazek ani podejście w stylu optymistycznej obyczajówki: tu mocno podkreślane są aspekty psychologiczne i toksyczne decyzje. Bulicz-Kasprzak dziwi się, jak długo można trwać w zakłamaniu: część jej bohaterów tak właśnie żyje, dopóki nie zdecyduje się na konieczne zmiany. Jest też w stanie nakreślić i uciąć w zarodku ewentualne problemy – tak robi z zauroczeniem Julki starszym o dziesięć lat mężczyzną. W przeszłości i teraźniejszości postaci szuka zdrad, niechcianych ciąż, rutyny lub idealizowania wymarzonego partnera, zadawnionych waśni czy relacji niszczących szczęście. Wszyscy chcieliby żyć w zgodzie z własnymi oczekiwaniami, ale do tego potrzebna jest czasem dobra wola drugiego człowieka. W „Uzasadnionych wątpliwościach” tej brakuje, bo „drugi człowiek” także nie zamierza tłamsić swojej osobowości w imię szczęścia domowników. W efekcie Kasia Bulicz-Kasprzak może zrezygnować ze schematów znanych z czytadeł i postawić na mniej sielankowe sceny.

Ciekawy jest pomysł na konstrukcję tomów w tej serii. Autorka przenosi się od domu do domu błyskawicznie i nie zawsze po to, żeby zaprezentować jakieś interakcje. Zdarza się, że wystarcza jej samo uchwycenie myśli, nadziei lub spostrzeżeń postaci, wizyta w monologu wewnętrznym. Stąd Bulicz-Kasprzak przeskakuje do następnego domu, niekoniecznie bezpośrednio powiązanego z prezentowanymi właśnie dylematami. I tak w pewnym momencie dotrze do drugiej strony dramatu i uchwyci inny punkt widzenia. Tak realizuje się tu wielogłosowość: autorka nie próbuje nawet wyróżniać bardziej lub mniej ważnych sytuacji, wszystkie, bez względu na to, czy dotyczą nieszczęśliwej miłości, zawiedzionych nadziei czy potomstwa, mogą w oczach czytelników zyskać nowe oceny. W tym świecie nie ma narzucanej odgórnie hierarchii ważności. Dlatego też Bulicz-Kasprzak może relację tworzyć ze strzępków sytuacji i przemyśleń.

W „Uzasadnionych wątpliwościach” króluje voyeuryzm, odbiorcy zamieniają się w sąsiadów postaci z ulicy Różanej, ale mają też dostęp nie tylko do ich działań, a i do motywacji, większego reality show nie dałoby się sobie wyobrazić. Bulicz-Kasprzak nie lukruje powieści, nie obiecuje też cudownego rozwiązania najbardziej skomplikowanych spraw. Poostawia bohaterów samym sobie i podgląda ich w chwili, w której nikogo nie zdziwiłoby poddanie się czy rezygnacja z walki o marzenia. W zwykłej codzienności rozgrywają się tu jednak wydarzenia o ogromnej sile wyrazu, dramaty, które całkowicie zmieniają losy poszczególnych osób, chociaż już w skali miasteczka pozostałyby niezauważone i nieistotne.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Zabrania się kopiowania treści strony. Publikowanie fragmentów tekstów możliwe wyłącznie za zgodą autorki i obowiązkowo z podaniem źródła. Kontakt: iza.mikrut@gmail.com