* * * * * * O tu-czytam

czwartek, 29 lipca 2021

Cécile Jugla i Jack Guichard: Balon

Harperkids, Warszawa 2021.

Fizyka na sznurku

Ten cykl w Akademii Mądrego Dziecka rozwija się bardzo ciekawie i jeśli jakieś dziecko lubi zadawać pytania albo eksperymentować, znajdzie tu coś dla siebie. W dodatku - w ramach codziennych zabaw, bez specjalnych przygotowań można zaprosić do rozrywek zjawiska fizyczne i rozpocząć karierę małego uczonego. "Balon" - kolejny tomik w cyklu Przygody z nauką - to zachęta do obserwowania otoczenia. Cécile Jugla i Jack Guichard sięgają tym razem po balony, żeby nauczyć najmłodszych, jak zadawać pytania i czemu się przyglądać. Zabawę balonem lubi każdy maluch, jednak tym razem nie chodzi o proste podbijanie zabawki, a o wykorzystywanie zupełnie innych jej cech. Jak zwykle zaczyna się od dokładnego poznania obiektu badań: to sposób na rozwijanie słownictwa dzieci i umiejętności dokonywania ocen. Maluchy mają wskazać przymiotniki opisujące balon przed i po nadmuchaniu, porównać materiały i wskazać inne przedmioty, które zrobione są z tego surowca co balon. Odpowiedzi pojawiają się pod zagadkami, można zatem szybko zweryfikować wiedzę i wyobrażenia dziecka. Pierwsze zadanie dotyczy nadmuchiwania balonu: autorzy tłumaczą, co należy zrobić, żeby szło to łatwiej - ma to znaczenie zwłaszcza dla maluchów, które zwykle muszą prosić rodziców o pomoc. Następnie zapraszają do działania dzięki dowcipowi, który można zrobić dorosłym: to odkrywanie znaczenia elastyczności i przy okazji prosty żart. Fizyka pojawia się także w procesie wydobywania dźwięków z balonu - i to zadanie, które może dorosłych nie zachwyci, ale dzieci bez wątpienia tak. Znacznie bardziej skomplikowanym zadaniem będzie przerobienie balonu na rakietę - i to już efekt wyobraźni i kreatywności autorów, mniej oczywisty aspekt zabawy takim przedmiotem. Dzieci sprawdzą, jak zachowuje się balon nad włączoną suszarką do włosów, jak wbić igłę w balon, żeby go nie zniszczyć, po co i jak elektryzować balon czy - jak przebić balon cytryną. Nawet jeśli czasami chodzi o zniszczenie cennej dla najmłodszych zabawki - być może zechcą się odbiorcy samodzielnie przekonać, czy autorzy mają rację.

Za każdym razem pojawia się prosty komentarz - żeby dzieci wiedziały, co mają robić. Przeplatany rysunkami (stylizowanymi na satyryczne przez dowcipy, jakimi przerzucają się w dymkach bohaterowie) opowieści nie wymagają zbytniego lekturowego zaangażowania. Autorzy zajmują się bardziej przedstawianiem skutków doświadczenia niż wyjaśnianiem, skąd się one wzięły. Dopiero z podpisów i zaproszeń do dalszej części książki można będzie się dowiedzieć czegoś więcej (albo poznać pojęcia naukowe). Chodzi o to, żeby nie odstraszyć dzieci, które przecież jeszcze nie miały styczności z lekcjami fizyki. Jest tu sporo zabawy, dużo śmiechu, zadania do zrealizowania niemal od razu, dużo kolorów i ciekawostek związanych z przedmiotami używanymi niemal codziennie przez dzieci. Ciekawa propozycja, zachęcająca do poznawania świata nauki, a stworzona jak zestaw zadań kreatywnych i rozrywka.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Zabrania się kopiowania treści strony. Publikowanie fragmentów tekstów możliwe wyłącznie za zgodą autorki i obowiązkowo z podaniem źródła. Kontakt: iza.mikrut@gmail.com