* * * * * * O tu-czytam

wtorek, 13 lipca 2021

Agnieszka Żelewska: W domu. Moja pierwsza encyklopedia polsko-angielska z okienkami

Nasza Księgarnia, Warszawa 2021.

Zabawa ze słownikiem

Agnieszka Żelewska to ilustratorka, której prace dzieci bardzo lubią. Na rynku ukazuje się właśnie picture book tej autorki – połączenie kartonowej książki z okienkami do otwierania ze słownikiem polsko-angielskim. Nie ma tu ani instrukcji obsługi, ani specjalnych komentarzy, zresztą nie będą one dzieciom potrzebne do korzystania z tomiku. Każda rozkładówka to obrazek z podpisami poszczególnych elementów (podpisy są w dwóch językach, większa jest nazwa angielska, pod spodem – nieco mniejsze tłumaczenie, żeby łatwo było dzieciom utrwalać wiadomości i ćwiczyć sztukę czytania). Działanie pozwala nie tylko na zapamiętanie pisowni obcych słówek, ułatwia też przyswajanie sobie znaczeń dzięki skojarzeniom z rysunkami. I tak autorka zabiera dzieci najpierw do domu i ogrodu (prezentuje ładny pejzaż, w którym znalazło się także miejsce dla zwierząt – maluchy dowiedzą się, jak po angielsku nazywa się biedronka, żaba czy robak. Przekonają się także, jak określa się huśtawkę, schody czy chmurę. Dalej odbiorcy przechodzą do pokoju i sprawdzają, jak określić poszczególne elementy charakterystyczne dla pomieszczenia, w którym bawi się dziecko. Będzie tu i przedstawienie rodziny podczas przygotowań do przyjęcia urodzinowego, i ukazanie kuchni, zajęcia w łazience oraz w garażu czy przedpokoju. Niby nic, a jednak można poznać mnóstwo słówek, a co ważniejsze – dobrze się bawić. Część rysunków mieści w sobie bowiem otwierane okienka, pod które należy zajrzeć. Czasami okienka pojawiają się w nietypowych miejscach, tam, gdzie w ogóle nie ma rysunku albo słówka do poznania – i wówczas mogą budzić jeszcze większą ciekawość dzieci. Autorka wykorzystuje sytuację, żeby pozwolić odbiorcom myszkować w szafkach bohaterów, a nawet zaglądać do sedesu, szykuje rozmaite niespodzianki, dzięki którym może ubarwić zabawę i uprzyjemnić proces uczenia się. Zdarza się tak, że otwarcie okienka modyfikuje rysunek: wprowadza postać w przebraniu, albo jakiś skrywany wcześniej element (w ścianie łazienki można znaleźć żuka...). Bywa naturalnie: w dziupli drzemie sowa, a w koszu na śmieci znajduje się skórka od banana. Ale bywa też zaskakująco, kiedy dzieci odkryją w nietypowych miejscach nietypowych bohaterów – Agnieszka Żelewska od czasu do czasu bawi się po prostu kolejnymi motywami i rozbawia dzieci, tym samym przekonując je do wytężonej pracy (zwłaszcza odkrycie zawartości sedesu może dzieci rozśmieszyć). W ten sposób można sobie przyswajać słówka łatwo i szybko, uczyć się różnych nazw po angielsku i poszerzać swoje kompetencje językowe. Chociaż obrazki są tu bardzo proste, liczy się ich humor i mnogość na przedstawianych rozkładówkach. Agnieszka Żelewska przynosi dzieciom rozrywkę edukacyjną na długi czas. Możliwość bawienia się otwieranymi okienkami także przekonuje kilkulatki do lektury. To książeczka wspomagająca edukację maluchów, pozwalająca szybko zorientować się w nazwach przedmiotów codziennego użytku, części ciała, rzeczy znajdujących się w domu i – odrobinę – zwierząt, z którymi można się zetknąć na co dzień. Bardzo przyjemnie zrealizowana i bogata w treści.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Zabrania się kopiowania treści strony. Publikowanie fragmentów tekstów możliwe wyłącznie za zgodą autorki i obowiązkowo z podaniem źródła. Kontakt: iza.mikrut@gmail.com