Strona główna || O autorce || O tu-czytam || Bajki || Bajkowe portfolio                       

niedziela, 2 kwietnia 2017

Malene Rydahl: Szczęśliwy jak Duńczyk

W.A.B., Warszawa 2017.

Przepis na zadowolenie

Jak opracować dane statystyczne, żeby czytelnicy mieli lekturową satysfakcję, ba – żeby chcieli śledzić kolejne ustalenia? Malene Rydahl poznała tę tajemnicę. Jej tom „Szczęśliwy jak Duńczyk” w dużej mierze opiera się właśnie na analizach wyników z rozmaitych badań, a jednak jest to książka apetyczna – i sugerująca możliwość zwiększenia poziomu szczęśliwości przez każdego z odbiorców, niezależnie od okoliczności. Do tego rynki wydawnicze zaczyna podbijać fenomen hygge, odpowiedzi na amerykański styl „keep smiling” i opozycji wobec udawania zadowolonych. U Rydahl hygge to tylko jeden z wielu składników narodowego poczucia szczęścia – cały tom przynosi natomiast dziesięć kwestii, które pozwalają Duńczykom omijać stresy. I chociaż część wskazówek wywodzi się z odmienności kulturowej, ciekawe jest samo spojrzenie na instrumenty do mierzenia poziomu szczęśliwości – jak i opowieści o zwyczajach rozpowszechnionych w Danii, a poza nią nieznanych.

Autorka mocno i często podkreśla kwestię podatków sięgających 60 procent – i umie uzasadnić postawy Duńczyków wobec tego obowiązku. Akceptację ułatwia dobrze rozwinięty system opieki społecznej – podatki pozwalają na rozwój szkolnictwa i dają mieszkańcom szansę na znalezienie odpowiadającej im pracy. Duńczycy działają dla wspólnego dobra, nie próbują kombinować ani oszukiwać – i już ta wizja dla niektórych pobrzmiewać będzie egzotycznie. Autorka pokazuje, na co kładzie się nacisk w szkołach i przy wyborze drogi życiowej, ale zwraca też uwagę na typowe dla Duńczyków cechy charakteru czy realistyczne oczekiwania. Sprawdza metody relaksu i jakość marzeń. Tłumaczy, dlaczego Duńczycy nie dają się wciągnąć w wyścig szczurów. Odwołuje się do własnych wspomnień i opowieści przyjaciółek, a ponieważ mieszka od lat we Francji, porównuje skandynawską filozofię życia z poglądami wyznawanymi przez Francuzów – dochodzi dzięki temu do inspirujących wniosków. Cała książka jest zbudowana na bazie wyliczenia – każdy rozdział w niej to rozwinięcie osobnego punktu-tematu. Chociaż Rydahl sprawdza, dlaczego Duńczycy uważani są za tak szczęśliwy naród, co pewien czas sugeruje też, co najczęściej w cywilizowanym świecie stoi na przeszkodzie w byciu szczęśliwym – można to potraktować jak wskazówki lub materiał do przepracowania. Tom zadziałać może lepiej niż niejeden poradnik psychologiczny.

Widać umiejętność przeprowadzania analiz przez autorkę, cieszy także sam sposób prowadzenia narracji. Rydahl pisz smakowicie, proponuje odbiorcom pewną podróż, pozwala poznać swój kraj z innej niż przewodnikowa perspektywy. Fakty przeplata anegdotycznymi wspomnieniami, nie ulega pokusie przytaczania liczb, potrafi opracowywać wyniki badań i przedstawiać je w formie atrakcyjnej dla czytelników. Dobrze orientuje się w opracowaniach na temat szczęścia, a same rozdziały rozbija jeszcze na dodatkowe podpunkty, tworząc przydatne skróty czy podsumowania. „Szczęśliwy jak Duńczyk” to próba wyjaśnienia socjologicznego fenomenu, ale i dobra analiza istoty duńskiej filozofii życiowej. Rydahl przedstawia czytelnikom dzisiejszą wizję utopii – możliwą do zrealizowania przy zachowaniu odpowiednich warunków. Dyktuje odbiorcom przepis na szczęście i równowagę, bez odwoływania się do dominujących w kulturze zachodu „odkryć”. „Szczęśliwy jak Duńczyk” to tom, który uszczęśliwia także lekturowo, jako oryginalne opracowanie tematu.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Zabrania się kopiowania treści strony. Publikowanie fragmentów tekstów możliwe wyłącznie za zgodą autorki i obowiązkowo z podaniem źródła. Kontakt: iza.mikrut@gmail.com