Strona główna || O autorce || O tu-czytam || Bajki || Bajkowe portfolio                       

niedziela, 9 kwietnia 2017

Jason Padgett, Maureen Seaberg: Rażony geniuszem

Świat Książki, Warszawa 2017.

Geometria

Jason Padgett inaczej niż zwykli ludzie postrzega rzeczywistość. Po wypadku – został pobity pod klubem, w którym imprezował – stał się sawantem. Przez kilka lat starał się zrozumieć, dlaczego widzi świat jako sieć kryształów, dostrzega ukryte do niedawna (i dla normalnego człowieka niewidoczne) struktury i zależności. Intensywne doznania przenosił na sztukę, rysując między innymi fraktale lub siatki linii tak gęste, na ile pozwalała grubość grafitu w ołówku. Zainteresował się również matematyką – zwłaszcza geometrią – na poziomie akademickim, chociaż wcześniej nie przejawiał w tym kierunku nadmiernych zdolności. Swoją historię opisuje dzięki Maureen Seaberg w tomie „Rażony geniuszem”, co daje czytelnikom możliwość poznania potencjału ludzkiego mózgu – a i przyjrzenia się tej „jedynej na świecie” historii, co zapewne przyciągnie większą liczbę zaciekawionych odbiorców.

Nie będzie tu fabularnych fajerwerków: Padgett jako narrator skrótowo przedstawia swoje życie sprzed pobicia – i moment, gdy przed ciosami w czaszkę nie obronią go znajomi. Później zajmuje się fascynującymi przemianami w postrzeganiu rzeczywistości – a przeplata je z trudnymi do zaakceptowania następstwami traumy. Z jednej strony ukazuje siebie jako geniusza (choć sam tak tego nie ocenia), z drugiej – dziwaka i odludka z rozmaitymi fobiami. Dąży przy tym do uzyskania odpowiedzi na szereg ważnych pytań – przede wszystkim to, czy widzi coś, co istnieje naprawdę, czy uszkodzony mózg karmi go fałszywymi obrazami. Większa część tomu dotyczy takich właśnie autoanaliz oraz prób jak najdokładniejszego opisania nowej perspektywy. Padgett szuka podobnych sobie, wyjaśnia, czym charakteryzuje się synestezja i kreśli rysunki złożone z prostych linii. Przekonuje się, że koła nie istnieją, oczywista staje się dla niego liczba pi. Z czasem dziwne nawyki i zdolności uczy się przekuwać na codzienność, wyczulony na emocje innych, dba o to, by czuli się dobrze w jego towarzystwie, empatię i wyostrzony zmysł obserwacji wykorzystuje w pracy – łatwo obmyśla strategie marketingowe w stosunku do kolejnych klientów. Pokazuje przy tym, jak wielką rolę w życiu odgrywa matematyka. Zyskuje nową perspektywę, nie tylko dotyczącą struktur materii, ale również kwestii filozoficznych. Staje się „Rażony geniuszem” hołdem złożonym naukom ścisłym. Odbiorców przyciąga obietnicą inności, tajemnicą, która sprawia, że dar zazębia się z przekleństwem.

Jason Padgett nie narzeka na swój los. Życie osobiste prezentuje w umiarkowanym kształcie – na tyle, by odbiorcy wiedzieli, z kim mają do czynienia i co przeżywa człowiek, z którym trudno się skontaktować. Tom skupia się bardziej na niezwykłościach w umyśle Padgetta – bohater książki szczegółowo objaśnia, jak widzi rzeczywistość. Ponieważ jego umiejętności są nabyte – i to w wyniku urazu – ma porównanie z tym, co postrzegają zwykli ludzie. Z kolei Maureen Seaberg interesuje się sawantami, jest więc w stanie przełożyć przemyślenia Padgetta w przystępnej dla czytelników formie. Publikacja nie ostała napisana językiem hermetycznym, chociaż wiele tu tłumaczeń fachowych – i spore fragmenty dotyczące matematyki wydadzą się skomplikowane – nawet mimo starań autorów, by były zrozumiałe. „Rażony geniuszem” to jednak nie lekcja matematyki, a dowód na istnienie wielkich zagadek ludzkiego umysłu. Prywatna historia, jakich mało – świadectwo oryginalnego przeżycia. Padgett i Seaberg chcą walczyć o zrozumienie dla sawantów – i dawać nadzieję ludziom, którzy czują się wykluczeni ze społeczeństwa. To publikacja niezwykła ze względu na stawianie kolejnych pytań w nauce nad mózgiem człowieka.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Zabrania się kopiowania treści strony. Publikowanie fragmentów tekstów możliwe wyłącznie za zgodą autorki i obowiązkowo z podaniem źródła. Kontakt: iza.mikrut@gmail.com