* * * * * * O tu-czytam

środa, 15 września 2021

Antoni Wit w rozmowie z Agnieszką Malatyńską-Stankiewicz: Dyrygowanie. Sprawa życia i śmierci

Czytelnik, Warszawa 2021.

Przed orkiestrą

Poważnie brzmi tytuł tej potężnej książki. "Dyrygowanie. Sprawa życia i śmierci" to wywiad-rzeka z Antonim Witem. Zaproszona do współpracy - w rzeczywistości do pomocy przy porządkowaniu wspomnień - Agnieszka Malatyńska-Stankiewicz schodzi tu na daleki plan, jest od tego, żeby słuchać konkretnych opowieści, nie nadawać im ton. Antoni Wit dokładnie wie, co chce zaprezentować odbiorcom, równie dobrze poradziłby sobie samodzielnie, ale z powodów wyboru formy tłumaczy się we wstępie. Dla czytelników, którzy zainteresowani są dyrygowaniem, ta opowieść będzie bardzo wciągająca. Autor nie zajmuje się przesadnie własnym życiem pozazawodowym: zależy mu natomiast na zarejestrowaniu i skomentowaniu specyfiki wybranego zajęcia. Dyrygowanie w wielu odsłonach - to coś, co pojawia się w tej publikacji.

Antoni Wit zwraca się ku przeszłości i pokazuje, jakie możliwości zapewniał zawód dyrygenta. Razem z odbiorcami przemieszcza się po kraju, obejmuje prowadzenie różnych orkiestr, z różnymi muzykami pracuje. Zwraca uwagę na organizację pracy, przedstawia też wyzwania wiążące się z dyrygowaniem - często może przez to uświadomić czytelnikom rzeczy, o których ci nie mieli pojęcia. Umiejętnie wplata we wspomnienia elementy z życia społecznego, detale, które wpływać mogą na odczytywanie kontekstu. "Dyrygowanie. Sprawa życia i śmierci" to publikacja cechująca się dużą szczegółowością. Autor zwraca się w pierwszej kolejności do ludzi żywo zainteresowanych jego zajęciem (i nim samym), stara się odchodzić od ogólników na rzecz własnych spraw. Jednocześnie zachowuje wyraźny dystans, nie zamierza sprzedawać wszystkiego czy podporządkowywać się obecnymwiwisekcyjnym trendom. Ten dystans sprawia, że tom wydaje się jeszcze dokładniej przygotowany: tu nie ma miejsca na odchodzenie od wcześniej zaplanowanych kwestii, na improwizacje czy podążanie za skojarzeniami. Wszystko musi wypływać z wcześniejszych uwag. Antoni Wit przedstawia swoich mentorów czy inspiracje, oddaje hołd tym, dzięki którym znalazł się na szczycie. Podkreśla, jakie aspekty pracy były dla niego istotne i czym kierował się, gdy trzeba było podjąć radykalne decyzje. Dzięki niemu czytelnicy dowiedzą się czegoś o kulisach pracy w orkiestrze czy o wyjazdach zagranicznych. Pojawi się tu kwestia języków obcych i konkursów, w których dyrygent może pomóc uczestnikowi. Im bardziej w stronę pracy przechodzi Antoni Wit, tym więcej ciekawostek do zaprezentowania czytelnikom znajduje. "Dyrygowanie. Sprawa życia i śmierci" to książka, która rzuci nowe światło na zawód dyrygenta. Czytelnicy przekonają się, że nie ma tu mowy o rutynie i że trzeba łączyć rozmaite umiejętności, żeby w ogóle dać sobie radę z kolejnymi wyzwaniami. Antoni Wit zaprasza odbiorców do swojego świata - i w pewnym momencie przekonuje się, że warto dzielić się osobistymi komentarzami związanymi z pracą. Dzięki temu książka zaczyna funkcjonować nie tylko jako autoprezentacja, ale jako ciekawa dla szerokiego grona odbiorców lektura. Sam autor znajduje tu okazję do zweryfikowania niektórych obiegowych poglądów, udziela wyjaśnień, które pomogą w zrozumieniu rzeczywistości dawnych lat. Ale ponad wszystkim: zajmuje się przedstawianiem zawodu, który dla wielu wydaje się egzotyczny (albo przynajmniej bardzo niszowy).

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Zabrania się kopiowania treści strony. Publikowanie fragmentów tekstów możliwe wyłącznie za zgodą autorki i obowiązkowo z podaniem źródła. Kontakt: iza.mikrut@gmail.com