* * * * * * O tu-czytam

wtorek, 14 września 2021

Helen J. Rolfe: Zaopiekuj się mną

Prószyński i S-ka, Warszawa 2021.

Trudne decyzje

W tej prostej historii wcale nie chodzi o gorący romans. Chociaż i tak wiadomo, że Maddie i Evan muszą być razem, bez względu na przeciwności losu. W schemacie relacji międzyludzkich Helen J. Rolfe nie szuka komplikacji, co więcej: nie dba nawet o uprawdopodobnienie opowieści w tym zakresie. Maddie znika, kiedy Evan najbardziej potrzebuje wsparcia, normalnie mogłoby to stać się zarzewiem konfliktów i ostatecznym przekreśleniem znajomości. Jednak tu musi wygrać miłość. I to wszyscy przystępujący do lektury "Zaopiekuj się mną" wiedzą. Dla odbiorczyń bardziej istotne będzie jednak mierzenie się z własnymi lękami i obarczanie nimi innych. Bohaterowie są mocno poturbowani przez życie. Maddie straciła ukochanego w zamachu terrorystycznym z 11 września: jej przyszły (i niedoszły) narzeczony zginął w World Trade Center i od tamtej pory Maddie nie jest w stanie oglądać rocznicowych materiałów. Evan właśnie dowiedział się, że musi poddać się operacji usunięcia jądra. Wyczuł w nim guz, a jedyną możliwością, żeby sprawdzić, czy to rak, czy niegroźna zmiana, jest właśnie taki zabieg. Oboje mają zatem ważne powody, żeby nie angażować się w związek. Oboje jednak też czują coś do siebie od pierwszego spotkania - i nie potrafią o sobie zapomnieć. Helen J. Rolfe stawia na samodzielność bohaterów i na niechęć do absorbowania partnera swoimi sprawami. Nie pozwala na pogłębianie relacji, chociaż dba o to, żeby zapewniać postaciom wzajemność i co pewien czas podsycać ich zainteresowanie sobą. Maddie i Evan pocieszenia szukają zatem u znajomych, zwierzają się innym ludziom z własnych problemów i sercowych dylematów. Evan znajduje prawdziwe wsparcie w szwagrze, to dzięki Benowi nie jest sam w najtrudniejszych momentach, a obraz tej relacji bardzo się autorce udał - jest chyba najlepszym tematem w książce. Maddie musi się najpierw pogodzić z losem i przeszłością, a potem nauczyć się, że nie warto bać się przyszłości, trzeba cieszyć się każdą chwilą. Dopiero kiedy dotrze do niej prawda, że przed cierpieniem i tak się nie uchroni, będzie mogła prowadzić satysfakcjonujące życie uczuciowe.

Bardzo stara się Helen J. Rolfe nadać lekkości historii. Robi to przeważnie za sprawą frywolnych motywów: Maddie, która lubi piec ciasta, ozdabia swoje torty penisami z ciasta, motywami biustów i damskich pośladków - to powtarza się co pewien czas w akcji i ma wymiar humorystyczny. Oczywiście to dowcip specyficzny, podobnie jak wzmianki o utracie jądra: to, co Evana najbardziej przeraża, automatycznie zamienia się też w źródło żartów w gronie znajomych. Wydaje się, że Helen J. Rolfe w pierwszej kolejności chce przekonać mężczyzn do badania się. Nawet jeśli na pewien czas będzie Evan musiał zrezygnować z przyjemności, uratuje swoje życie i ochroni się przed znacznie poważniejszymi konsekwencjami: w jego przypadku wczesne wykrycie guza to najlepsze, co mogło się zdarzyć, chociaż aktualnie przeszkadza w budowaniu nowego związku. Gorzej, że mężczyźni raczej do "Zaopiekuj się mną" nie zajrzą. Rolfe z jednej strony pokazuje, jak zmienia się rzeczywistość po diagnozie, z drugiej - przypomina, że lepiej przeżyć to w wersji łagodnej niż zbagatelizować problem i zamknąć sobie szansę na szczęśliwą przyszłość.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Zabrania się kopiowania treści strony. Publikowanie fragmentów tekstów możliwe wyłącznie za zgodą autorki i obowiązkowo z podaniem źródła. Kontakt: iza.mikrut@gmail.com