* * * * * * O tu-czytam

czwartek, 30 września 2021

Agnieszka Tyszka: Mania z ulicy Okciej rusza na ratunek

Nasza Księgarnia, Warszawa 2021.

Przygody z kurami

Mania, siostra Zosi, to bohaterka idealna do serii książeczek dla dzieci. O ile Zosia była wyciszona i zamknięta w sobie, o tyle Mania jest żywiołowa, energiczna i niczym się nie przejmuje. Za towarzystwo wystarczą jej pluszowi przyjaciele, chociaż w otoczeniu dziewczynki pojawiają się rozmaite osoby, rówieśnicy albo dorośli (przy czym dość liczna i barwna rodzina Mani i Zosi została ograniczona do ojca i jednej z babć: reszta przebywa gdzieś dalej i nie wtrąca się w przygody dziewczynki). Mania zwykle szybko i kreatywnie znajduje rozwiązania nietypowych problemów. Najpierw trzeba uratować stado kur, później pojawi się lis i cała gromada psów. A przecież Mania żadnego zwierzęcia nie zostawi bez pomocy. Inni mogą się tylko od niej uczyć. Zwłaszcza tata, psycholog, powinien przyjąć do wiadomości, że nie uda mu się zapanować nad szaloną córką: jeśli Mania coś sobie zaplanuje, żadna siła jej nie powstrzyma przed realizacją planów. A skoro pomagają jej Smok Wawelski, Wilk Morski i Szop, dziać się może naprawdę dużo.

Agnieszka Tyszka w tej serii staje się trochę bardziej oderwana od codzienności i od sposobów zajmowania maluchów. W serii Zosia z ulicy Kociej roiło się od pomysłów, które można podsunąć dzieciom, żeby naśladowały bohaterki i wykształcały w sobie talenty do prac manualnych, ale też - żeby ćwiczyły wyobraźnię. W serii Mania z ulicy Okciej jest nieco inaczej: w codzienności dziewczynki pojawiają się różne tematy warte przeanalizowania, niekoniecznie pasujące do świata najmłodszych, przewija się stale motyw ekologii czy relacji międzyludzkich, Agnieszka Tyszka dość mocno komplikuje rzeczywistość Mani. Ponadto opisuje ją w nieprzejrzysty sposób. Narracja została naszpikowana neologizmami Mani: słówka, które jeszcze w cyklu o Zosi rozśmieszały odbiorców, pozostały jako ciekawe przekręcenia - robi się ich jednak bardzo dużo, zwłaszcza na początku: autorka sugeruje czytelnikom, że nie będzie im ułatwiać pracy, wymaga skupienia, uważności i wyczulenia na nietypowy dowcip. Mania ani na chwilę nie daje czytelnikom wytchnienia, zmusza do podążania za sobą i zmienia tematy błyskawicznie. Dzięki temu w tomiku można zmieścić wiele wątków i zagadnień, które pokazują, że prawdziwą przygodę da się przeżyć i w najbliższym otoczeniu, bez uciekania w sferę marzeń. Mania nie zapomina o swoich przyjaciołach: jednak temat rozmów ze zwierzętami-pluszakami przenosi się do komiksów. Ewa Poklewska-Koziełło stara się zmienić klimat, tak, żeby odróżnić serię od przygód Zosi - stawia na proste grafiki. To rozwiązanie sprawia też, że nie rozbija się przez nadmiar fantazji codzienności: realizm jest tu wciąż w cenie, nawet jeśli Mania rezolutnością przebija niejednego dorosłego. Jest to z pewnością opowieść intrygująca i niebanalna, w sam raz dla tych dzieci, które nie lubią mentorskich i upraszczanych nad miarę, czy wręcz infantylizowanych historyjek.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Zabrania się kopiowania treści strony. Publikowanie fragmentów tekstów możliwe wyłącznie za zgodą autorki i obowiązkowo z podaniem źródła. Kontakt: iza.mikrut@gmail.com