* * * * * * O tu-czytam

poniedziałek, 20 września 2021

Małgorzata Starosta: Wina wina

W.A.B., Warszawa 2021.

Tajemnica w winnicy

Autorki pogodnych kryminałów nie muszą się nawet otwarcie przyznawać do wpatrzenia w Joannę Chmielewską, bo to bardzo dobrze widać w fabułach i wyborach rozwiązań tekstowych. Małgorzata Starosta dąży do tego, żeby czytelników rozbawiać i przynosić im kolejne zaskoczenia. Niespecjalnie zajmuje się rozwijaniem fabuły: zbiera grupę ludzi razem, doprowadza do kilku morderstw, tak, żeby podejrzani byli wszyscy, którzy pozostali przy życiu. Śledztwo toczy się w sposób naturalny - przez fachowców, ale też w rozmowach zwykłych uczestników wydarzeń. "Wina wina. Komedia kryminalna" to książka wypełniona drobnymi dowcipami. Dzieje się tu niezbyt dużo, można zatem skupić się na portretach osobowych bohaterów. W centrum wydarzeń pozostaje Agata Sródka, kobieta inteligentna i przedsiębiorcza. Zamierza ona poszerzyć swoją działalność o stworzenie winnicy. Na razie święci triumfy jako właścicielka pałacu. Hotelowi goście, którzy trafiają na imprezę, nie wiedzą jeszcze, z jakimi wyzwaniami przyjdzie się im mierzyć. Najpierw ginie były mąż Agaty, później - jego druga żona, w odróżnieniu od Agaty, mało bystra. A to nie koniec trupów. Sytuacji nie ułatwia fakt, że wielu potencjalnych świadków nadużyło alkoholu, więc niezbyt poradzi sobie z precyzyjnym myśleniem. Zagadkę trzeba jednak rozwiązać, i to - zanim dojdzie do kolejnych morderstw. Agata Śródka to kobieta o silnej psychice, to jednak nie ma większego znaczenia, gdy w jej otoczeniu pojawiają się bardzo barwne osobowości.

To prawdziwy pojedynek charakterów. Nie ma mowy o sojuszach albo o testowaniu przyjaźni. Relacje w grupie są złożone i czasami sięgają dalekiej przeszłości - jak w przypadku głównej bohaterki i Madziaczka, obecnie bestsellerowej autorki powieści erotycznych. Nie ma miejsca na romanse, Małgorzata Starosta pozwala Agacie odpocząć od sercowych problemów, zwłaszcza że zachowanie byłego męża pozostawia wiele do życzenia. Wielu gości ma swoje tajemnice, wielu gości potrzebuje azylu - i niespecjalnie chce zdradzać swoje intencje. Należy nie tylko odkryć, kto im zagraża, ale też - na kogo poluje morderca. "Wina wina" to książka, w której opowieść toczy się gładko. Nie ma potrzeby udziwniania relacji, autorka koncentruje się najbardziej na wizerunkach. To one stanowią katalizator opowieści - sama akcja wydaje się trochę statyczna, ale nie ma w tym nic dziwnego: to konsekwencja przyjętego rodzaju fabuły. Małgorzata Starosta dobrze się bawi, snując tę historię. Nie odbiera radości z rozrywkowej lektury, ale też nie akcentuje przesadnie kolejnych śmierci: chodzi tylko o to, żeby znaleźć punkt startu do następnej sekwencji wydarzeń. "Wina wina" to powieść kryminalna na wesoło, lekka i wypełniona drobnymi ciekawostkami. Można cieszyć się tutaj pozorną zwyczajnością: Agata Śródka to postać dość mocno inspirowana Joanną Chmielewską, takie same źródła zapożyczeń znaleźć można także w konkretnych momentach książki. A jednak to tylko przyciągnie czytelników.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Zabrania się kopiowania treści strony. Publikowanie fragmentów tekstów możliwe wyłącznie za zgodą autorki i obowiązkowo z podaniem źródła. Kontakt: iza.mikrut@gmail.com