Strona główna || O autorce || O tu-czytam || Bajki || Bajkowe portfolio                       

środa, 23 marca 2016

Rafał Skarżycki, Tomasz Lew Leśniak: Hej, Jędrek! Kto tu rządzi?

Nasza Księgarnia, Warszawa 2016.

Drużyna

Po wątku dentystycznym i finansowym czas na kolejny element stale obecny w egzystencji uczniów – na piłkę nożną. Jędrek przekonuje się, że bycie sportowcem to wielka sława. Nie ma nic przeciwko zdobyciu silnej pozycji towarzyskiej w szkole dzięki występom w drużynie i serii artykułów w uczniowskiej gazetce. Przydałoby się jeszcze zostać kapitanem, bo to kapitan liczy się najbardziej w oczach kibiców i dziennikarzy. Tylko że nikt nie wybierze czwartoklasisty na tak odpowiedzialne stanowisko. Tym bardziej, że w szkole pojawia się piękny Artur, utalentowany dzieciak i syn sławnego piłkarza. Arturowi i bez walki należy się wszystko to, co chciałby osiągnąć Jędrek. Tymczasem do głosu dochodzą jeszcze kibice (czy może pseudokibice), którzy zamierzają rządzić szkolną drużyną. Rafał Skarżycki i Tomasz Lew Leśniak dobrze się bawią, przenosząc w realia dzieci światek dorosłego sportu, a właściwie jego otoczki.

Jędrek, chcąc zostać szkolną gwiazdą, powinien popracować nad swoim wizerunkiem, a w tym najlepsza jest jego siostra. Niesnaski między szkolnymi kolegami to jeden z kosztów, jaki trzeba ponieść przed wcieleniem w życie wizjonerskich pomysłów. Tradycyjnie też Jędrek podpada nauczycielom. Realizacja nagłego pragnienia może być trudniejsza niż by się na początku wydawało – chłopak, który chce zaistnieć w historii szkolnego futbolu nie powinien jednak się poddawać. Mimo że spotykają go same przeciwności losu i utrudnienia.

„Kto tu rządzi” to trzeci tom serii powieści komiksowych, w których na pierwszym planie znajduje się dowcip. Skarżycki i Leśniak mnożą problemy, ku rozbawieniu najmłodszych odbiorców. Tu każda decyzja Jędrka – zwłaszcza niecodzienna – doprowadzi do komicznych konsekwencji. Bohater jest chodzącą katastrofą, ale i tak budzi sympatię, bo nigdy nie traci pogody ducha. Nie należy do szkolnych elit – ale daleko mu do przeciętniactwa. Sam prowokuje kolejne przygody, każdy pomysł natychmiast realizuje, więc musi też liczyć się z konsekwencjami. Co ciekawe, tu z efektami działań mierzy się sam – to ważne, bo autorzy często nawiązują do prawdziwych sytuacji z życia szkolnego i trochę czasami podpowiadają, jak z nich wybrnąć bez skarżenia się dorosłym.

Przygody Jędrka pełne są humoru. Z jednej strony to dowcip zamknięty w słownej relacji zabawnego chłopaka. Jędrek świat ocenia z własnej perspektywy, czasami karykaturalizuje rzeczywistość, czasami ironicznie ją komentuje, unika nudy i czekania na to, co przyniesie los. Nie jest bohaterem ułożonym (ani zbyt niegrzecznym, ale nie na odstępstwach od normy polega jego kreacja), może zatem pozwalać sobie na beztroskie żarty. Z drugiej strony Jędrek często odwołuje się do komiksowych retrospekcji i ilustrowania wywodów wiele mówiącymi rysunkami. Tak najłatwiej sprecyzować emocje, uświadomić czytelnikom nowy rodzaj kłopotów czy spuentować wątek. Jędrek w zasadzie żyje na granicy świata słów i rysunków, bez przerwy odwołuje się do obrazkowych komentarzy, Te zasługują na uznanie, są bowiem nie tylko bez zarzutu od strony satyrycznej, ale i cieszą ze względu na zastosowaną kreskę. To rysunki dynamiczne, napędzające akcję i ciekawe nie tylko dla dzieci. Autorzy dzięki nim unikają rutyny i zapraszają do lektury: nie potrzebują nic więcej, komiksowe ilustracje z Jędrkiem budzą ciekawość każdego. To nie tylko ozdoba tomiku – rysunki przejmują ciężar wielu wyjaśnień.

Jędrek jest bohaterem, który z powodzeniem konkurować może z powieściami komiksowymi na całym świecie. Polska odpowiedź na modę w literaturze czwartej oznacza wyjątkowe dopracowanie grafik i fabuły, co sprawia, że cykl o Jędrku przerasta pierwowzory. „Kto tu rządzi” pokazuje, że autorzy nie zwolnili tempa i wciąż mają sporo do powiedzenia w rzeczywistości najmłodszych. Takie książki chce się czytać i oglądać bez przerwy.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Zabrania się kopiowania treści strony. Publikowanie fragmentów tekstów możliwe wyłącznie za zgodą autorki i obowiązkowo z podaniem źródła. Kontakt: iza.mikrut@gmail.com