Strona główna || O autorce || O tu-czytam || Bajki || Bajkowe portfolio                       

sobota, 11 marca 2017

Megan McDonald: Rysiek Zyga. Zdumiewający Pan Magik

Egmont, Warszawa 2017.

Czary nieudane

Rysiek Zyga to kolejny przyjaciel Hani Humorek i bohater drugiego w podserii tomików dla uczących się czytać dzieci opowiadania. Występuje tu jako „Zdumiewający Pan Magik” i próbuje swoich sił w rozmaitych sztuczkach. Na razie dopiero się uczy, popełnia więc masę błędów. Przy okazji autorka sugeruje małym odbiorcom, że magiczne sztuczki da się rozszyfrować – zachęca do zabawy w odkrywanie tajemnic „magików”. Rysiek Zyga przygotowuje swój program, którym mógłby zachwycić dzieci z sąsiedztwa – a ponieważ każdy szanujący się iluzjonista powinien mieć swoją asystentkę, a Hania bardzo chciałaby robić coś niezwykłego – dzieci postanawiają wystąpić razem. Hania zyskuje bardzo odpowiedzialne zadania: w odpowiednim momencie ma podłożyć do cylindra królika czy podmienić przedmioty – ale bez odpowiednich treningów trudno będzie wykonać to sprawnie. Pokaz dla jednoosobowej widowni w postaci Smrodka to kompletna katastrofa i nic dziwnego, że Rysiek nie chce już występować z Hanią, ku rozczarowaniu dziewczynki. Przygotowuje nawet imponującą sztuczkę ze znikającym dolarem – ale jej szczegółów nie zamierza Hani objaśniać. To stawia pod znakiem zapytania przyjaźń między dziećmi.

Seria Hania Humorek i przyjaciele to propozycja Megan McDonald na zainteresowanie lekturą dzieci, które uczą się samodzielnie czytać. Z tego powodu opowiastki zawarte w kolejnych tomikach są uproszczone i pozbawione fabularnych komplikacji, opisy – ograniczane, a druk dość duży. Adresowanie publikacji tłumaczy też, przynajmniej w pewnym zakresie, wybór tematów. W pierwszym tomiku autorka sięgnęła po urodziny i czekanie na prezent, w drugim odwołuje się do magicznych sztuczek, czyli zjawiska, które każde dziecko doceni. Do tego przywołać należy raczej niewyszukane żarty, przeznaczone dla najmłodszych. To przede wszystkim humor sytuacyjny – na przykład gdy Smrodek ucieka z krzykiem na widok umazanego keczupem pluszowego królika. Ale też sytuacje, gdy Hania wymyśla własną karcianą „sztuczkę”, która niewiele ma wspólnego z popisami iluzjonistów, za to całkiem sporo ze slapstickiem. Megan McDonald zna swoich bohaterów i umie przekonująco oddać ich reakcje. Dostrzega problemy tam, gdzie nie zauważyliby ich dorośli, a jest w ocenianiu sytuacji precyzyjna. Pozwala cieszyć się kolejnymi przygodami Hani, ale zwraca też uwagę na jej przyjaciół – i na uczucia, które rodzą się w interakcjach.

Zachętą do czytania będzie tu próba odszyfrowania magicznych tricków, czyli to, co dzieciom z reguły wydaje się niemożliwe. Hania pozwala przejść przez granicę między iluzjonistą i jego odbiorcami, kieruje się ciekawością (a zyskuje świadomość, że i magiczny talent wymaga ćwiczeń i treningów). Autorka wykorzystuje tu wabik na młodych czytelników, żeby razem z nimi zastanowić się, na czym polega prawdziwa przyjaźń i czy warto ją niszczyć z powodu drobnych nieporozumień. Pokazuje odbiorcom, że nie wszystkimi rzucanymi w gniewie oskarżeniami należy się przejmować, bo prawdziwy przyjaciel umie wybaczać. Atutem malutkiego tomiku jest też nastawienie na kolorowe ilustracje. Erwin Madrid proponuje trójwymiarowe sylwetki, starannie odwzorowując kolejne emocje na twarzach bohaterów. Mnoży też magiczne rekwizyty – talie kart, cylindry czy różdżki. Mali amatorzy czarowania będą mieli co oglądać. Rysunki zostały wykonane tak, żeby jeszcze podkreślać komiczne wydarzenia w opowiastce, co również nastroi dzieci pozytywnie do lektury. „Rysiek Zyka. Zdumiewający Pan Magik” to książeczka, którą najmłodsi łatwo zaakceptują – by razem z bohaterami zgłębiać tajniki prestidigitatorskich popisów.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Zabrania się kopiowania treści strony. Publikowanie fragmentów tekstów możliwe wyłącznie za zgodą autorki i obowiązkowo z podaniem źródła. Kontakt: iza.mikrut@gmail.com