Strona główna || O autorce || O tu-czytam || Bajki || Bajkowe portfolio                       

poniedziałek, 13 marca 2017

Grażyna Bąkiewicz: Jadwiga kontra Jagiełło

Nasza Księgarnia, Warszawa 2017.

Ważniejszy krok

Grażyna Bąkiewicz nie obniża poprzeczki. W serii Ale historia za każdym razem proponuje dzieciom ciekawą przygodę i dawkę historycznej wiedzy prezentowanej z humorem. Mali uczniowie szkoły w przyszłości nie muszą wkuwać na pamięć dat i faktów z podręczników – wiedzę mają w małym palcu za sprawą komunikatorów. Ale na lekcjach wymaga się od nich wyciągania wniosków i uważnego obserwowania. Historyk wysyła dzieci w przeszłość, dając im do oceny konkretne zagadnienia lub wskazując problemy. Tym razem bohaterowie przenoszą się w czasy bitwy pod Grunwaldem (i wcześniejsze), żeby zająć się zjawiskiem dwóch królów. Oglądają Jadwigę i Władysława Jagiełłę w akcji, żeby sprawdzić, które z nich więcej osiągnęło i lepiej rządziło. To szkolne zadanie, ale dzieci – jak zwykle – mają też swoje. Tu bohaterem-narratorem jest Gruby, kolega z klasy Aleksa. Gruby nie przepada za wycieczkami, a tym razem jeszcze przed lotem psuje się jego ławka (w ostatniej chwili przejmuje ją zazdrosny Słoniu, którego nikt nie lubi). Jednak w czasach Jagiełły musiały przecież istnieć jakieś słodycze, a słodycze to pasja chłopca, który chciałby zostać cukiernikiem. Ma nadzieję na zdobycie ciekawych przepisów. Do tego trzeba w przeszłości znaleźć i uratować Słonia. Zajęć na pewno nie zabraknie – a mimo wysoce rozwiniętych technologii pojawią się też wyzwania, które bohaterowie muszą pokonać sprytem i wspólnym działaniem. Gruby ma jeszcze jedno zmartwienie, celowo zepchnięte na dalszy plan opowieści: chciałby, żeby tata go doceniał.

Dzieci na przełomie XIV i XV wieku zdobywają nowych znajomych (Walerek chciałby zostać kucharzem) i obserwują z bliska poczynania władców. Sprawdzają, jak Jadwiga i Jagiełło dzielili się obowiązkami i dlaczego podejmowali decyzje, które uczniom po wielu stuleciach wydają się nietrafione. Przy okazji poznają elementy obyczajowości i ciekawostki – zaglądają do spiżarni wawelskiej i podziwiają most zbudowany na łodziach. Dowiadują się czegoś o zwyczajach (aranżowanie małżeństw dzieci władców) i o obowiązkach króla – ale też o jego „dziwactwach” (audiencje w nietypowych okolicznościach).Wiele spraw bohaterowie odkrywają na bieżąco, podczas wędrówki po kraju. Nie muszą się martwić o stroje czy słownictwo, bo tu działa specjalna otoczka – wynalazek przyszłości. Mogą więc skupiać się na odkrywaniu nieznanego i przekazywać to rówieśnikom z XXI wieku.

Spora część wiadomości historycznych trafia do komiksów. Do pewnych sytuacji (i relacji) nie udałoby się wprowadzić małych świadków, dlatego też dialogi między władcami czy tajne narady występują tu jako zeszytowo-komiksowe wstawki. W krótkich i wymownych, bardzo dynamicznych stripach Artur Nowicki prezentuje dzieciom migawki z historii. Okrasza je bardzo mocno humorem – nie są to więc nudne przypisy i przekłady wiadomości z podręczników, ale miniaturowe żarty, które chce się czytać dla odkrywania kolejnych zabawnych pomysłów. Autorzy udowadniają wielokrotnie, że dużo przyjemniej jest śledzić fakty z przeszłości, gdy towarzyszy im śmiech. Satyra korzysta tu z bajki (gadające sarkastyczne konie), niespodzianek jest mnóstwo, więc też dzieci będą z przyjemnością śledzić akcję – i przy okazji chłonąć wiadomości.

Grażyna Bąkiewicz potrafi zajmująco pisać. Tomik „Jadwiga kontra Jagiełło” to kolejny dopracowany w szczegółach przeskok w czasie – idealne uzupełnienie szkolnych wiadomości. Ta autorka wie, jak zainteresować dzieci historią i nauczyć je analizowania danych oraz samodzielnego myślenia. „Jadwiga kontra Jagiełło” to książka, która przynosi rozrywkę, ale obok niej i szereg informacji oraz dowód na to, że historia może być pasjonująca.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Zabrania się kopiowania treści strony. Publikowanie fragmentów tekstów możliwe wyłącznie za zgodą autorki i obowiązkowo z podaniem źródła. Kontakt: iza.mikrut@gmail.com