* * * * * * O tu-czytam

niedziela, 8 sierpnia 2021

Marzena Mróz-Bajon: Domy pisarzy

Marginesy, Warszawa 2021.

Podróże

Marzena Mróz-Bajon tworzy sobie wycieczkę śladami ukochanych pisarzy. Odbywała już podróże literackie, z książkami w ręce. W następstwie tych fascynacji zamierza przebyć określone szlaki, trafić do różnych miejsc na całym świecie, przekonać się, w jakich warunkach powstawały jej ulubione dzieła, pobyć przez chwilę w domach zamienionych w muzea, a jeśli to możliwe - posiedzieć w fotelach twórców, za ich biurkami, albo nawet położyć się w ich łóżkach i sprawdzić, co widzieli po przebudzeniu. Nie ma w tym innego celu niż poszukiwanie tropów weny, analizowanie tego, co nieuchwytne i liczenie na przypadki, które wzbogacą opowieść. Jest autorka wyczulona na detale: raz zachwyci ją obecność starszego mężczyzny za płotem, raz wystraszy kot w pościeli jednego z pisarzy. W jednym kraju będzie mogła wszystkiego swobodnie dotykać i korzystać z mebli do woli, w innym - wyłącznie się przyglądać (i wtedy wybierze łamanie reguł, próby przechytrzenia kustoszy). Jeśli wydarza się coś w ujęciu autorki magicznego - zostanie to odnotowane w tekście. Jeśli się nie wydarzy, mimo wielkich nadziei - wystarczy przytaczanie ważnych cytatów z książek kolejnych autorów. Trzeba przyjąć postawę voyuerysty, chcieć podążać za autorką i przychodzić do miejsc, które mogły wpłynąć na kształt utworów. Mimo najszczerszych chęci nie da się przecież odtworzyć całego kontekstu tworzenia - Marzena Mróz-Bajon zadowala się zatem możliwością przybycia do konkretnego miejsca, udaje sama przed sobą, że taka podróż jest potrzebna do lepszego zrozumienia dzieł i do analizowania życiorysu. Dba o to, żeby odwzorować swoje wrażenia zmysłowe, odnotowuje między innymi klimat pomieszczeń, rodzaj oświetlenia, widoki z okna, rozkład pokoi. Wpisuje się w dzisiejsze programy lifestyle'owe - tyle że zamiast do mieszkań celebrytów, trafia do pisarzy z różnych epok i różnych kultur. Jest w tym i dziecięca ciekawość i naiwność, autorce wydaje się, że dzięki swoim podróżom dowiaduje się czegoś nowego - tymczasem po prostu odhacza kolejne miejsca na mapach i pracuje na własne wspomnienia. Nie zawsze udaje jej się zresztą przyciągnąć do obrazka - nie decyduje się na pogłębianie spostrzeżeń, chociaż bez wątpienia ma wiedzę na temat kolejnych artystów i dobrze zna ich dzieła. Do swoich uwag dokłada zestawy cytatów, czasami dość obszerne, jakby chciała w ten sposób jeszcze bardziej przybliżyć czytelnikom cel wyprawy. Prezentacje autorów przez pryzmat ich mieszkań z perspektywy czytelników to jeden z bardziej oryginalnych dodatków do biografii. Rzadko zdarzają się tu ciekawe anegdoty (i zwykle dotyczą autorki, a nie obiektów jej badań), duch miejsca ma zastąpić bardziej przydatne informacje. Tu o przydatność zresztą nie chodzi - liczy się przygoda w klasycznym stylu, możliwość zwiedzania krajów i poznawania tego, co najbardziej osobiste. "Domy pisarzy" to książka stworzona dla ciekawskich. Nie ma tu wielkich literackich wzruszeń ani odkryć, można jednak się przekonać, pod jakie adresy warto zajrzeć, kiedy będzie się w pobliżu. Marzena Mróz-Bajon przeżywa możliwość duchowych spotkań ze swoimi idolami - i to dla niej się liczy.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Zabrania się kopiowania treści strony. Publikowanie fragmentów tekstów możliwe wyłącznie za zgodą autorki i obowiązkowo z podaniem źródła. Kontakt: iza.mikrut@gmail.com