* * * * * * O tu-czytam
tu-czytam.blogspot.com to strona z recenzjami: portal literacki tworzony w pełni przez jedną osobę i wykorzystujący szablon bloga dla łatwego wprowadzania kolejnych tekstów.

Nie znajdzie się tu polecajek, konkursów, komciów ani podpiętych social mediów, za to codziennie od 2009 roku pojawiają się pełnowymiarowe (minimum 3000 znaków) omówienia książek.

Zapraszam do kontaktu promotorki książek i wydawnictwa.

Zabrania się kopiowania treści strony. Publikowanie fragmentów tekstów możliwe wyłącznie za zgodą autorki i obowiązkowo z podaniem źródła. Kontakt: iza.mikrut@gmail.com

niedziela, 23 marca 2025

Bruce Schneier: Szósty zmysł hakera. O hakowaniu systemów społecznych i przywracaniu sprawiedliwych zasad gry

Helion, Gliwice 2025.

Sposób na system

W ogóle nie trzeba interesować się informatyką, żeby czerpać przyjemność z lektury „Szósty zmysł hakera”. Wprawdzie Bruce Schneier często odwołuje się do wydarzeń z rynku branży informatycznej, ale liczą się dla niego zasady i reguły, które z łatwością da się przenieść na życie przeciętnego człowieka. Hakowanie nie dotyczy wyłącznie systemów komputerowych, ma związek z obchodzeniem prawa, z próbami wzbogacenia się czy z wyborami. Warto sięgnąć po ten tom i sprawdzić, jak sztuczki związane z wykorzystywaniem luk w systemach reguł, prawach itp. może wpłynąć na zwyczajność. Bruce Schneier tłumaczy podstawy. Wprawdzie odżegnuje się od podawania definicji, ale już zasady i mechanizmy chętnie nakreśla. To wystarczy: nie zanudzi w ten sposób czytelników, za to zdobędzie ich zainteresowanie i dobrze wytłumaczy reguły tej gry. Hakowanie dotyczy różnych dziedzin życia – ale warto odróżnić je od działań nielegalnych i niefinezyjnych. Bruce Schneier niby nie chce opowiadać się za tymi, którzy trudnią się hakerstwem, ale daje się w narracji wyczuć pewien podziw dla umiejętności, spostrzegawczości i często odwagi w pójściu inną niż utarta ścieżką. Wyszukiwanie luk w systemach jest czynnością wymagającą inteligencji i sprytu, ale też zapewniającą satysfakcję – poza ewentualnymi zyskami. I tak krok po kroku autor analizuje kolejne działania hakerów wykraczające poza świat informatyki. Odnotowuje spektakularne sukcesy ludzi, którzy zdobyli władzę, sławę lub pieniądze dzięki hakowaniu, ale nie po to, żeby gloryfikować ich działania, a żeby uczulić odbiorców na samo zjawisko. Przekonuje, że dopóki istnieją systemy kodyfikujące działania w jakimkolwiek społeczeństwie, będą też istnieć ludzie, którzy spróbują te systemy złamać i przechytrzyć. A pod koniec książki już nie tylko ludzie – bo na finał Schneier zaczyna się zastanawiać nad przydatnością AI w procesie hakowania. Pokazuje, że uczenie maszynowe już teraz jest w stanie wypracować rozwiązania, które ludzie z różnych powodów odrzucają, ale też nie zawsze da radę na tyle powiązać fakty, żeby działać przeciwko zbiorom zasad. Rola sztucznej inteligencji w hakerstwie będzie rosła, więc ważne jest zrozumienie możliwości i zagrożeń i w tej kwestii.

Tak naprawdę czyta się tę książkę jak dobrą powieść sensacyjną. Mnóstwo ciekawych przykładów, zróżnicowanych (mimo celnego i szybkiego wskazania podstaw mechanizmu), wiele sfer, którego hakerstwo w społeczeństwach dotyczy. Jest w tej książce pokazanie, że nie tylko informatycy wykorzystują luki w systemach – to działanie, do którego nawet nie potrzeba komputera. Bruce Schneier wie, jak przyciągnąć uwagę czytelników, zaprasza ich do poznawania wielkiej przygody – uczy nieszablonowego myślenia, które zaowocować może nieoczekiwanymi rezultatami. Daje odbiorcom cenną lekcję – bo przecież świadomość istnienia działań hakerów daje szansę lepszego zabezpieczenia swoich dóbr: i taka kwestia tu padnie. To publikacja w sam raz dla tych wszystkich odbiorców, którzy potrzebują mocnych wrażeń w literaturze faktu i którzy lubią poznawać nowe rzeczy. Inne spojrzenie na hakerstwo – przez pryzmat zwyczajnego życia (lub zwyczajnego życia z wielkiego świata) pozwala rozsmakować się w tej lekturze.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz