Strona główna || O autorce || O tu-czytam || Bajki || Bajkowe portfolio                       

niedziela, 4 października 2015

Tadeusz Januszewski: Kazimierz Przerwa-Tetmajer

Iskry, Warszawa 2015.

Skandale

O, jest to biografia barwna i bogata w pikantne szczegóły, chyba nikt by się nie spodziewał po Kazimierzu Przerwie-Tetmajerze tego, co Tadeusz Januszewski skrupulatnie odtwarza, przede wszystkim z pozostawionej przez poetę korespondencji. Opowieść dzieli na kolejne lata, dzięki czemu nie musi szukać narracji nadrzędnej i spajającej tematy oraz wydarzenia, a daje rzeczowy przegląd życiorysu Tetmajera ze szczególnym uwzględnieniem dwóch spraw: działalności literackiej oraz kobiet (nawet w odwrotnej kolejności). Mnóstwo faktów czerpie Januszewski z listów do Ferdynanda Hoesicka, najlepszego przyjaciela i powiernika Tetmajera. To Hoesickowi poeta wyznaje rzeczy, których nie zapisałby nigdzie indziej, to dzięki tym wyznaniom Januszewski może dzisiaj stworzyć biografię, która bez względu na dystans czasowy robić będzie ogromne wrażenie.

Przerwa-Tetmajer kojarzony jest aktualnie za sprawą publikowanych w podręcznikach szkolnych erotyków oraz opiewania Tatr. Siłą rzeczy musi się kojarzyć z rutyną, życiową monotonią czy oderwaniem od zwyczajnych spraw. Tymczasem w biografii Januszewskiego niekiedy pojawiają się modne w poprzednim przełomie wieków stany melancholijne, rozmaite młodopolskie bóle duszy i smętki, ale dużo więcej tu podbojów miłosnych, hołdowania cielesności i rubasznych związków, które nijak nie łączą się z filozoficznym wyobcowaniem czy zalążkami depresji. Kazimierz Przerwa-Tetmajer ceni sobie piękne kobiety. Ceni je nie ze względu na eteryczne piękno i bycie muzami, ale, na przykład, za „aksamitne dupy”. Bez skrępowania przyznaje się przyjacielowi do słabości w tej dziedzinie, wciąż szuka partnerki dla siebie, to się zaręcza, to rodzina wybranki zrywa zaręczyny. Tadeusz Januszewski śledzi obecność rozmaitych pań u boku Tetmajera i przedstawia naprawdę burzliwe sercowe przygody. Dopiero teraz znane wszystkim ze szkoły frazy z liryków erotycznych Tetmajera zyskują nowe znaczenie – a autor biografii skrupulatnie łączy je z życiorysem.

Zajmuje się też Januszewski oczywiście twórczością, dla której zawsze wynajduje odpowiedni kontekst. Sprawdza rymy „użytkowe”, to jest stosowane przez poetę dla osiągnięcia konkretnego celu – i próbuje uporządkować chaos twórczy. Sam Tetmajer przyznaje w listach, że kiedy już zacznie coś pisać, przychodzą mu do głowy pomysły na kolejne dzieła, w efekcie posiada mnóstwo tekstów fragmentarycznych i niedokończonych. Januszewski nie rzuca się na każdy dostępny fragment literatury, raczej buduje spójną i sensowną opowieść. Poza wszystkim sporo miejsca poświęca stosunkowi Tetmajera do Wyspiańskiego i Przybyszewskiego, bardzo zgrabnie umieszcza poetę w całym literackim i towarzyskim kontekście.

Chociaż Tadeusz Januszewski obficie czerpie z listów do Hoesicka (widać to zwłaszcza wtedy, gdy źródło „plotek” znienacka wysycha), nie tworzy narracji mozaikowej. Potrafi samodzielnie opowiadać i wyciągać wnioski, jego historia nie pasożytuje na cytatach, owszem, jest nimi ilustrowana, ale bez przesady. Autor zachowuje się tak, jakby chciał nawiązywać do dawnych biografii przygotowywanych w poetyce strukturalizmu, ze zdyscyplinowaną formą i starannie dopracowanym językiem. Jednocześnie przygody bohatera tomu uniemożliwiają mu pisanie nudne i bezpłciowe: Kazimierz Przerwa-Tetmajer okazuje się postacią zbyt barwną i zbyt oryginalną, żeby udało się go opisać w konwencjonalnym tonie. Jest zatem ta biografia bardzo ciekawym uzupełnieniem podręcznikowych wiadomości – nie tylko dla zainteresowanych literaturą modernistyczną.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Zabrania się kopiowania treści strony. Publikowanie fragmentów tekstów możliwe wyłącznie za zgodą autorki i obowiązkowo z podaniem źródła. Kontakt: iza.mikrut@gmail.com