Strona główna || O autorce || O tu-czytam || Bajki || Bajkowe portfolio                       

czwartek, 29 października 2015

Marek Grechuta: Pani mi mówi niemożliwe... Najpiękniejsze wiersze i piosenki

Prószyński i S-ka, Warszawa 2015.

Zwykłe i niezwykłe

Przy lekturze tego tomiku najlepiej włączyć sobie płytę (dowolną) Marka Grechuty – fanom twórczości tego artysty zbiorek „Pani mi mówi niemożliwe” sam będzie się śpiewał. Innym uświadomi, jak wiele do nadrobienia mają. Przepięknie wydana książka, mimo że traktowana jako wybór utworów („najpiękniejsze wiersze i piosenki”, głosi podtytuł) stanowi dość obszerny zbiór tekstów. Gromadzi liryki ze zbiorków wydawanych na przestrzeni lat, ale i utwory dotąd niepublikowane, co dla odbiorców jest jasnym sygnałem, że trzeba po tę pozycję sięgnąć koniecznie. Marek Grechuta prezentuje się tu jako autor – i to nie autor miałkich i prostych przebojów, a jako twórca dość świadomy warsztatu i wciąż poszukujący ujścia dla lirycznych przeżyć oraz wzruszeń.

Wiersze w „Pani mi mówi niemożliwe” układają się w cykle, co dobrze pokazują wewnętrzne tomikowe podziały. Olbrzymią grupę stanowią tu liryki poświęcone sztuce. Grechuta chętnie inspiruje się obrazami – nawiązuje do dzieł Maneta, Picassa, Modiglianiego, van Gogha, Wyczółkowskiego czy Delacroix. Równie chętnie przetwarza na poezję wrażenia z różnych podróży – tu zapamiętane obrazy przekształcają się w literackie pocztówki, pełne ulotnych wrażeń, ale i głębszych refleksji. Grechuta stara się zatrzymać w wierszu doznania wizualne i przeżycia niedostępne innym. Dla poszczególnych zachwytów szuka innych niż oczywiste sformułowań. W utworach z podróży wykorzystuje wymyślne metafory i porównania, całe teksty buduje z poetyckich znaków i nieoczywistych skojarzeń. W ten sposób przekuwa to, co zobaczone w to, co przeżyte. Jako autor zresztą Grechuta chce zaskakiwać czytelników rozpiętością zainteresowań. Analizuje charakterystyczne pejzaże i kojarzone przez społeczeństwo dzieła sztuki, by za chwilę przejść do… utworów o tematyce sportowej. Kolejne dyscypliny sportu uwzniośla i traktuje na równi z owymi dziełami sztuki: wysiłek fizyczny, rywalizacja i trud to elementy pasjonujące autora – i kolejny dowód zderzenia ulotności poezji z tym, co przyziemne. Grechuta lubi wyzwania. Czasami szuka w oryginalnych tematach szansy na powiedzenie czegoś nowego czy na ujęcie sprawy w sposób lekko odrealniony, uszlachetniony przez liryzm. Jeśli już odwołuje się do relacji międzyludzkich, również znacznie chętniej wynajduje tematy nieoczywiste. Wybiera motyw nadziei, tęsknoty lub wzruszenia. Bardzo rzadko wykorzystuje dosłowność – wówczas staje się przewidywalny i moralizatorski. Takie próby wpasowania się w obowiązującą w pewnym okresie poetykę nie wychodzą utworom na dobre, co znakomicie widać w tomiku – w otoczeniu finezyjnych i wolnych od pouczeń wierszy.

„Pani mi mówi niemożliwe” to zestawianie zwykłych obrazów z niezwykłym sposobem mówienia o nich. Chociaż Grechuta wybiera tradycyjną formę (co pasuje do dzisiaj do piosenek) i czasem niewyszukane rymy, istota tkwi w treści liryków, nie w strukturach. Grechuta musi dbać o rytm i o brzmienie fraz – dla wygody przy wykonywaniu utworów. Ale też daje się ponieść melodii języka, magii zestawiania słów. Te fascynacje poetyckimi możliwościami najpełniej wybrzmią w zestawieniu z muzyką. Tomik z wierszami wybranymi-zebranymi Marka Grechuty będzie jednak uzupełnieniem odbioru. Przygotowany jako zbiorek poezji a nie śpiewnik pozwala przypomnieć dokonania Grechuty i przedstawić je w znacznie szerszym zakresie. Zwłaszcza dla przedstawicieli młodszego pokolenia może to być okazja do zapoznawania się z twórczością tego artysty. Ale „Pani mi mówi niemożliwe” to również rozwinięcie ciekawej serii poetycko-muzycznej.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Zabrania się kopiowania treści strony. Publikowanie fragmentów tekstów możliwe wyłącznie za zgodą autorki i obowiązkowo z podaniem źródła. Kontakt: iza.mikrut@gmail.com