* * * * * * O tu-czytam

czwartek, 14 października 2021

Sebastian Kulis: Ogród na cztery pory roku

Buchmann, Warszawa 2021.

Na zielono

Sebastian Kulis należy do tych autorów, którzy podchodzą z prawdziwą pasją do wszystkiego, czym się zajmują. Zasłynął jako twórca Roślinnych porad, teraz może zaistnieć także na tradycyjnym książkowym rynku dzięki publikacji „Ogród na cztery pory roku”. Piękny albumowy tom w twardych okładkach to poradnik, który będzie jednocześnie ozdobą każdej biblioteczki – i kompendium wiedzy dla wszystkich ogrodników-amatorów oraz ludzi pragnących upiększyć najbliższe otoczenie roślinami. Sebastian Kulis kocha rośliny i rozumie je, tego podejścia chce nauczyć czytelników. Nieprzypadkowo podpowiada, jak podchodzić do kolejnych zadań przy pomocy intuicji czy... prostych do wykonania testów. Unika kategoryzowania, przekonuje odbiorców, że należy być przygotowanym jedynie na zmiany i nieprzewidywalność. Wie, że klimat zapewnić może pogodowe ekstrema, które zniszczą uprawy, wie też, że nie da się wytyczyć rytmu prac na kolejne miesiące – chociaż to właśnie próbuje w swojej książce zrobić. Ale po jego podpowiedziach znacznie łatwiej będzie odbiorcom podejść do ogrodnictwa w amatorskiej wersji. Przede wszystkim Sebastian Kulis sugeruje, jak i dlaczego wybierać odpowiednie rośliny do warunków panujących w ogrodzie czy na balkonie – zwraca uwagę na kwestię nasłonecznienia i na upodobania wybranych gatunków roślin, tłumaczy cierpliwie, dlaczego nie uda się zrealizować marzeń o modnych roślinach bez zapewnienia im odpowiednich warunków. Jednak nie odstrasza przy tym, raczej zachęca do eksperymentowania, przyznając się również do popełnianych błędów i do porażek. Dzieli książkę na kolejne miesiące – przy czym z osobistej niechęci do zimy sprowadza ją do zaledwie sześćdziesięciu dni, tak, żeby dłużej móc cieszyć się przygotowaniami ogrodu. W każdym miesiącu znajdzie się coś ważnego do zrobienia, niezależnie od rodzaju wybranych roślin (i ich przeznaczenia). Autor przy niemal każdej wskazówce podaje też zestawy gatunków, które się sprawdzą, wylicza rośliny, po które warto sięgnąć, dzięki czemu poszerza wiedzę publiczności masowej, sprawiając, że nie tylko monstery zagoszczą w wyobraźni odbiorców. Korzysta z własnych doświadczeń, żeby doradzić, jak zadbać o ogród, tłumaczy, dlaczego zrezygnować z idealnie skoszonego trawnika i co zrobić, żeby nie zachwiać ekosystemu w najbliższym otoczeniu (to szczególnie ważne w walce ze szkodnikami). Dzieli autor wiedzę na maleńkie porcje, przypomina o podstawach ekologii, ale nade wszystko przekazuje wielką miłość do ziemi i do roślin. Świetnie zdaje sobie sprawę z tego, że wystarczy niewiele, żeby odbiorcy połknęli bakcyla i zaangażowali się w tworzenie własnych oaz zieleni, choćby w wersji mini. Do tego dąży – i zachęca do eksperymentowania (oczywiście pod kontrolą, zapewniając odpowiednie narzędzia). Jeśli ktoś zastanawiać się będzie, po co cały wysiłek, Sebastian Kulis uzupełnia książkę jeszcze drobnymi przepisami na wegańskie potrawy. Podaje receptury, które mogą zachęcić czytelników do spróbowania swoich sił w ogrodnictwie. „Ogród na cztery pory roku” to publikacja, która wpisuje się w ideę slow-life i pozwala rozwijać swoje pasje. Napisana prostym językiem, pełna ciekawostek i podpowiedzi, które można natychmiast wcielić w życie.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Zabrania się kopiowania treści strony. Publikowanie fragmentów tekstów możliwe wyłącznie za zgodą autorki i obowiązkowo z podaniem źródła. Kontakt: iza.mikrut@gmail.com