* * * * * * O tu-czytam

wtorek, 31 marca 2015

Cristina Morató: Kobiety niepokorne

Świat Książki, Warszawa 2015.

Wpływy

Życie weryfikuje baśnie o „długiej i szczęśliwej” egzystencji w ramionach księcia i staje się dowodem potwierdzającym powiedzenie, że pieniądze szczęścia nie dają. Cristina Morató przypomina w swojej książce „Kobiety niepokorne” siedem sylwetek pań, które walczyły o własne marzenia i usiłowały odnaleźć normalność wbrew niesprzyjającym okolicznościom. Biograficzne artykuły Morató są połączeniem plotkarskiej tematyki kolorowych magazynów oraz… badawczej rzetelności. Wprawdzie autorka skrótowo omawia życie bohaterek, które doczekały się już własnych książkowych biografii, ale doskonale wie, jakimi szczegółami najbardziej zainteresuje odbiorczynie. Zwykle podkreśla dwa motywy: trudności, jakie musiały przezwyciężyć postacie z jej tomu, żeby zacząć osiągać zamierzone cele, a także niezłomność charakterów czy odwagę w walce z licznymi przeciwnikami.

Pojawiają się tu kobiety, które odniosły sukces w sztuce, wpłynęły na modę lub… na politykę. Jedne na początku drogi do sławy borykały się z biedą i „niewłaściwym” pochodzeniem – później modyfikowały swoje życiorysy lub wręcz kreowały nowe „fakty” dopasowane do pożądanej biografii – inne nie radziły sobie z rodowym bogactwem. Bohaterki tej książki walczą o miłość (lub traktują seks jako drogę do celu), chcą być matkami, mają wiele kompleksów lub dzielą czas między mężów i kochanków. Cristinę Morató interesują motywy świadczące o zaradności i sile kobiet. Z chęcią odnotowuje intrygi i sposoby wywierania wpływu na ukochanych, traktując je jako dowód na mądrość przedstawianych w książce pań. Niezależnie od tego, czy opowieść rozgrywa się w królewskich apartamentach i prezydenckich pałacach, czy w malutkich mieszkaniach, prowadzi do jednego: do pokazania, jak „kobiety niepokorne” usiłowały wpłynąć na los i pokierować swoim życiem: przy okazji rozpalając opinię społeczną i przechodząc do historii.

Niewiele się w kolejnych artykułach zmienia, chociaż historia za każdym razem jest inna. Spójności szkicom nadaje narracja Morató: ta autorka wie, kiedy dokonywać biograficznych skrótów, a które momenty rozwlec i komentować w stylu dalekim od encyklopedycznego. Autorka celowo zresztą odrzuca hermetyczne dyskursy, stara się być blisko swoich bohaterek, zachowuje się bardziej jak reporterka, chociaż wiedzę o wydarzeniach czerpie przede wszystkim z oficjalnych biografii i wspomnień. Jest w „Kobietach niepokornych” ciekawość i podziw, jest próba przypomnienia o tych postaciach, które potrafiły kształtować własne przeżycia wbrew okolicznościom. Cristina Morató dobrze się odnajduje w tych opowieściach. Streszcza losy postaci, ale nie po to, by dostarczyć odbiorcom szeregu suchych faktów, a żeby zaprezentować swoje bohaterki jako osoby niezwykłe – bez względu na ich miejsce w społeczeństwie, talenty czy mariaże. „Kobiety niepokorne” to zestaw artykułów starannie opracowanych, a nastawionych na to, co w oczach czytelników najbardziej kuszące – na prywatność sław. Cristina Morató z bogatej galerii kobiet „niepokornych” wybiera siedem wielkich nazwisk i pozwala zanurzyć się w gęstych od faktów i ciekawostek (ale nie fabularyzowanych) szkicach. „Kobiety niepokorne” nie są może hołdem składanym bohaterkom – ale z pewnością przyczyniają się do lepszego zrozumienia ich motywacji i wyborów.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Zabrania się kopiowania treści strony. Publikowanie fragmentów tekstów możliwe wyłącznie za zgodą autorki i obowiązkowo z podaniem źródła. Kontakt: iza.mikrut@gmail.com