Agora, Warszawa 2023.
Sport
Agora konsekwentnie uzupełnia swoją biblioteczkę z biografiami wspinaczy, a kolejne tomy coraz mniej zahaczają o górskie szczyty, bardziej dotyczą życia w związku z górami. "Kurczab. Szpej, szpada i tajemnice" należy do właśnie takiej kategorii książek - Wojciech Fusek i Jerzy Porębski przywołują sylwetkę człowieka ważnego dla polskiej wspinaczki, ale często kojarzonego spoza taternictwa. Janusz Kurczab jest tu bohaterem właściwym - w odróżnieniu od wielu "górskich" opowieści o podbojach wspinaczy. Liczy się jego życie, a dopiero w drugiej kolejności wydarzenia ze zdobywania szczytów. W związku z tym po książkę sięgnąć mogą nie tylko fani gatunku i ci, którzy potrzebują dopowiedzenia do kolejnych sylwetek himalaistów, ale też zwykli odbiorcy - i autorom uda się zaintrygować obie grupy. "Kurczab" to tom dość obszerny, ale też Fusek i Porębski mają do przeanalizowania nie tylko sprawy związane z górami - bo chociaż Jano zasłynął jako kierownik wypraw, w jego życiu równie istotne były inne dyscypliny sportowe i na ich polu osiągał duże sukcesy.
W góry z bohaterem książki autorzy "wychodzą" rzadko: nie interesuje ich odtwarzanie etapów wspinaczki, chyba że podczas niej zdarzy się jakiś wypadek albo inny istotny dla historii fakt warty odnotowania (i zapewniający trochę adrenaliny). Kurczab funkcjonuje w tej wersji trochę na uboczu, zupełnie jakby nie chciał wysuwać się na pierwszy plan - ustępuje innym, kolegom lub uczniom. A przecież wielką wartość mają informacje o tym, jak kierował ekipami czy jaką filozofię wobec wyznaczania kolejnych rekordów wyznawał. Jano nie daje się ponieść magii gór, nie uzależnia się od wspinania, chociaż do zdobywania szczytów często wraca - ale góry nie są dla niego wszystkim, w związku z tym zupełnie inaczej prowadzona jest tu narracja. Znane z literatury górskiej obrazki tu przewijają się raczej dość rzadko, autorzy bardziej skupiają się na organizowaniu sobie zycia w trudnych czasach PRL-u. I tak przyglądają się temu, co przy biciu rekordów wspinaczkowych nie ma większego znaczenia - na przykład handlowi przy okazji wypraw. Do tego dochodzi też temat prywatności Jano - w odróżnieniu od "domowych" scenek z innych biografii, tutaj liczy się jedynie kwestia jego orientacji seksualnej (chociaż bez sensacyjności), ale nie przedstawia się jego partnerów: ci pozostają poza obszarem zainteresowania autorów - dzięki takiemu podejściu można uniknąć plotkarskich tonów i wybijania mniej istotnych zagadnień. Opowieść o Januszu Kurczabie to bardzo szeroka historia, obejmująca w dużym stopniu kontekst pozabiograficzny, rzeczywistość, w której Jano funkcjonował. I dzięki temu można poszerzyć grono odbiorców tomu. "Kurczab" to książka wydana w serii biografii wspinaczy - i pod tym względem nie zawiedzie, natomiast nie jest przeznaczona wyłącznie do czytania informacyjnego, sprawdza się jako lektura rozrywkowa. Warto po nią sięgnąć, także dlatego, żeby oderwać się od schematów realizowanych w tego typu publikacjach. W przypadku "Kurczaba" nie ma mowy o rutynie, co sprawia, że książka na długo może zagościć w świadomości czytelników.
Recenzje, wywiady, omówienia krytyczne, komentarze.
Codziennie aktualizowana strona Izabeli Mikrut
tu-czytam.blogspot.com to strona z recenzjami: portal literacki tworzony w pełni przez jedną osobę i wykorzystujący szablon bloga dla łatwego wprowadzania kolejnych tekstów.
Nie znajdzie się tu polecajek, konkursów, komciów ani podpiętych social mediów, za to codziennie od 2009 roku pojawiają się pełnowymiarowe (minimum 3000 znaków) omówienia książek.
NIE KORZYSTAM Z AI.
Zapraszam do kontaktu promotorki książek i wydawnictwa.
Zabrania się kopiowania treści strony. Publikowanie fragmentów tekstów możliwe wyłącznie za zgodą autorki i obowiązkowo z podaniem źródła. Kontakt: iza.mikrut@gmail.com
Nie znajdzie się tu polecajek, konkursów, komciów ani podpiętych social mediów, za to codziennie od 2009 roku pojawiają się pełnowymiarowe (minimum 3000 znaków) omówienia książek.
NIE KORZYSTAM Z AI.
Zapraszam do kontaktu promotorki książek i wydawnictwa.
Zabrania się kopiowania treści strony. Publikowanie fragmentów tekstów możliwe wyłącznie za zgodą autorki i obowiązkowo z podaniem źródła. Kontakt: iza.mikrut@gmail.com
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Janusz Kurczab. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Janusz Kurczab. Pokaż wszystkie posty
poniedziałek, 20 listopada 2023
poniedziałek, 14 stycznia 2019
Janusz Kurczab, Wojciech Fusek, Jerzy Porębski: Polskie Himalaje
Agora, Warszawa 2018.
Polacy wysoko
Skrótowa opowieść o tym, jak Polacy zdobywali wysokie góry, ograniczona do jednego tomu, za to uzupełniona o wydarzenia z 2018 roku. „Polskie Himalaje” to coś dla tych odbiorców, którzy lubią wiedzieć, co dzieje się w górach – ale nie chcą analizować każdego kroku i każdego wyzwania. Bo tu nie ma na to miejsca – pojawi się natomiast rejestr kolejnych sukcesów, porażek oraz tragedii. Autorzy dbają o gromadzenie informacji, czasem tylko podpierając się zapiskami samych wspinaczy. „Polskie Himalaje” to zatem książka, która porządkuje wiadomości, ale i rejestruje dokonania. Wspomina tych, których wspomnieć należy, a przy okazji dostarcza też sporej dawki wrażeń – bo fani literatury górskiej doskonale wiedzą, że nie da się obojętnie podchodzić do ryzyka, ekstremalnych warunków i do stałego mierzenia się z naturą.
„Polskie Himalaje” trafiają na rynek w momencie, gdy pojawiło się większe niż zwykle zainteresowanie tematyką alpinizmu. To próba uszeregowania chronologicznego polskich wypraw (lub tych górskich eskapad, w których Polacy brali udział). Na początku to założenie trochę się rozmywa, ale później materiału autorom już nie zabraknie. Przygotowują oni rodzaj streszczenia, rozdziały w jednotomowej edycji „Polskich Himalajów” są bardzo krótkie. Za każdym razem wymieniany jest w nich skład osobowy wyprawy – i zaledwie kilka uwag na temat trasy, stopnia trudności, problemów w zespołach czy odejścia od „normy”. Zdarza się sięganie do zapisków wspinaczy – żeby nieco podbić temperaturę opowieści. Po szczegóły dotyczące konkretnych wejść trzeba zaglądać do innych źródeł, tutaj otrzymuje się jedynie szybki przegląd górskich akcji. Niby chronologiczny, a jednak w pewnym momencie chronologia ustępuje tematyzacji i tak wspinacze, o których tragicznym losie czytelnicy już się z książki dowiedzieli, w kolejnych rozdziałach powrócą jako członkowie wypraw – żeby ostatecznie dokonać żywota za jakiś czas. Nie pomaga w opanowaniu tego nawet system specjalnych odsyłaczy, informacji, że szersze wyjaśnienia to kwestia innego rozdziału. Faktem jest jednak, że czytelnicy „Polskich Himalajów” do przypadkowych odbiorców nie należą i doskonale zdają sobie sprawę, kto i w jakich okolicznościach zginął. Niekoniecznie za to pamiętają całe ekipy wyruszające w góry – albo okoliczności związane ze zdobywaniem szczytów, a te wiadomości tom przynosi. „Polskie Himalaje” to książka pod względem narracyjnym bardzo prosta, autorzy nie silą się tutaj na specjalistyczne opisy, bardziej rejestrują dane niż szukają tonów sensacyjnych czy literackości. Nawet najprostsze terminy – znane czytelnikom – zostaną objaśnione w słowniku na końcu książki. Widać dzięki tej publikacji, jak wyglądały złote lata polskiego alpinizmu – i jak polskie ekspedycje szukały możliwości zapisania się w historii wspinaczki. „Głośne” nazwiska otrzymują tu tyle samo miejsca co wspinacze mniej znani – to dobre rozwiązanie, pomaga zaspokoić ciekawość odbiorców. Tom „Polskie Himalaje” szubko prezentuje zestaw ważnych dokonań Polaków w wysokich górach. Uwagę przykuwa również bogatym materiałem zdjęciowym – pojawiają się tu nie tylko zdjęcia dokumentacyjne, pokazujące sytuację w bazie, ekwipunek, przygotowania albo widoki ze szczytów – ale i fotografie niemal artystyczne, wykorzystujące zwłaszcza oryginalne gry świateł czy nietypowe kadry z drogi na szczyt. „Polskie Himalaje” to książka ważna dla wszystkich, którzy interesują się wspinaczką wysokogórską.
Polacy wysoko
Skrótowa opowieść o tym, jak Polacy zdobywali wysokie góry, ograniczona do jednego tomu, za to uzupełniona o wydarzenia z 2018 roku. „Polskie Himalaje” to coś dla tych odbiorców, którzy lubią wiedzieć, co dzieje się w górach – ale nie chcą analizować każdego kroku i każdego wyzwania. Bo tu nie ma na to miejsca – pojawi się natomiast rejestr kolejnych sukcesów, porażek oraz tragedii. Autorzy dbają o gromadzenie informacji, czasem tylko podpierając się zapiskami samych wspinaczy. „Polskie Himalaje” to zatem książka, która porządkuje wiadomości, ale i rejestruje dokonania. Wspomina tych, których wspomnieć należy, a przy okazji dostarcza też sporej dawki wrażeń – bo fani literatury górskiej doskonale wiedzą, że nie da się obojętnie podchodzić do ryzyka, ekstremalnych warunków i do stałego mierzenia się z naturą.
„Polskie Himalaje” trafiają na rynek w momencie, gdy pojawiło się większe niż zwykle zainteresowanie tematyką alpinizmu. To próba uszeregowania chronologicznego polskich wypraw (lub tych górskich eskapad, w których Polacy brali udział). Na początku to założenie trochę się rozmywa, ale później materiału autorom już nie zabraknie. Przygotowują oni rodzaj streszczenia, rozdziały w jednotomowej edycji „Polskich Himalajów” są bardzo krótkie. Za każdym razem wymieniany jest w nich skład osobowy wyprawy – i zaledwie kilka uwag na temat trasy, stopnia trudności, problemów w zespołach czy odejścia od „normy”. Zdarza się sięganie do zapisków wspinaczy – żeby nieco podbić temperaturę opowieści. Po szczegóły dotyczące konkretnych wejść trzeba zaglądać do innych źródeł, tutaj otrzymuje się jedynie szybki przegląd górskich akcji. Niby chronologiczny, a jednak w pewnym momencie chronologia ustępuje tematyzacji i tak wspinacze, o których tragicznym losie czytelnicy już się z książki dowiedzieli, w kolejnych rozdziałach powrócą jako członkowie wypraw – żeby ostatecznie dokonać żywota za jakiś czas. Nie pomaga w opanowaniu tego nawet system specjalnych odsyłaczy, informacji, że szersze wyjaśnienia to kwestia innego rozdziału. Faktem jest jednak, że czytelnicy „Polskich Himalajów” do przypadkowych odbiorców nie należą i doskonale zdają sobie sprawę, kto i w jakich okolicznościach zginął. Niekoniecznie za to pamiętają całe ekipy wyruszające w góry – albo okoliczności związane ze zdobywaniem szczytów, a te wiadomości tom przynosi. „Polskie Himalaje” to książka pod względem narracyjnym bardzo prosta, autorzy nie silą się tutaj na specjalistyczne opisy, bardziej rejestrują dane niż szukają tonów sensacyjnych czy literackości. Nawet najprostsze terminy – znane czytelnikom – zostaną objaśnione w słowniku na końcu książki. Widać dzięki tej publikacji, jak wyglądały złote lata polskiego alpinizmu – i jak polskie ekspedycje szukały możliwości zapisania się w historii wspinaczki. „Głośne” nazwiska otrzymują tu tyle samo miejsca co wspinacze mniej znani – to dobre rozwiązanie, pomaga zaspokoić ciekawość odbiorców. Tom „Polskie Himalaje” szubko prezentuje zestaw ważnych dokonań Polaków w wysokich górach. Uwagę przykuwa również bogatym materiałem zdjęciowym – pojawiają się tu nie tylko zdjęcia dokumentacyjne, pokazujące sytuację w bazie, ekwipunek, przygotowania albo widoki ze szczytów – ale i fotografie niemal artystyczne, wykorzystujące zwłaszcza oryginalne gry świateł czy nietypowe kadry z drogi na szczyt. „Polskie Himalaje” to książka ważna dla wszystkich, którzy interesują się wspinaczką wysokogórską.
Subskrybuj:
Posty (Atom)






