* * * * * * O tu-czytam
tu-czytam.blogspot.com to strona z recenzjami: portal literacki tworzony w pełni przez jedną osobę i wykorzystujący szablon bloga dla łatwego wprowadzania kolejnych tekstów.

Nie znajdzie się tu polecajek, konkursów, komciów ani podpiętych social mediów, za to codziennie od 2009 roku pojawiają się pełnowymiarowe (minimum 3000 znaków) omówienia książek.

NIE KORZYSTAM Z AI.

Zapraszam do kontaktu promotorki książek i wydawnictwa.

Zabrania się kopiowania treści strony. Publikowanie fragmentów tekstów możliwe wyłącznie za zgodą autorki i obowiązkowo z podaniem źródła. Kontakt: iza.mikrut@gmail.com

wtorek, 3 listopada 2026

Wiktoria Korzeniewska: Słowiańskie opowieści zimowe w komiksie

Nasza Księgarnia, Warszawa 2026.

Zwyczaje

Mitologia słowiańska wkracza coraz odważniej do świadomości nie tylko młodych czytelników – a ponieważ wielu informacji zwyczajnie nie da się odtworzyć, pozostaje zlepkiem zwyczajów, wierzeń i przekonań – niekoniecznie powiązanych z pełnowymiarowymi opowieściami. Wiele z tych wierzeń przetrwało w obrzędach dotyczących obchodzenia świąt – i można to pokazywać małym czytelnikom, żeby przekonać ich, że pielęgnowanie tradycji ma głębszy sens. „Słowiańskie opowieści zimowe w komiksie” to okazja do dokonywania rozmaitych odkryć. Marzena i Leszek spędzają czas z dziadkiem, przygotowując się do Bożego Narodzenia. To znakomity moment, żeby sprawdzić, gdzie tkwią źródła rozmaitych, niekoniecznie oczywistych dla dzisiejszych dzieci zwyczajów i zachowań. Na szczęście dziadek jest wtajemniczony i może prezentować swoim wnukom ciekawostki – żeby umilić czas i przekonać do odkrywania dorobku kulturowego dalekich przodków. Młodzi bohaterowie mogą zadawać pytania przy okazji typowych przedświątecznych działań: kiedy piszą listy do Świętego Mikołaja, kiedy zastanawiają się nad ubieraniem choinki, a nawet przy przygotowywaniu smakołyków. Mogą przy tym przetestować dawne rozrywki i przepisy, a nawet przygotować coś samodzielnie: zamiast choinki będzie to podłaźniczka, dzieci zrobią też ludowego pająka czy gwiazdę kolędników. Za każdym razem dziadek komentuje odpowiednio zwyczaje, z których wywodzą się takie pomysły – i wprowadza też całkiem dużo wierzeń przodków na temat duchów bliskich. To sposób na zaintrygowanie odbiorców, zwłaszcza że owe duchy materializują się w kolejnych kadrach.

Dziecięcy bohaterowie zadają pytania i mogą wyciągać wnioski na temat wagi konkretnych czynności – od tej pory bożonarodzeniowe przygotowania nie będą już tylko powtarzaniem pewnych zabiegów, a nabiorą głębszego sensu i zaczną się składać na całą tradycję. Dla bohaterów książki – jak i dla małych czytelników – ważne będzie uzasadnienie, dlaczego tak dba się o zwyczaje. Przydadzą się też same wiadomości – skąd wzięły się niektóre wierzenia, do czego prowadziły i jak przetrwały do naszych czasów. Akcja jest przez to dość statyczna, ale skoro opiera się na rozmowie i wyjaśnieniach, nie może być inna. Tu liczy się przeżywanie przedświątecznego rozgardiaszu (i szukanie tłumaczeń, których być może do tej pory odbiorcy nie uzyskiwali). Co ważne: nie chodzi o wydobywanie religijnych aspektów świąt, Boże Narodzenie zastąpione zostało Szczodrymi Godami, liczy się wersja z mitologii. Wiktoria Korzeniewska zbiera dla dzieci ciekawostki i sprawia, że dzięki powiązaniom z dzisiejszymi czasami lektura wydaje się pasjonująca (sporą rolę odgrywają tu również podpowiedzi i wskazówki, żeby odbiorcy mogli zająć się wytwarzaniem tego samego, co bohaterowie tomu). Agnieszka Futa z kolei w warstwie graficznej opiera się na komputerowych obrazkach i to nie do końca przekonuje – przede wszystkim przez rezygnowanie z mimiki bohaterów, twarze są do siebie bardzo podobne, nie ujawniają silnych emocji, owszem, zostały skonstruowane szczegółowo, ale w dość monotonny sposób – i obecność nasyconych kolorów nie ożywia kadrów. Jest tu świątecznie i odświętnie, ale poszczególne obrazki pozostawiają jednak niedosyt – zwłaszcza przy obfitości publikacji świątecznych w grudniu. Na pierwszy rzut oka da się zaakceptować, drugi uruchamia szereg wątpliwości. Ale i tak najbardziej liczyć się tu będzie przesłanie.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz