Strona główna || O autorce || O tu-czytam || Bajki || Bajkowe portfolio                       

piątek, 10 czerwca 2016

Liane Schneider: Zuzia jedzie na wakacje

Media Rodzina, Poznań 2016.

Wakacje

Była już w serii Mądra Mysz Zuzia na plaży – teraz dziewczynka udaje się nad morze. Tomik „Zuzia jedzie na wakacje” jest przeznaczony dla dzieci od lat trzech i pomaga oswajać odbiorców z sytuacjami, które są całkiem prawdopodobne w wakacyjno-plażowych okolicznościach. Morze Północne wprawdzie jest zimne (i bardziej słone niż Bałtyk, co Zuzia sprawdza), ale i tak można się w nim wykąpać, piasek jest ciepły i da się opalać (mama przypomina o kremie z filtrem). Te rozrywki to nie wszystko: Zuzia nad morzem poznaje nową koleżankę, zbiera skarby (muszle i kamienie), ogląda fale oraz… zwierzęta. Raz po plaży przemyka krab, to znów pojawia się foczka bez mamy (przy okazji Zuzia dowiaduje się, że nie wolno jej głaskać, bo dorosła foka odrzuciłaby dziecko przez obcy zapach). Atrakcją jest obserwowanie widoku ze starej latarni morskiej i oglądanie fal podczas pływów. Nawet gdyby bohaterka nie zabrała ze sobą dmuchanego krokodyla Fryderyka, miałaby sporo zajęć. „Zuzia jedzie na wakacje” to tomik, w którym każda strona przynosi nowy rodzaj rozrywki – i pokazuje, dlaczego ważne są wakacyjne wojaże. Lektura zajmuje dzieciom czas – podobnie jak bohaterce kolejne zabawy i zadania. Liane Schneider próbuje wytłumaczyć maluchom, co można zrobić na wakacjach – a jej opowieść wyliczankowa przynosi też rozrywkę.

Na plaży można zawierać nowe znajomości. Zuzi nie martwi specjalnie brak zabawek w pokoju, bo i tak nie ma kiedy o tym pomyśleć. Dużo bardziej męczy ją dojazd – zaczyna trochę marudzić, ale nic w tym dziwnego. Ważne, że później wszystko okazuje się przyjemne. Najmłodsi mogą czuć się niepewnie przed pierwszą wakacyjną podróżą – Zuzia pomaga uświadomić im, do jakiej kategorii zalicza się wakacje i nadmorskie eskapady. Ta bohaterka już niejeden raz przekonała dzieci do testowania nowych wydarzeń. Poza tym, że na własnej skórze sprawdza, co oznaczają różne wyjścia, okazje czy wizyty, dostarcza małym odbiorcom rozrywki w dobrym gatunku. Autorzy towarzyszą Zuzi w zwyczajnym życiu i poza codziennymi wyzwaniami – po to, żeby przybliżyć najmłodszym prawdopodobne scenariusze, więc i oswoić z rzeczywistością i zlikwidować strach czy stres. To, co dla dorosłych jest oczywiste, dla kilkulatków wcale takie być nie musi. W tym kontekście historia o Zuzi zyskuje dodatkowe znaczenie. Mała bohaterka nie odczuwa strachu, ośmiela zatem dzieci.

„Zuzia jedzie na wakacje” to tomik, jak wszystkie w serii, niewielki pod względem objętości, za to przepełniony treścią. Liane Schneider nie rozprasza się przy opisach, woli podawać konkrety i wprowadzać coraz to nowe niespodzianki dla Zuzi i czytelników. Przez to książeczka nabiera tempa – mimo że trudno przy niej mówić o fabularyzowanej akcji czy bajkowości. Zwykła egzystencja jawi się dość ciekawie – bo Zuzia to bohaterka, którą od dawna warto obserwować. Tekstu jest tu niezbyt dużo (chociaż działa na wyobraźnię odbiorców). Najmłodsi mogą za to śledzić przygody Zuzi w warstwie graficznej. Starsze dzieci na podstawie rysunków będą też ćwiczyć narrację – bo dzieje się na obrazkach całkiem sporo. Dzieci na plaży, kotka w bagażniku, miny owiec – wszystko to zasługuje na uwagę i opisanie rodzicom. Tak autorka i ilustratorka zachęcają do korzystania z książeczki również w celach rozwijania umiejętności opowiadania u pociechy. Gdy ma się do dyspozycji takie ilustracje, przyjemnie im się przyglądać.

Chociaż wakacje to punkt wyjścia dla wielu bajkowych opowieści, w serii Mądra Mysz liczy się naturalność i prawda. Zuzia więc nie wkroczy nagle do krainy magii, nie zacznie dokonywać wielkich czynów. Ale sprawi, że każdy maluch będzie mógł stać się niemal bajkowym bohaterem, kiedy wybierze się z rodzicami nad morze i doświadczy tego samego co Zuzia. „Zuzia jedzie na wakacje” to lektura nie tylko na lato, prosta historyjka dla dzieci.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Zabrania się kopiowania treści strony. Publikowanie fragmentów tekstów możliwe wyłącznie za zgodą autorki i obowiązkowo z podaniem źródła. Kontakt: iza.mikrut@gmail.com