Kropka, Warszawa 2026.
Zazdrość
Ten autor doskonale wie, o czym pisze. Dał się poznać jako autor edukacyjnej książki o różnych rasach psów i kotów, teraz wraca z historyjką fabularną o domowych pupilach. „Jak pies z kotem” to krótki i zabawny picture book, który przypomni dzieciom, czym jest zazdrość o nowego członka rodziny. Russell Kane wie, jak przekonać do siebie miłośników czworonogów – nie przez przypadek: prezentowane wydarzenia mógł spokojnie przeżyć, jako wieloletni właściciel i opiekun rozmaitych zwierzaków.
Fabuła tomiku „Jak pies z kotem” jest prosta i przewidywalna, a jednak dzieci będą ją śledzić z zapartym tchem, żeby sprawdzić, jak rozwiąże się problem nieoczekiwany przez ludzi i niemożliwy do rozwiązania na drodze logiki. Dom jak na razie składa się z mamy, taty i Anki – którymi rządzi Tero, kot burmski, wielki, szary, rasowy i dystyngowany. To Tero jest tu najważniejszy, nie ulega wątpliwości. A jednak nikt nie konsultuje z nim najważniejszej decyzji: pewnego dnia w domu pojawia się bardzo słodki i uroczy szczeniak chihuahua, Samson. Samson wyposażony został w wyjątkową broń – torpedujące spojrzenie miłosne. To nim błyskawicznie podbija serca wszystkich w domu. Wszystkich, tylko nie Tero. Kot manifestuje swoje niezadowolenie na wszystkie możliwe sposoby, stara się dać do zrozumienia zwłaszcza odrosłym, że należy się pozbyć intruza.
Sporą część krótkiej opowieści zajmuje analiza obrażenia Tero. Kot jest zły i nie wie, co zrobić – stracił swoją pozycję w domu, teraz wszyscy zachwycają się szczeniakiem. Zazdrość jest wyjątkowo silna i nie pomagają żadne sztuczki szykowane przez domowników. Tero po prostu nie chce zaakceptować nowego towarzysza. Aż w końcu…
Russell Kane przygotowuje odbiorców, którzy chcą poszerzyć grono domowych zwierzaków, na sytuacje nieoczekiwane a prawdopodobne. Jednocześnie wciąga dzieci w ciekawą i zabawną historię o zwierzętach – sprawia, że nawet dzieci, które nie przepadają za ćwiczeniem samodzielnego czytania, tu mogą sobie poradzić. Do tego liczy się analiza emocji i ich przejawów – to coś, co przyciągnie najmłodszych, również czasem poszukujących przewodnika, który wyjaśni im, co dzieje się w ich głowach. Przy tak ważnych tematach w opowieści liczy się tu jeszcze warstwa graficzna (ilustracje: Erica Salcedo) – tam, gdzie nie ma miejsca na humor w tekście, rysunku przejmują dowcip i pokazują czytelnikom komiczne strony sporu. Mimo skrótowości będzie tu zatem bardzo dużo wątków wartych uwagi i przyciągających każdego czytelnika, bez względu na wiek i doświadczenia w opiece nad kapryśnymi zwierzętami. Russell Kane przypomina, że nie zawsze wszystko idzie zgodnie z planem, zwłaszcza gdy w grę wchodzą niekoniecznie zrozumiałe (a przecież oczywiste) uczucia czworonożnych domowników. Proponuje dzieciom sympatyczną lekturę – w sam raz do szybkiego prześledzenia i do przyjrzenia się temu, co dzieje się w sercach dzieci lub zwierząt, kiedy pojawia się nieoczekiwanie nowy członek rodziny. Warto tę publikację wykorzystać do przeprowadzenia ważnych rozmów z dziećmi – a Russell Kane przypomina, że nie zawsze jest powód do zmartwień, czasami wystarczy po prostu cierpliwość i wyczucie.
Recenzje, wywiady, omówienia krytyczne, komentarze.
Codziennie aktualizowana strona Izabeli Mikrut
tu-czytam.blogspot.com to strona z recenzjami: portal literacki tworzony w pełni przez jedną osobę i wykorzystujący szablon bloga dla łatwego wprowadzania kolejnych tekstów.
Nie znajdzie się tu polecajek, konkursów, komciów ani podpiętych social mediów, za to codziennie od 2009 roku pojawiają się pełnowymiarowe (minimum 3000 znaków) omówienia książek.
NIE KORZYSTAM Z AI.
Zapraszam do kontaktu promotorki książek i wydawnictwa.
Zabrania się kopiowania treści strony. Publikowanie fragmentów tekstów możliwe wyłącznie za zgodą autorki i obowiązkowo z podaniem źródła. Kontakt: iza.mikrut@gmail.com
Nie znajdzie się tu polecajek, konkursów, komciów ani podpiętych social mediów, za to codziennie od 2009 roku pojawiają się pełnowymiarowe (minimum 3000 znaków) omówienia książek.
NIE KORZYSTAM Z AI.
Zapraszam do kontaktu promotorki książek i wydawnictwa.
Zabrania się kopiowania treści strony. Publikowanie fragmentów tekstów możliwe wyłącznie za zgodą autorki i obowiązkowo z podaniem źródła. Kontakt: iza.mikrut@gmail.com
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Russell Kane. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Russell Kane. Pokaż wszystkie posty
wtorek, 19 maja 2026
poniedziałek, 23 lutego 2026
Rusell Kane: Pupil dla mnie
Kropka, Warszawa 2026.
Zwierzę domowe
Russell Kane kieruje się do małych odbiorców, chociaż chyba bardziej powinien zwrócić na siebie uwagę ich rodziców – jako osoba, która analizuje zachowania, wady i zalety różnych ras psów i kotów oraz podpowiada, na jakie domowe zwierzę się zdecydować. „Pupil dla mnie” to trochę książka edukacyjna, trochę ciekawostka dla małych czytelników – i tylko szkoda, że autor tak mało może napisać o nierasowych zwierzętach ze schronisk (chociaż każdy rozdział kończy się podpowiedzią, żeby sprawdzić, czy to właśnie w schronisku nie znajdzie się najlepszego przyjaciela dla siebie – a do tego autor przekonuje, dlaczego nie decydować się na najszybciej podbiegające zwierzę albo na to najbardziej opuszczone i nieufne). Russell Kane od czasu do czasu przypomina sobie, że jest komikiem i zarabia na życie stand-upami i wtedy wplata do narracji dowcipy niekoniecznie potrzebne, ale przyciągające uwagę i odrobinę odciążające tom. Bo „Pupil dla mnie” to nie lektura na jeden raz i nawet najwięksi miłośnicy zwierząt przekonają się, że trzeba będzie sobie ją rozłożyć na kilka sesji. Każda rozkładówka jest poświęcona jednej rasie (psa czy kota, pod koniec książki znajdują się jeszcze drobne akapity poświęcone chomikom, świnkom morskim, papużkom falistym, gadom oraz… owadom, bo autor cały czas wspomina swojego straszyka, którego bardzo w dzieciństwie lubił). Russell Kane o wielu rasach pisze właśnie dlatego, że przedstawicieli tych ras miał albo ma u siebie w domu i dobrze wspomina – dzięki temu wiadomości z pierwszej ręki nabierają barw i mogą trafić do przekonania odbiorcom. Jeśli ktoś marzy o rasowym psie albo kocie, dowie się, czym charakteryzują się te rasy – jeśli chodzi o wygląd, ale przede wszystkim o charakter i skłonność do zabaw z człowiekiem. Autor przygląda się kolejnym stworzeniom, podaje historię rasy (albo przynajmniej prawdopodobną historię rasy), opowiada, które zwierzęta nie poradzą sobie same w domu, a których nie należy wypuszczać do ogrodu, które lubią spędzać czas na kolanach człowieka, a które nie przekonają się do tego, żeby stać się stworzonkiem do głaskania. Co zabawne, każdej rasie wystawia metryczkę z ocenami, podając liczbowe wartości tego, czy dany zwierzak imponuje intelektem, lubi się bawić, wymaga uwagi, radzi sobie na zewnątrz i czy zachwyca – nie wiadomo, jakie kryterium stosuje przy tym ostatnim punkcie, najprawdopodobniej sięga do własnych doświadczeń i część czytelników będzie chciała z nim polemizować. Opowiada o osobowości zwierząt i o cechach, które mogą okazać się trudne w codziennym wspólnym funkcjonowaniu. Najlepiej jak potrafi przygotowuje do życia z przedstawicielem danej rasy. Oprócz zdjęcia zwierzaka na rozkładówce pojawia się też całkiem sporo rysunków, tak, żeby mali odbiorcy mogli cieszyć się oglądaniem stron.
To propozycja dla dzieci, które zainteresowane są różnicami między różnymi rasami psów i kotów i chcą się przekonać, czy faktycznie rasa ma znaczenie lub wpływ na charakter pupila. Raczej rzadziej będzie wykorzystywana do podjęcia decyzji – bardziej może funkcjonować jako ciekawostka i jako szansa na poznawanie domowych pupili. Wielkoformatowa i udana książka, która jednak skłania do czytania wybiórczego - sięgania po konkretne tematy i sprawdzania, co autor ma do powiedzenia o danej rasie.
Zwierzę domowe
Russell Kane kieruje się do małych odbiorców, chociaż chyba bardziej powinien zwrócić na siebie uwagę ich rodziców – jako osoba, która analizuje zachowania, wady i zalety różnych ras psów i kotów oraz podpowiada, na jakie domowe zwierzę się zdecydować. „Pupil dla mnie” to trochę książka edukacyjna, trochę ciekawostka dla małych czytelników – i tylko szkoda, że autor tak mało może napisać o nierasowych zwierzętach ze schronisk (chociaż każdy rozdział kończy się podpowiedzią, żeby sprawdzić, czy to właśnie w schronisku nie znajdzie się najlepszego przyjaciela dla siebie – a do tego autor przekonuje, dlaczego nie decydować się na najszybciej podbiegające zwierzę albo na to najbardziej opuszczone i nieufne). Russell Kane od czasu do czasu przypomina sobie, że jest komikiem i zarabia na życie stand-upami i wtedy wplata do narracji dowcipy niekoniecznie potrzebne, ale przyciągające uwagę i odrobinę odciążające tom. Bo „Pupil dla mnie” to nie lektura na jeden raz i nawet najwięksi miłośnicy zwierząt przekonają się, że trzeba będzie sobie ją rozłożyć na kilka sesji. Każda rozkładówka jest poświęcona jednej rasie (psa czy kota, pod koniec książki znajdują się jeszcze drobne akapity poświęcone chomikom, świnkom morskim, papużkom falistym, gadom oraz… owadom, bo autor cały czas wspomina swojego straszyka, którego bardzo w dzieciństwie lubił). Russell Kane o wielu rasach pisze właśnie dlatego, że przedstawicieli tych ras miał albo ma u siebie w domu i dobrze wspomina – dzięki temu wiadomości z pierwszej ręki nabierają barw i mogą trafić do przekonania odbiorcom. Jeśli ktoś marzy o rasowym psie albo kocie, dowie się, czym charakteryzują się te rasy – jeśli chodzi o wygląd, ale przede wszystkim o charakter i skłonność do zabaw z człowiekiem. Autor przygląda się kolejnym stworzeniom, podaje historię rasy (albo przynajmniej prawdopodobną historię rasy), opowiada, które zwierzęta nie poradzą sobie same w domu, a których nie należy wypuszczać do ogrodu, które lubią spędzać czas na kolanach człowieka, a które nie przekonają się do tego, żeby stać się stworzonkiem do głaskania. Co zabawne, każdej rasie wystawia metryczkę z ocenami, podając liczbowe wartości tego, czy dany zwierzak imponuje intelektem, lubi się bawić, wymaga uwagi, radzi sobie na zewnątrz i czy zachwyca – nie wiadomo, jakie kryterium stosuje przy tym ostatnim punkcie, najprawdopodobniej sięga do własnych doświadczeń i część czytelników będzie chciała z nim polemizować. Opowiada o osobowości zwierząt i o cechach, które mogą okazać się trudne w codziennym wspólnym funkcjonowaniu. Najlepiej jak potrafi przygotowuje do życia z przedstawicielem danej rasy. Oprócz zdjęcia zwierzaka na rozkładówce pojawia się też całkiem sporo rysunków, tak, żeby mali odbiorcy mogli cieszyć się oglądaniem stron.
To propozycja dla dzieci, które zainteresowane są różnicami między różnymi rasami psów i kotów i chcą się przekonać, czy faktycznie rasa ma znaczenie lub wpływ na charakter pupila. Raczej rzadziej będzie wykorzystywana do podjęcia decyzji – bardziej może funkcjonować jako ciekawostka i jako szansa na poznawanie domowych pupili. Wielkoformatowa i udana książka, która jednak skłania do czytania wybiórczego - sięgania po konkretne tematy i sprawdzania, co autor ma do powiedzenia o danej rasie.
Subskrybuj:
Posty (Atom)






