* * * * * * O tu-czytam
tu-czytam.blogspot.com to strona z recenzjami: portal literacki tworzony w pełni przez jedną osobę i wykorzystujący szablon bloga dla łatwego wprowadzania kolejnych tekstów.

Nie znajdzie się tu polecajek, konkursów, komciów ani podpiętych social mediów, za to codziennie od 2009 roku pojawiają się pełnowymiarowe (minimum 3000 znaków) omówienia książek.

NIE KORZYSTAM Z AI.

Zapraszam do kontaktu promotorki książek i wydawnictwa.

Zabrania się kopiowania treści strony. Publikowanie fragmentów tekstów możliwe wyłącznie za zgodą autorki i obowiązkowo z podaniem źródła. Kontakt: iza.mikrut@gmail.com
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Marion Deuchars. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Marion Deuchars. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 14 marca 2024

Marion Deuchars: Narysuj to! Ćwiczenia artystyczne na odblokowanie wyobraźni

Kropka, Warszawa 2024.

Kształty

Powraca na rynek Marion Deuchars – i to w wielkim stylu. „Narysuj to. Ćwiczenia artystyczne na odblokowanie wyobraźni” to publikacja wyjątkowa – i wartościowa zwłaszcza w czasach, w których wszechobecność elektronicznych gadżetów skutecznie zabija kreatywność. Chociaż tomik przeznaczony jest dla młodych odbiorców, warto przekonać do niego i starszych – bo im także przydadzą się techniki odblokowywania wyobraźni przy okazji dobrej zabawy. Autorka stawia na swobodne tworzenie. Wprowadza w tomiku serie: między innymi pokazuje, jak narysować różne zwierzęta: lisa, tygrysa, śpiącego psa albo kota – wychodząc od barwnych plam, które następnie wzbogaca się o drobne szczegóły. Sugeruje zabawę kształtami i gryzmołami: można na przykład dorysowywać sylwetki ludzkie do bazgrołów, by zmienić ich wymowę. Dorysowywania będzie zresztą sporo: można stworzyć kogoś, kto pasuje do prezentowanych łap i ogonów, albo do oczu – ale można też całkowicie samodzielnie działać, na przykład wypełnić postacią (małą) jajko – a następnie przedstawić bohatera, który już dorósł. Punktem wyjścia do tworzenia dla Marion Deuchars raz będzie fragment obrazka, to znowu – samo tło do uzupełnienia przez określone w poleceniu sytuacje. Autorka nie podpowiada zbyt wiele: coś małego ma gonić coś dużego pod górę – i to wszystko, całą historię stworzyć muszą już samodzielnie dzieci, podpowiedzią jest jedynie namalowane wzgórze. Nie ma tu ograniczeń, nie ma złych rozwiązań, wszystko da się przerobić na kreatywną plastyczną zabawę. Marion Deuchars wie, że wystarczy impuls, żeby dzieci poczuły magię tworzenia – a kiedy to się stanie, może być spokojna – z pewnością będą wypełniać kolejne strony tomiku bez wytchnienia. Tu bowiem można poczuć się współtwórcą książeczki – a to dla dzieci ma często olbrzymie znaczenie. „Narysuj to” to książka dla każdego – wcale nie trzeba mieć plastycznego talentu ani wiary we własne możliwości, autorka nie dąży do tego, żeby obrazki, które powstaną, były piękne, a – żeby dawały rozrywkę i radość twórcom. Przypomina, jak dobrze jest bazgrać i rysować rzeczy pozbawione większego sensu i celu, przywraca dzieciom zadowolenie z pracy, która nie ma być oceniana czy porównywana z dziełami innych – a może zapewnić wolność artystycznego wyrażania. Podążanie za poleceniami autorki to dopiero początek zabawy – bo tę można kontynuować, proponując własne wariacje kolejnych ćwiczeń. Tu rzeczywiście da się wykorzystywać przypadkowo stworzone kształty albo przerabiać nudne wzorki na całe obrazkowe przygody. Marion Deuchars przywraca kreatywności miejsce w codziennym życiu. Zachęca do eksperymentowania i do traktowania ilustracji jako punktu wyjścia do własnych prac. Dzieci będą usatysfakcjonowane i ucieszone możliwością dodawania czegoś do prawdziwej książki – ale nauczą się też, jak kreatywnie podchodzić do rysowania, korzystania z przyborów plastycznych (nieprzypadkowo autorka zachęca do używania białego markera olejowego albo wyciętego z kartki elementu obrazka, żeby wypełniać plamę koloru bielą – to zadanie pozwala przedefiniować dotychczasowe podejście do ilustrowania. Jest tu wiele propozycji, z których dzieci mogą skorzystać – i które mogą przenieść na własne doświadczenia plastyczne. Marion Deuchars po raz kolejny przypomina, po co się tworzy – i zaprasza do takiej zabawy. Ale ta propozycja cenna jest nie tylko z powodu lekcji rysowania: przydaje się właśnie do rozwijania wyobraźni, co zresztą zostało wykorzystane już w założeniu tomiku. Rzeczywiście zadania, które Deuchars stosuje w książce, często mogą stać się podstawą ćwiczeń na kreatywność. To coś, co zaprocentuje w przyszłości.

poniedziałek, 15 stycznia 2024

Marion Deuchars: Moja książka o mnie. Książka aktywnościowa

Kropka, Warszawa 2024.

Autoanaliza

Nowa odsłona książek kreatywnych najprawdopodobniej pojawi się w literaturze czwartej. Marion Deuchars przygląda się bowiem możliwościom tworzenia - podsuwa dzieciom tematy i zagadnienia, które wręcz zapraszają do zabawy z kredkami, flamastrami i wyklejankami. "Moja książka o mnie" to ciekawostka, sposób na spędzenie wolnego czasu i zabicie nudy, a przy okazji - szansa na wyrażanie siebie. Autorka łączy tutaj wskazówki na rozwijanie wyobraźni i chęć do tworzenia. "Moja książka o mnie" to autoprezentacja, przedstawienie się w sposób nieszablonowy. Deuchars porządkuje to wszystko, co kilkulatki są w stanie o sobie powiedzieć - i kieruje dziećmi. Trzeba tu wpisać swoje imię i zaznaczyć datę urodzenia, ale do tego przygotować znacznie więcej ciekawostek. Między innymi - narysować swoje oczy, nos, odrysować dłoń albo stopę, wskazać słowa, którymi można się określić. Do tego jest tu miejsce na przedstawienie członków rodziny i przyjaciół, na wprowadzenie wizji wymarzonego lub posiadanego zwierzęcia. Nie zabraknie też bodźców do wymyślania - trzeba pomyśleć, w jakim najwyższym i jakim najniższym miejscu się było, można zaprezentować drogę do szkoły albo ulubione jedzenie, rozkład dnia lub emocje. Można nawet zamienić się w bohatera literackiego i pokazać swoją wielką przygodę - w pełni wykreowaną.

Żeby przekonać dzieci do twórczego działania, Marion Deuchars sama bawi się znakami i kolorami. Wprowadza czcionki różnej wielkości i stylizowane na ręczne - tak, żeby nie było zbyt wielkiej różnicy po dodawaniu do tomiku własnych pomysłów. Jest tu też sporo ładnych ilustracji, trochę naiwnych w duchu, żeby dzieci nie martwiły się, że nie mogą dorównać autorce - nie ma tu mowy o konkurencji i o wyścigu w prezentowaniu motywów, liczy się przyjemność tworzenia. Często jest tak, że nawet propozycja podkreślenia czy zaznaczenia czegoś gotowego wiązać się będzie z uruchomieniem kreatywności - i w konsekwencji z dodatkowym ozdabianiem miejsc, których autorka do ozdabiania nie przeznaczyła. Ale w tym tkwi urok książek kreatywnych, czy, jak w tym wypadku, książek aktywnościowych - pozostawia się odbiorcom spore pole do popisu plastycznego i twórczego. Marion Deuchars wie, że dzieci, zachęcone do uzupełniania tomiku, rozkręcą się i będą same wyszukiwać możliwości i miejsc do rysowania. Nie da się zwyczajnie oglądać tej publikacji - bo każda strona i każda rozkładówka wręcz krzyczą, zapraszają do działania - do samodzielnego tworzenia książki o sobie. W związku z tym każda publikacja będzie inna, dzieci mogą stworzyć coś niepowtarzalnego, nawet jeśli wychodzą od tego samego polecenia. Marion Deuchars pozwala zanurzyć się we własnych odczuciach, sprawdzać, co się liczy i co warto z siebie wyrzucić. Bawi dzieci i zapewnia im odskocznię od nudnych zajęć, nie chce edukować (chociaż pojawiają się wzmianki o trosce o środowisko, a samo poznawanie siebie też dałoby się podciągnąć pod aspekty wychowawcze). To ciekawa propozycja dla zmęczonych standardowymi kolorowankami.