Znak, Kraków 2026.
Uczucie
Ta relacja działała na wyobraźnię – i do dzisiaj może budzić zainteresowanie, trochę na prawach podglądania sławnych ludzi – a trochę przez świadomość na temat życia miłosnego Agnieszki Osieckiej. Bo o ile Marek Hłasko powoli odchodzi do lamusa, nie jest już tym cenionym buntownikiem i twórcą obok głównego nurtu, to Agnieszka Osiecka wciąż funkcjonuje jako autorka piosenek „z tekstem”, wielkich miłosnych historii i dramatów zaklętych w drobnych lirycznych utworach. Lata temu na rynku pojawiły się „Listy na wyczerpanym papierze” – zapis uczucia, jakie na moment połączyło Agnieszkę Osiecką i Jeremiego Przyborę, teraz zainteresowanie tym motywem osłabło – więc przyszedł czas, żeby na nowo przypomnieć czytelnikom o relacjach wielkich artystów. „Hłasko/Osiecka. Byle nie o miłości” to tom monumentalny, przygotowany bardzo starannie i tak, żeby drobny epizod w życiorysach obojga przedstawić z pełną uwagą.
Kolejne rozdziały są tu przetykane fragmentami utworów oraz wyimkami z opracowań na temat Hłaski czy Osieckiej – tak, żeby nie rozbijać głównego nurtu narracji i żeby nie odbierać czytelnikom przyjemności obcowania z literaturą na najwyższym poziomie. Rolę przerywników odgrywają tu również zdjęcia z rodzinnych albumów – te prywatne fotografie pozwalające uchwycić chwile szczęścia. W ramach dodatków do książki wspomnieć można jeszcze o kalendarium miłości, o tekstach z pocztówek dołączonych w aneksie i o zestawie drobnych notek biograficznych osób pojawiających się w tekście. Są tu dwa systemy przypisów: końcowe, stanowiące odniesienia do konkretnych pozycji bibliograficznych i dolne – kiedy trzeba wytłumaczyć kolejnemu pokoleniu elementy rzeczywistości PRL-u. Mamy zatem do czynienia z potężnym i poważnym opracowaniem, w którym życiorysy nie przysłaniają siły efemerycznego uczucia.
Karolina Felberg i Radosław Młynarczyk to autorzy, którzy wnikliwie badają życie i twórczość bohaterów romansu. Karolina Felberg odkrywa czytelnikom Agnieszkę Osiecką – łącznie z teoriami na temat jej seksualności – Radosław Młynarczyk z kolei przedstawiał nieodkryte pisma Marka Hłaski. Teraz oboje podejmują dialog na temat swoich bohaterów – i w ramach rozmów próbują dojść do tego, jak w rzeczywistości mógł wyglądać romans, a także – dlaczego musiał się obejść bez happy endu. Rozmowa oznacza, że cała forma nabierze lekkości, chociaż i tak autorzy posługują się tu dość ambitnym językiem i odwołują do konkretów tak, żeby całość nie wybrzmiewała plotkarsko. Przerzucają się danymi, faktami i interpretacjami, a dzięki dobremu zorientowaniu w źródłach mogą też dokonywać analiz tego, co do tej pory niekoniecznie wyjaśnione. Agnieszka Osiecka i Marek Hłasko zostają tu rozczytani na wiele różnych sposobów – a do tego dochodzą relacje ze znajomymi czy rodziną, nadzieje i plany wyznawane tylko w dziennikowych zapiskach, zwyczaje albo komentarze bliskich. Wszystkie zgromadzone dane autorzy tomu przefiltrowują, przedstawiają czytelnikom już gotową opowieść – pełną silnych emocji, ale bardzo konkretną przy tym. Tu nie ma mowy o koncentrowaniu się na nieuchwytności, chodzi o to, żeby czytelnikom uświadomić, jak wyglądał romans od kulis i co w jego ramach było możliwe.
I to bardzo sprytny sposób na ożywienie przeszłości i na przywrócenie zainteresowania wielkimi twórcami. Biograficzny przerywnik i ciekawostka, a jednocześnie opowieść o uniwersalnym uczuciu, które przetrwało w świadomości publicznej. Pięknie wydany tom.
Recenzje, wywiady, omówienia krytyczne, komentarze.
Codziennie aktualizowana strona Izabeli Mikrut
tu-czytam.blogspot.com to strona z recenzjami: portal literacki tworzony w pełni przez jedną osobę i wykorzystujący szablon bloga dla łatwego wprowadzania kolejnych tekstów.
Nie znajdzie się tu polecajek, konkursów, komciów ani podpiętych social mediów, za to codziennie od 2009 roku pojawiają się pełnowymiarowe (minimum 3000 znaków) omówienia książek.
NIE KORZYSTAM Z AI.
Zapraszam do kontaktu promotorki książek i wydawnictwa.
Zabrania się kopiowania treści strony. Publikowanie fragmentów tekstów możliwe wyłącznie za zgodą autorki i obowiązkowo z podaniem źródła. Kontakt: iza.mikrut@gmail.com
Nie znajdzie się tu polecajek, konkursów, komciów ani podpiętych social mediów, za to codziennie od 2009 roku pojawiają się pełnowymiarowe (minimum 3000 znaków) omówienia książek.
NIE KORZYSTAM Z AI.
Zapraszam do kontaktu promotorki książek i wydawnictwa.
Zabrania się kopiowania treści strony. Publikowanie fragmentów tekstów możliwe wyłącznie za zgodą autorki i obowiązkowo z podaniem źródła. Kontakt: iza.mikrut@gmail.com
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)







Brak komentarzy:
Prześlij komentarz