* * * * * * O tu-czytam
tu-czytam.blogspot.com to strona z recenzjami: portal literacki tworzony w pełni przez jedną osobę i wykorzystujący szablon bloga dla łatwego wprowadzania kolejnych tekstów.

Nie znajdzie się tu polecajek, konkursów, komciów ani podpiętych social mediów, za to codziennie od 2009 roku pojawiają się pełnowymiarowe (minimum 3000 znaków) omówienia książek.

NIE KORZYSTAM Z AI.

Zapraszam do kontaktu promotorki książek i wydawnictwa.

Zabrania się kopiowania treści strony. Publikowanie fragmentów tekstów możliwe wyłącznie za zgodą autorki i obowiązkowo z podaniem źródła. Kontakt: iza.mikrut@gmail.com

niedziela, 11 października 2026

Rafał Witek: Janek pływa jak ryba

Harperkids, Warszawa 2026.

Lekcja

Drugi poziom serii Czytam sobie to już większe wyzwanie dla małych odbiorców – ćwiczący rozpoznawanie liter powinni teraz przejść dalej i nauczyć się sylabizowania, przy okazji – bo dalej głównym zadaniem jest trenowanie płynnego czytania na większych rozmiarowo tekstach. W tym celu Rafał Witek przygotowuje literackie wyzwanie, historię z życia wziętą o tym, że warto pokonywać swoje lęki, bo to może prowadzić do sympatycznych przygód i uznania otoczenia. Janek na razie nie wchodzi do wody. Kiedy spędza wakacje nad hotelowym basenem, wie doskonale, że pływanie to nie dla niego. Ale już kiedy w zoo przekonuje się, że nawet hipopotamy opanowały tę sztukę, postanawia, że nauczy się pływać. O pomoc prosi starszą siostrę, Elizkę. Elizka nie ma oporów – wie, co zrobić, żeby przekonać brata, że pływanie to przyjemność. Wspólne lekcje na basenie to zestaw ciekawych zabaw bez żadnej presji. I to szybko zostaje nagrodzone: Janek pływa już znakomicie, a po wakacjach dowiaduje się, że jego klasa zamiast lekcji wychowania fizycznego będzie chodzić na basen, na ten basen, na którym Janek uczył się pływać. Teraz to on jest mistrzem w gronie rówieśników i w razie potrzeby może przyjść z pomocą, zupełnie jak wcześniej Elizka.

„Janek pływa jak ryba” to książka, która zachęca do spędzania czasu w wodzie, chociaż nie taki jest cel jej stworzenia. Rafał Witek buduje tu opowieść, która zaangażuje czytelników i sprawi, że nie zauważą przedzierania się przez coraz większe partie tekstu – do niedawna jeszcze to obrazki dominowały na stronach, teraz również jest dużo ilustracji w wykonaniu Joanny Rusinek – więc celnych i przyciągających wzrok – ale najbardziej liczy się rytm akcji. Chłopiec, który nie potrafi pływać i właściwie boi się wody (chociaż motyw strachu nie jest aż tak bardzo podkreślany), sam musi podjąć decyzję o tym, że chciałby zacząć się uczyć. Same lekcje schodzą na dalszy plan, bohater ani nie zakrztusi się wodą, ani nie przestraszy się zapachu chloru, nie ma powodu do podkarmiania lęków.

Rafał Witek ma wprawę w pisaniu według wytycznych serii – i nawet nie stworzy zbyt wielu pułapek dla maluchów. Jedną na pewno będzie „mieć pietra” zamiast bać się – archaizm pasuje do wymogów związanych z unikaniem dwuznaków czy liter ze znakami diakrytycznymi, innym – progres zamiast postępu. Ale to tylko trzy punkty (pietra mają różne postacie), da się zatem jakoś przetrwać, chociaż nie wiadomo, czy kilkulatki nie potkną się na tym w narracji. „Janek pływa jak ryba” to propozycja wartościowa – nie tylko przyzwyczaja do czytania dla przyjemności (i z ciekawości), ale też przypomina, że warto próbować swoich sił w różnych sportach.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz