* * * * * * O tu-czytam
tu-czytam.blogspot.com to strona z recenzjami: portal literacki tworzony w pełni przez jedną osobę i wykorzystujący szablon bloga dla łatwego wprowadzania kolejnych tekstów.

Nie znajdzie się tu polecajek, konkursów, komciów ani podpiętych social mediów, za to codziennie od 2009 roku pojawiają się pełnowymiarowe (minimum 3000 znaków) omówienia książek.

NIE KORZYSTAM Z AI.

Zapraszam do kontaktu promotorki książek i wydawnictwa.

Zabrania się kopiowania treści strony. Publikowanie fragmentów tekstów możliwe wyłącznie za zgodą autorki i obowiązkowo z podaniem źródła. Kontakt: iza.mikrut@gmail.com

środa, 28 października 2026

Iwona Dudzik: Dzieci w Chmurze. Edukacja domowa w Polsce

Czarne, Wołowiec 2026.

Lekcja

Szkoła w Chmurze kilka lat temu przebojem wdarła się do świadomości społeczeństwa i dała nadzieję wszystkim tym, którzy mieli dosyć problemów tradycyjnej edukacji. Co ciekawe, nie istniała wówczas negatywna narracja na ten temat: rzeczywistość uczniów w edukacji domowej przedstawiano w samych superlatywach. Nic dziwnego, że coraz więcej osób chciało skorzystać z takiej formy wolności. Iwona Dudzik była jednym z rodziców, którym nastoletnie dziecko oznajmiło, że zamierza przejść do Szkoły w Chmurze – i zrealizowało to marzenie błyskawicznie, przy wsparciu dorosłych.

Na szczęście trafiło na dociekliwą dziennikarkę, która nie poprzestała na ocenie gry pozorów. Iwona Dudzik zaniepokoiła się tym, że jej córka wstaje coraz później, wychodzi na długie spacery z psem, ale na lekcje nie poświęca zbyt dużo czasu. Zaczęła szukać informacji na temat Szkoły w Chmurze (i w ogóle edukacji domowej w Polsce) i odkrywać rzeczy, które niepokoiły coraz bardziej. Korzystała z konta, które pozwalało jej sprawdzić jakość nauki – wychwalanej przez wyznawców Szkoły w Chmurze. I w miarę zdobywania kolejnych danych dochodziła do coraz bardziej niepokojących wniosków.

Jest w tej książce motyw problemów w polskiej edukacji – i podwalin pod edukację domową: autorka tłumaczy, skąd wzięły się ruchy prowadzące do „uwolnienia” uczniów od szkolnych obowiązków. Iwona Dudzik sprawdza też, jak to możliwe, że w Szkole w Chmurze wszyscy bez problemu zdają trudne egzaminy – dlaczego ktoś, kto uczył się całe dwa dni, jest w stanie na celująco zdać egzamin z rozszerzonej matematyki – i co to oznacza dla dzieci. Może nie idealizuje tradycyjnych form kształcenia, ale podważa medialne hasła – pokazuje, co za nimi stoi i z czym wiąże się dla samych nastolatków, uwiedzionych obietnicą redukcji stresu. Przypomina, że obok jednostek, które odniosły sukces, pojawia się mnóstwo dzieci, które nie mają szans rozwinąć skrzydeł, za to potrzebowałyby dyscypliny i uporządkowania wiedzy – oraz nauczycielskiej kontroli. Zadaje też pytania o rolę rodziców, o pieniądze i o rodzaje zadań, jakie stawiane są przed uczniami Szkoły w Chmurze. Wreszcie dochodzi do tematu obaw rodzica maturzystki – i tu sytuacja zaczyna nabierać tempa.

Jest to opowieść pozwalająca z różnych perspektyw oceniać Szkołę w Chmurze. Jest rzetelnie przygotowana i cenna. Pokazuje bez upiększania problemy tego pomysłu i pułapki, o jakich nie mają pojęcia rodzice ani uczniowie skuszeni wizją bezstresowego uczenia się. Bije na alarm – i doskonale, że ta książka ukazuje się na rynku, bo nie każdy z rodziców miałby siły i ochotę wykonać tak wielką pracę i prześledzić wyzwania wiążące się z edukacją domową. Iwona Dudzik pozwala odbiorcom na przyjrzenie się wszelkim niepokojącym aspektom tego rozwiązania – ostrzega i nie tylko przedstawia szereg faktów, ale też własną perspektywę, wizję rodzica pozbawionego pomocy. Szkoła w Chmurze ma wiele wad, które do tej pory udawało się skutecznie maskować czy wręcz ukrywać przed potencjalnymi zainteresowanymi – teraz jednak zostały one zgromadzone w jednym miejscu i pozostaje mieć nadzieję, że książka trafi do rodziców bezpośrednio zainteresowanych zanim będzie za późno na ratunek. Owszem, przydałoby się zreformować szkolne programy – ale na pewno nie przez odrzucenie wszystkich obowiązków i lekcji. Bardzo cieszy fakt, że ta książka pojawiła się na rynku – powinna stać się lekturą obowiązkową dla rodziców.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz