* * * * * * O tu-czytam
tu-czytam.blogspot.com to strona z recenzjami: portal literacki tworzony w pełni przez jedną osobę i wykorzystujący szablon bloga dla łatwego wprowadzania kolejnych tekstów.

Nie znajdzie się tu polecajek, konkursów, komciów ani podpiętych social mediów, za to codziennie od 2009 roku pojawiają się pełnowymiarowe (minimum 3000 znaków) omówienia książek.

NIE KORZYSTAM Z AI.

Zapraszam do kontaktu promotorki książek i wydawnictwa.

Zabrania się kopiowania treści strony. Publikowanie fragmentów tekstów możliwe wyłącznie za zgodą autorki i obowiązkowo z podaniem źródła. Kontakt: iza.mikrut@gmail.com

czwartek, 22 października 2026

Aubrey Hartman: Lew, który się odważył

Kropka, Warszawa 2026.

Cena marzenia

Poppy to jedna z tych odklejonych od zwykłego życia bohaterek, które najchętniej nie wychodziłyby ze świata swoich ukochanych książek. Dziewczynka szczególnie kocha Narnię i lwa Aslana – dziwi ją, że nie wszyscy znają te historie i że nie dyskutują nad tym, która część jest najlepsza (oczywiście że pierwsza!). Czytanie to jej sposób na zabicie czasu i na poradzenie sobie z wyzwaniami, jakie stawiają przed nią rodzice. Bo mama i tata Poppy zajmują się kupowaniem i remontowaniem starych domów – jako duet osiągnęli już sporą sławę i mogą dostawać zlecenia, jakich inni nie mieliby szans otrzymać. Ale to oznacza też ciągłe przeprowadzki i zmiany środowiska. W związku z tym Poppy jest trochę samotna, nawet jeśli tego nie przyznaje. Zapadanie się w świat książek to nie jest najlepszy sposób na funkcjonowanie małej dziewczynki. Ale to właśnie Poppy, z wyćwiczoną na książkach wyobraźnią – i bez towarzystwa rówieśników – ma największą szansę na odkrycie tajemnicy nowej posiadłości, jaką zajmują się rodzice. Przebywa tu baśniowa istota, wyjątkowo złośliwa nimfa wodna, która może spełnić marzenie bohaterki, ale za pewną cenę. Tą ceną jest porwanie przez nimfę książek ważnych dla Poppy – a może i dla całej ludzkości. Bo nimfa nie poprzestaje na zabraniu przedmiotów (a przecież książki dla Poppy to prawdziwe skarby i bohaterka zrobi dużo, żeby je ocalić), wymazuje historie ze zbiorowej świadomości. I doskonale wie, gdzie uderzyć, żeby strata była jak najbardziej bolesna. Celowo sięga po te publikacje, które Poppy darzy największym uczuciem – albo które pozwalają scementować jej rodzinę.

A marzenie Poppy dotyczy posiadania własnego magicznego latającego lwa. Samson to na początku lwie szczenię, maleństwo, którym trzeba się opiekować. Z czasem dorasta i dojrzewa, nieświadomy, że za każdy dzień z jego życia nimfa pobiera wielki haracz. Samson ma problemy – nie potrafi ryczeć ani latać i lekcjami w tej dziedzinie musi się zająć Poppy, chociaż sama w sobie też nie ma zbyt wiele pewności siebie. I tak Poppy dojrzewa razem ze swoim wymarzonym zwierzęciem, które – oczywiście – musi trzymać w tajemnicy przed wszystkimi. „Lew, który się odważył” to baśń w starym stylu. Audrey Hartman pisze ją tak, żeby czytelników zachwycić i żeby przypomnieć im magię funkcjonującą w powieściach, zwłaszcza tych powieściach fantasy, które przeszły do klasyki. Jest tu sporo tematów współczesnych, związanych z dylematami samotnego dziecka – ale dzięki emocjom książka staje się uniwersalna. Co ważne, autorka bardzo mocno podkreśla rolę książek – nie ma tu mowy o wyobcowaniu z powodu literatury pięknej czy rozrywkowej, czytanie jest dla Poppy czynnością naturalną i bardzo potrzebną – a problemy w gronie rówieśników mają zupełnie inne źródło. Książki to przygoda i o tym Hartman ciągle będzie przypominać. To jest powieść dla pożeraczy historii – wymyślona i napisana z rozmachem, trochę z tęsknoty za dawnymi wielkimi produkcjami. Ma potencjał filmowy i jest wzruszająca – z pewnością przypadnie do gustu czytelnikom i zostanie z nimi na długo. Aubrey Hartman niejako mimochodem reklamuje tu też inne książki – te, na które warto zwrócić uwagę. Przypomina, że czytanie to najlepszy sposób na spędzanie wolnego czasu.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz