* * * * * * O tu-czytam

niedziela, 16 czerwca 2019

Ałbena Grabowska: Nowy Świat

Jaguar, Warszawa 2019.

Po katastrofie

Grupa młodych ludzi otrzymuje do wykonania zadanie. Mają odnaleźć i sprowadzić prezydencką córkę. Problem w tym, że uciekinierka nie zamierza wracać ani wysłuchiwać argumentów za takim rozwiązaniem. Nie interesuje jej egzystencja na Wyżynie. Ale ten świat trudno polubić. Po apokalipsie, którą przeżyli tylko nieliczni, rzeczywistość rządzi się innymi niż do tej pory prawami. Wśród nich – najczęstszym motywem z twórczości postapo – czyli regulacją urodzeń. W końcu nie wszyscy mają prawo do cieszenia się życiem. Na każdej społecznej nierówności polegają opowieści w tym gatunku, nie inaczej jest u Ałbeny Grabowskiej. „Nowy Świat” to historia, w ramach której akcja zamienia się w rodzaj gry komputerowej, prostej zręcznościówki. Najpierw jednak bohaterowie muszą odkryć prawdę o swoim pochodzeniu. Wrażliwy Sky – sam sobie wybrał imię i jest znakomitym obserwatorem – prowadzi opowieść. Wyczulony na innych, umożliwia dostrzeżenie cech i zjawisk, które wywierają silne wrażenie na postronnych. Maroon ma siłę lwa, jest bowiem hybrydą – skrzyżowany ze zwierzęciem, żeby zyskać jego potęgę. Estra zresztą również padła ofiarą eksperymentów genetycznych, o czym dość długo nie wiedziała. Łączenie ludzi i zwierząt w szalonych medycznych poszukiwaniach – w dążeniu do rzekomej doskonałości – jest tu zjawiskiem normalnym, stale obecnym u mieszkańców Wyżyny. Tu uczeni potrafią już nawet zmieniać pamięć i świadomość ludzi oraz hybryd. Ważne więc jest, żeby mieć obok kogoś, kto zasługuje na zaufanie – Sky wraz z przyjaciółmi ma długą drogę do przebycia, bohaterom nie pomoże nawet gadający (od czasu do czasu) kot Freud.

Wydaje się momentami, że Ałbena Grabowska decyduje się na rzeczywistość po katastrofie, żeby zbyt dużo nie tłumaczyć i żeby nie musieć zbyt dużo kreować. Wyjałowiony świat odpowiada wyjałowionej narracji, stylistyką autorka nawiązuje do wymyślonej przestrzeni. Zachowuje się tak, jakby zwyczajnie nie miała ochoty poświęcać energii na budowanie tła – czyli po motyw, którego młodzi odbiorcy i tak w literaturze rozrywkowej nie cenią. Zresztą ta autorka zwykle rezygnuje ze skupiania się na melodyjnej narracji, woli opisywać wydarzenia. Te bez odpowiedniej oprawy literackiej nie będą wywierać dużego wrażenia na odbiorcach, przynajmniej nie na tych przyzwyczajonych do klasycznego sposobu opowiadania. Całość w ogóle przypomina prostą grę komputerową – liczą się kolejne jej etapy, wypełnianie misji, a jako dodatek – rozwijanie przyjaźni ponad podziałami. „Nowy Świat” to publikacja tylko dla miłośników fantastyki spod znaku postapo, Ałbena Grabowska maksymalnie tę historię upraszcza. Jest grupa młodych ludzi – właściwie skazanych na swoje towarzystwo – jest wyraźny cel, są przeszkody na drodze do osiągnięcia go. Brakuje natomiast indywidualizowania narracji, takiego sposobu opisywania wydarzeń, żeby zaangażować nim czytelników. Ałbena Grabowska nie imponuje stylistycznym rozmachem, pisze trochę bezpłciowo – nie dostarcza czytelnikom prozy tylko przygód, a to na pewnym etapie lektury zaczyna zwyczajnie budzić niedosyt.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Zabrania się kopiowania treści strony. Publikowanie fragmentów tekstów możliwe wyłącznie za zgodą autorki i obowiązkowo z podaniem źródła. Kontakt: iza.mikrut@gmail.com