* * * * * * O tu-czytam
tu-czytam.blogspot.com to strona z recenzjami: portal literacki tworzony w pełni przez jedną osobę i wykorzystujący szablon bloga dla łatwego wprowadzania kolejnych tekstów.

Nie znajdzie się tu polecajek, konkursów, komciów ani podpiętych social mediów, za to codziennie od 2009 roku pojawiają się pełnowymiarowe (minimum 3000 znaków) omówienia książek.

NIE KORZYSTAM Z AI.

Zapraszam do kontaktu promotorki książek i wydawnictwa.

Zabrania się kopiowania treści strony. Publikowanie fragmentów tekstów możliwe wyłącznie za zgodą autorki i obowiązkowo z podaniem źródła. Kontakt: iza.mikrut@gmail.com

wtorek, 22 września 2026

Sofi Thanhauser: Od podszewki. Prawdziwe historie naszych ubrań

bo.wiem, Wydawnictwo Uniwersytetu Jagiellońskiego, Kraków 2026.

Co nosimy

Ten potężny tom w serii Mundus (chociaż równie dobrze sprawdziłby się z #nauka) to rozłożona na wiele reportaży opowieść o ubraniach – ale nie w kontekście mody czy pomysłów kolejnych projektantów. Sofi Thanhauser zajmuje się bowiem badaniem procesów wytwarzania materiałów, które zrewolucjonizowały przemysł odzieżowy – sprawdza ich wpływ na środowisko i na relacje społeczne, na możliwości, jakie zyskiwali zwykli ludzie – w kontekście dostępnych tkanin i sposobów tworzenia ubrań. „Od podszewki. Prawdziwe historie naszych ubrań” to książka o tym, jakie wartości kryją się za poszczególnymi rodzajami materiałów i gdzie można napotkać pułapki związane z produkowaniem odzieży na ogromną skalę. Tej publikacji nie należy się bać: nie będzie w niej niekończących się rozważań nad rolą falbanek, guzików czy kroju rękawów, same ubrania jako produkt końcowy nie mają już żadnego znaczenia – liczy się za to cała polityka kryjąca się za wykorzystywaniem różnych surowców. Czasem dramatyczna, jak w przypadku bawełny, czasem – mocno nawiązująca do przemian środowiskowych, jak w przypadku jedwabiu, innym razem ekonomiczna – kiedy na scenę wkracza denim. Sofi Thanhauser stara się pokazać, jak funkcjonowały kolejne materiały w historii rozwoju ludzkości, dlatego też początek tej książki to len. Kiedy już przejdzie przez wielkie fabryki i przemiany społeczne, dociera do powrotu do korzeni – pokazuje pasjonatów, którzy chcą wytwarzać odzież tak, jak robiło się to przed wiekami, bez użycia wielkich maszyn – i nie na masowy użytek (chociaż czynnik finansowy będzie tu odgrywać sporą rolę). „Od podszewki” to nie opowieść o ubraniach a o tym, co stoi za konkretnymi odzieżowymi wyborami – cała historia, o której zwykle konsumenci nie myślą i którą często nie kierują się przy decyzjach zakupowych. Trochę autorka próbuje zwiększyć świadomość ekologiczną, trochę – zaspokoić ciekawość czytelników. Dba o przedstawianie historii bez wybielania jej, nie szuka usprawiedliwień dla rozwiązań, które z perspektywy czasu okazały się złe dla ludzi lub środowiska. Chce, żeby czytelnicy bardziej świadomie podchodzili do ubrań – pozornie zwykły i wręcz banalny temat zyskuje tu świetne i rozłożyste opracowanie. A Sofi Thanhauser pisze w sposób niezwykle wciągający, stawia na reportaż wypełniony ciekawostkami i prowadzący odbiorców przez kolejne niespodzianki. Zbiera materiały, podróżując i umawiając się na ciekawe spotkania, pozwala czytelnikom współuczestniczyć w procesie gromadzenia danych – i to wszystko zamienia się w lekturę ambitną, wartościową i bardzo atrakcyjną. Odbiorcy mogą tu docenić nie tylko ilość informacji, ale też jakość ich przekazywania – to opowieść płynna i wartka, pozwalająca na błyskawiczne zorientowanie się w temacie, a jednocześnie na zagłębienie się w nim. I ma się podczas lektury wrażenie, że zebranych tu zagadnień wystarczyłoby na wielotomowe opracowanie – ale Thanhauser decyduje się na skondensowane treści, doskonale dobrane i przemyślane – a przedstawione tak, że literatura popularnonaukowa zamienia się w rozrywkową i przynosi sporo przyjemności czytającym. To książka z gatunku tych, które trudno odłożyć na półkę przed zakończeniem lektury.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz