Strona główna || O autorce || O tu-czytam || Bajki || Bajkowe portfolio                       

sobota, 11 lutego 2017

Suzy Becker: Katarzyna jak sprężyna

Akapit Press, Łódź 2016.

Przyjaźń

Przedziwna jest Katarzyna, bohaterka powieści pop Suzy Becker „Katarzyna jak sprężyna”. Może dlatego, że to pierwsza powieść tej autorki, a może – z powodu rozbieżności deklarowanego wieku bohaterki (10 lat) z jej codziennymi wyzwaniami. Katarzyna ma codzienność dość odległą od tego, co znają polskie maluchy. W jej drużynie harcerskiej (prowadzonej przez mamy) nie zdobywa się sprawności, do szkoły dziewczynka jeździ szkolnym autobusem (a kierowca, raczony przez dzieci wierszykami na swój temat, może maluchy przesadzać), w domu znajduje się z kolei misa wypełniona tematami do rozmowy – by trenować całą rodziną sztukę konwersacji. Katarzyna powinna wieść życie zwyczajnego dziecka – ale zachowuje się jak nastolatka i mocno wyolbrzymia problemy w relacjach interpersonalnych.

Najlepszą przyjaciółką Katarzyny jest Baśka (a lista zalet Baśki stale się wydłuża). Z kolei Nora Klein to szkolna koleżanka, której po prostu nie da się lubić. Nora jest odludkiem i stroni od towarzystwa, stale zasłaniając twarz kapturem. Nie pozwala nikomu siadać obok siebie w autobusie i zmusza innych do realizowania jej próśb (zwłaszcza dotyczy to Katarzyny, która przez brak asertywności wpada w kłopoty i naraża się swojej przybranej siostrze). Tematy szkolne tej bohaterki to między innymi chęć zostania kierownikiem sekcji w orkiestrze – ale Katarzyna od mamy otrzymuje najbardziej odpowiedzialne zadanie. Ma pomóc Norze otworzyć się na innych i sprawić, by dziewczynka zdobyła przyjaciół. W tomie „Katarzyna jak sprężyna” akcja toczy się dość szybko, a podporządkowana jest rytmowi kolejnych dni. Nie ma w niej zbyt wyrazistych nadrzędnych wątków – to, co dotyczy kwestii Nory to raczej psychologia niż konkretne zajęcie. Katarzyna zachowuje się jak ambitna nastolatka – nie dość, że usiłuje sprostać wymaganiom dorosłych, to jeszcze realizować własne marzenia. Wszystko razem staje się trochę wyzwaniem ponad siły, ale bohaterka się nie poddaje. Czeka ją jeszcze wiele otwartych konfliktów, zanim w ogóle będzie mogła decydować o sobie (i zanim nauczy się odrywać od pragnień innych). U Katarzyny siłą napędową wydarzeń bywa jej mama, która realizuje podręcznikowe wytyczne dotyczące wychowywania dzieci, ale nie dba o to, że niektóre teorie kompletnie się nie sprawdzają w domu. Trudności to po prostu wyzwania.

Katarzyna, która prowadzi swoją relację w dziennikowym stylu, przyznaje się do fascynacji serią Dzienniki Nikki – i widać, że Suzy Becker traktowała tę bestsellerową serię jako punkt odniesienia. Różni się jednak od niej w każdym elemencie. Katarzyna nie jest przekonująca w językowym obrazie świata, ale próbuje dopowiadać drobne komentarze rysunkami. Tu są to prosto kreślone sylwetki i komiksowe dymki, wypadające bardziej naturalnie jako tworzone „na żywo” ilustracje do wydarzeń. Becker idzie w ślady twórców powieści komiksowych, żeby przyciągnąć dzieci. W rysunkach w tym stylu może wykorzystywać dowcip i dopowiadać puenty z dziedziny humoru sytuacyjnego, te, na które nie byłoby miejsca w tekście.

„Katarzyna jak sprężyna” to tom, który wprawdzie jest powieścią pop, ale od specyfiki gatunku oddala się przez rodzaj poruszanych tematów. Katarzyna mniej interesuje się dostępnymi rozrywkami, bardziej przejmuje się natomiast szkołą i budowaniem przyjaznych kontaktów z kimś, komu na tym wcale nie zależy. To bohaterka, w której kreację – lub pomysł na nią – trochę trudno uwierzyć. Suzy Becker próbuje jednak pokazać czytelnikom, że powieści komiksowe to również miejsce na akcje wychowawcze czy impulsy do samorozwoju. „Katarzyna jak sprężyna” to próba przejścia w powieści dla dzieci w rejony dotąd niechętnie odwiedzane.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Zabrania się kopiowania treści strony. Publikowanie fragmentów tekstów możliwe wyłącznie za zgodą autorki i obowiązkowo z podaniem źródła. Kontakt: iza.mikrut@gmail.com