Must Read, Media Rodzina, Poznań 2024.
Odległość
Kiedy Jonah umierał, wymuszał na swoich bliskich konkretne zobowiązania. Bardzo chciał, żeby jego brat, Theo, związał się z jego ukochaną – bo wyraźnie już wcześniej czuł słabość do Kacey. Dziewczynie też pomogłoby, gdyby znalazła pocieszyciela i prawdziwą miłość, tym razem już z nieokreślonym terminem ważności. W drugim tomie serii All in, „Tatuaż z motylem” Emma Scott skupia się zatem na relacji łączącej Theo i Kacey – a raczej na budującym się między nimi uczuciu. Nie jest łatwo. Przede wszystkim bohaterom trudno się pogodzić ze stratą. Kacey wraca do alkoholowych libacji po każdym występie, przeprowadza się też na drugi koniec kraju, żeby nie pozostawać w miejscu, które przypomina jej o Jonahu. Theo ciężko pracuje: chce zrealizować marzenia o własnym salonie tatuażu (nawet jeśli oznacza to przeciwstawienie się woli ojca), kończy studia i próbuje okiełznać rozpacz matki.
I chociaż po wielkiej historii miłosnej, jaka pojawiła się w „Sercu ze szkła” trudno byłoby wyobrazić sobie kolejną, równie silną – Emma Scott radzi sobie z tym zadaniem. Przeszkody na drodze do szczęścia umieszcza tym razem w samych bohaterach i w ich otoczeniu: Theo i Kacey nie są pewni, czy powinni być razem przez wzgląd na Jonaha. Ich wspólni znajomi uważają, że ten związek nie ma racji bytu i próbują wpłynąć na decyzje postaci. Jednak Theo potrzebuje Kacey, a Kacey potrzebuje Theo – w dodatku oboje nie szukają już przygód poza sobą, czekają cierpliwie, żeby ziściło się to, czego potajemnie pragną. W całym przedstawieniu rozkwitu uczucia autorka spłyca jedno: wątek alkoholizmu. Kacey wróciła do picia po przerwie na związek z Jonahem – tym razem wystarczają jej trzy dni, żeby wyjść z nałogu, w dodatku bez pomocy specjalistów, tylko dzięki oparciu w chłopaku. Mocno to naciągane, ale nikt nie będzie „Tatuażu z motylem” traktować jako poradnika AA, liczy się efekt. A efekt to wyjątkowość relacji. Autorka skupia się na wyzwaniach: nie tylko rozedrgana emocjonalnie matka i surowy ojciec po stronie Theo uniemożliwiają wręcz realizację marzeń. Kacey też ma nieuregulowaną sytuację z rodzicami – próbuje do nich dotrzeć, jednak nie jest w stanie przebić się przez mur, jaki wznieśli. Dążenie do zadowalania innych wiąże się tu jeszcze z koniecznością samorealizacji: praca i obowiązki zawodowe, które kiedyś znajdowały się na liście priorytetów, teraz zatrzymują w miejscu – niestety, daleko od ukochanej osoby. „Tatuaż z motylem” to opowieść o kompromisach i o poszukiwaniu recepty na bycie razem. Oczywiście autorka chce wzruszać i sprawiać, żeby odbiorczynie uwierzyły w prawdziwą miłość (drugą i równie mocną jak poprzednia), nie przekreśla też całkiem przeszłości, bo Jonah w swojej sztuce powraca dość często. Dwutomowy cykl przynosi wiele ważnych w obliczu przyszłego szczęścia spraw – nie da się prowadzić nowego życia bez uporządkowania starych spraw – ale z mnogością wątków Emma Scott dobrze sobie radzi. Jest w stanie zaangażować odbiorczynie w fabułę i przekonać do śledzenia wyborów postaci – chociaż wyraźnie widać kierunek jej wysiłków twórczych, nie przekreśla to przyjemności czytania dla rozrywki.
Recenzje, wywiady, omówienia krytyczne, komentarze.
Codziennie aktualizowana strona Izabeli Mikrut
tu-czytam.blogspot.com to strona z recenzjami: portal literacki tworzony w pełni przez jedną osobę i wykorzystujący szablon bloga dla łatwego wprowadzania kolejnych tekstów.
Nie znajdzie się tu polecajek, konkursów, komciów ani podpiętych social mediów, za to codziennie od 2009 roku pojawiają się pełnowymiarowe (minimum 3000 znaków) omówienia książek.
NIE KORZYSTAM Z AI.
Zapraszam do kontaktu promotorki książek i wydawnictwa.
Zabrania się kopiowania treści strony. Publikowanie fragmentów tekstów możliwe wyłącznie za zgodą autorki i obowiązkowo z podaniem źródła. Kontakt: iza.mikrut@gmail.com
Nie znajdzie się tu polecajek, konkursów, komciów ani podpiętych social mediów, za to codziennie od 2009 roku pojawiają się pełnowymiarowe (minimum 3000 znaków) omówienia książek.
NIE KORZYSTAM Z AI.
Zapraszam do kontaktu promotorki książek i wydawnictwa.
Zabrania się kopiowania treści strony. Publikowanie fragmentów tekstów możliwe wyłącznie za zgodą autorki i obowiązkowo z podaniem źródła. Kontakt: iza.mikrut@gmail.com
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Emma Scott. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Emma Scott. Pokaż wszystkie posty
poniedziałek, 12 sierpnia 2024
wtorek, 9 lipca 2024
Emma Scott: All in. Serce ze szkła. Tom I
Must Read, Media Rodzina, Poznań 2024.
Przygotowanie do straty
Rzadko się zdarza, żeby w pierwszym tomie serii autorzy pozbywali się głównego bohatera - Emma Scott nie zamierza jednak kreować cudownego ocalenia, skoro od pierwszych stron zapowiada rychłą śmierć bohatera. Jonah spieszy się, żeby przed śmiercią przygotować jeszcze wystawę artystyczną - zestaw przedmiotów z dmuchanego szkła. Jest wyjątkowo utalentowany, jednak wirus, który zaatakował jego serce - a później system immunologiczny, konsekwentnie odrzucający przeszczep - prowadzą go do rychłego kresu. Jonah już wie, że nie przeżyje. I dlatego nie zamierza się angażować w żaden związek. Może zatem zaopiekować się Kacey, gitarową gwiazdą. Kacey prowadzi życie typowe dla rockmanki, ciągle się upija, a po koncertach decyduje na przygodny seks. Wszystko po to, żeby zapomnieć o swoich traumach i problemach. Jednak pewnego dnia trafia na Jonaha - i wtedy wszystko się zmienia. Bo to chłopak, który jej nie wykorzystuje i nie próbuje nawet zasugerować innej niż przyjacielska relacji. Oferuje jej schronienie, pomoc, opiekę i wsparcie - wszystko to, czego Kacey nawet nie szukała. Tajemnice, jakie przynosi ze sobą kierowca zamówionej taksówki (bo Jonah, który źle sypia, dorabia sobie w ten sposób), prowokują do zmiany przyzwyczajeń.
"All in. Serce ze szkła" to opowieść, którą czytelniczki pokochają zwłaszcza ze względu na miłość pokonującą wszelkie przeszkody. Nie ma w tym żadnego sekretu: autorka zawęża galerię postaci, towarzyszy na przemian Kacey i Jonahowi w ich narracjach i zwierzeniach. Do tego grona dopuszcza jeszcze brata Jonaha - bo ktoś musi troszczyć się o chorego i dbać o to, żeby nie powtórzyła się krzywda, jaką wyrządziła mu (w oczach bliskich) była dziewczyna. Emma Scott pokazuje, jak rozwija się uczucie między bohaterami, którzy tego uczucia wcale nie chcą - ale lubią spędzać ze sobą czas. Stopniowo pomaga im w ocenianiu siebie nawzajem i w określaniu potrzeb. Przeszkoda na drodze do szczęścia jest potężna, jednak Emma Scott pyta, czym naprawdę jest szczęście. Wie, jak wzruszać czytelniczki i podsuwać im opowieść, której długo nie wyrzucą z pamięci.
Jest w tym możliwość odcięcia się od przeszłości - nie ma znaczenia ani choroba Jonaha, ani ekscesy Kacey - nie ma znaczenia również postawa bliskich, bo jeśli ktoś zamierza reprezentować głos rozsądku, nie przebije się przez ogrom emocji. Ale żeby nie koncentrować się wyłącznie na sercowych podbojach, autorka sięga również do znaczenia sztuki - która zapewni upamiętnienie (ale też odejście od aktualnych zmartwień). Ta powieść została przygotowana tak, by oderwać czytelniczki od ich trosk, pokazać im, że w każdej sytuacji można szukać jasnych stron - nawet gdy wszystko jest już przesądzone. Ta książka na pewno wyzwoli sporo uczuć u odbiorczyń, to lektura, jakiej potrzebują zwłaszcza romantyczki. Jest tu sporo intrygujących wydarzeń, które odsuwają pytania o przebieg choroby i jej prawdopodobieństwo - ale wiadomo, że najbardziej liczy się historia miłosna, wszystko inne musi zejść na dalszy plan.
Przygotowanie do straty
Rzadko się zdarza, żeby w pierwszym tomie serii autorzy pozbywali się głównego bohatera - Emma Scott nie zamierza jednak kreować cudownego ocalenia, skoro od pierwszych stron zapowiada rychłą śmierć bohatera. Jonah spieszy się, żeby przed śmiercią przygotować jeszcze wystawę artystyczną - zestaw przedmiotów z dmuchanego szkła. Jest wyjątkowo utalentowany, jednak wirus, który zaatakował jego serce - a później system immunologiczny, konsekwentnie odrzucający przeszczep - prowadzą go do rychłego kresu. Jonah już wie, że nie przeżyje. I dlatego nie zamierza się angażować w żaden związek. Może zatem zaopiekować się Kacey, gitarową gwiazdą. Kacey prowadzi życie typowe dla rockmanki, ciągle się upija, a po koncertach decyduje na przygodny seks. Wszystko po to, żeby zapomnieć o swoich traumach i problemach. Jednak pewnego dnia trafia na Jonaha - i wtedy wszystko się zmienia. Bo to chłopak, który jej nie wykorzystuje i nie próbuje nawet zasugerować innej niż przyjacielska relacji. Oferuje jej schronienie, pomoc, opiekę i wsparcie - wszystko to, czego Kacey nawet nie szukała. Tajemnice, jakie przynosi ze sobą kierowca zamówionej taksówki (bo Jonah, który źle sypia, dorabia sobie w ten sposób), prowokują do zmiany przyzwyczajeń.
"All in. Serce ze szkła" to opowieść, którą czytelniczki pokochają zwłaszcza ze względu na miłość pokonującą wszelkie przeszkody. Nie ma w tym żadnego sekretu: autorka zawęża galerię postaci, towarzyszy na przemian Kacey i Jonahowi w ich narracjach i zwierzeniach. Do tego grona dopuszcza jeszcze brata Jonaha - bo ktoś musi troszczyć się o chorego i dbać o to, żeby nie powtórzyła się krzywda, jaką wyrządziła mu (w oczach bliskich) była dziewczyna. Emma Scott pokazuje, jak rozwija się uczucie między bohaterami, którzy tego uczucia wcale nie chcą - ale lubią spędzać ze sobą czas. Stopniowo pomaga im w ocenianiu siebie nawzajem i w określaniu potrzeb. Przeszkoda na drodze do szczęścia jest potężna, jednak Emma Scott pyta, czym naprawdę jest szczęście. Wie, jak wzruszać czytelniczki i podsuwać im opowieść, której długo nie wyrzucą z pamięci.
Jest w tym możliwość odcięcia się od przeszłości - nie ma znaczenia ani choroba Jonaha, ani ekscesy Kacey - nie ma znaczenia również postawa bliskich, bo jeśli ktoś zamierza reprezentować głos rozsądku, nie przebije się przez ogrom emocji. Ale żeby nie koncentrować się wyłącznie na sercowych podbojach, autorka sięga również do znaczenia sztuki - która zapewni upamiętnienie (ale też odejście od aktualnych zmartwień). Ta powieść została przygotowana tak, by oderwać czytelniczki od ich trosk, pokazać im, że w każdej sytuacji można szukać jasnych stron - nawet gdy wszystko jest już przesądzone. Ta książka na pewno wyzwoli sporo uczuć u odbiorczyń, to lektura, jakiej potrzebują zwłaszcza romantyczki. Jest tu sporo intrygujących wydarzeń, które odsuwają pytania o przebieg choroby i jej prawdopodobieństwo - ale wiadomo, że najbardziej liczy się historia miłosna, wszystko inne musi zejść na dalszy plan.
Subskrybuj:
Posty (Atom)






