Rebis, Poznań 2026.
Cena
To jest książka, która może zgarnąć naprawdę wiele nagród na międzynarodowym rynku, a do tego zapisać się na stałe w kanonie literatury pięknej. I właściwie szkoda tylko jednego – że Daniel Kehlmann sięga po temat oczywisty, motyw, który jednocześnie zdejmuje mu z głowy troskę o drugie dno historii. Ciekawie by było zobaczyć jego propozycję bez protezy w postaci drugiej wojny światowej, ale wiadomo, że obecnie trwa moda na akcje odnoszące się właśnie do tego czasu – i owa moda nie słabnie.
W „Iluzjonie” Daniel Kehlmann zabiera czytelników do świata reżysera. Georg Wilhelm Pabst ma już sławę i uznanie, ma wiernych fanów i osiągnięcia, które nakazują się z nim liczyć. Niczego nie musi udowadniać innym, nie powinien walczyć o swoje – wszystko mu się należy. To zresztą on stoi za sukcesem Grety Garbo – i już to mocno definiuje bohatera. Przed Pabstem jednak podwójne wyzwanie: po pierwsze – chociaż Europa bardzo go ceni, to droga do Hollywood wcale nie jest prosta ani możliwa – w Kalifornii Pabst nie ma szans na przebicie się do wielkich produkcji, tu musi budować wszystko od zera, na co niekoniecznie ma siły i ochotę. Ale nie dlatego podejmuje decyzję o powrocie: wyrusza do Austrii na wieść o ciężko chorej matce. I wszystko potoczyłoby się inaczej, gdyby nie fakt, że trafia na najgorszy możliwy moment: Austria nie jest Austrią, a Marchią Wschodnią, a za moment wybuchnie wojna. Teraz wszyscy przypominają sobie o sławnym reżyserze. Na jego nieszczęście. Pabst otrzymuje propozycje nie do odrzucenia – i wprawdzie nikt nie grozi mu wprost, ale starannie przemycane informacje o tym, co może się stać, jeśli postawi na swoim, zniechęcają do podejmowania ryzyka. Trzeba przeczekać.
To początek „Iluzjonu”, książki, w której znacznie ważniejsze od tego, co się dzieje, jest to, co się wydarzyć nie może. Pabst wie doskonale, jak działać na widzów, jak nimi sterować i co robić, żeby uwypuklać filmowe treści – ale nie może wykorzystać swojej wiedzy, kiedy musi realizować filmy propagandowe. Nie ma też szans na wycofanie się z niewygodnego dla siebie układu. Sława, za którą tęsknił w Stanach, w Austrii okazuje się ciężarem – bo wymusza posłuszeństwo władzy, przez co zresztą bohater od środka poznaje mechanizmy, o których przypuszczalnie nie chciałby wiedzieć. I Kehlmann wykorzystuje tutaj wstawki dotyczące kręcenia filmów, kadrowania czy znaczenia ruchów kamer, przytacza je, żeby uwiarygodnić bohatera i żeby trochę podbarwić tło wydarzeń – i tak to, co najważniejsze, dzieje się na styku wypowiedzianego i niewypowiedzianego. Atmosfera grozy i zagrożenia to coś, co będzie czytelników jednocześnie odpychać od tej książki i do niej przyciągać. Autor skupia się na psychice postaci i na moralności w niemoralnych czasach, zadaje niewygodne pytania i sprawia, że sztuka przestaje mieć wymiar wyłącznie estetyczny, a zaczyna grać etyką. „Iluzjon” to jest książka niewygodna w treści i w akcji, ale za to napisana językiem, który przyciąga, który pulsuje znaczeniami i który bez większego trudu przedstawia czytelnikom cały – nawet ten nieopowiedziany – koloryt lokalny. Tu trochę bazuje się na wiedzy i świadomości odbiorców, ale jednocześnie można się skupiać na rejestrowaniu psychologicznych zagrywek, przerażających nawet w oderwaniu od czasów.
Recenzje, wywiady, omówienia krytyczne, komentarze.
Codziennie aktualizowana strona Izabeli Mikrut
tu-czytam.blogspot.com to strona z recenzjami: portal literacki tworzony w pełni przez jedną osobę i wykorzystujący szablon bloga dla łatwego wprowadzania kolejnych tekstów.
Nie znajdzie się tu polecajek, konkursów, komciów ani podpiętych social mediów, za to codziennie od 2009 roku pojawiają się pełnowymiarowe (minimum 3000 znaków) omówienia książek.
NIE KORZYSTAM Z AI.
Zapraszam do kontaktu promotorki książek i wydawnictwa.
Zabrania się kopiowania treści strony. Publikowanie fragmentów tekstów możliwe wyłącznie za zgodą autorki i obowiązkowo z podaniem źródła. Kontakt: iza.mikrut@gmail.com
Nie znajdzie się tu polecajek, konkursów, komciów ani podpiętych social mediów, za to codziennie od 2009 roku pojawiają się pełnowymiarowe (minimum 3000 znaków) omówienia książek.
NIE KORZYSTAM Z AI.
Zapraszam do kontaktu promotorki książek i wydawnictwa.
Zabrania się kopiowania treści strony. Publikowanie fragmentów tekstów możliwe wyłącznie za zgodą autorki i obowiązkowo z podaniem źródła. Kontakt: iza.mikrut@gmail.com
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)







Brak komentarzy:
Prześlij komentarz