* * * * * * O tu-czytam
tu-czytam.blogspot.com to strona z recenzjami: portal literacki tworzony w pełni przez jedną osobę i wykorzystujący szablon bloga dla łatwego wprowadzania kolejnych tekstów.

Nie znajdzie się tu polecajek, konkursów, komciów ani podpiętych social mediów, za to codziennie od 2009 roku pojawiają się pełnowymiarowe (minimum 3000 znaków) omówienia książek.

NIE KORZYSTAM Z AI.

Zapraszam do kontaktu promotorki książek i wydawnictwa.

Zabrania się kopiowania treści strony. Publikowanie fragmentów tekstów możliwe wyłącznie za zgodą autorki i obowiązkowo z podaniem źródła. Kontakt: iza.mikrut@gmail.com
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Bing. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Bing. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 10 maja 2026

Bing! Przebieranki

Harperkids, Warszawa 2026.

Ubrania

Ta książka to trochę powrót do dawnych rozrywek, kiedy to ubierało się papierowe lalki w stroje wycinane z gazet lub gotowych szablonów. Ale zgodnie z obecnymi trendami – rolę papierowych ubranek pełnią naklejki, a całość ma przypomnieć najmłodszym, że nie każdy strój nadaje się na każdą okazję. „Bing. Przebieranki” to zeszyt ćwiczeń dla maluchów – zawiera kilka stron z naklejkami (150 naklejek – to robi wrażenie), i trochę rozkładówek, które trzeba wypełniać zgodnie z poleceniami. Bing i jego przyjaciele raz chcą jeździć na deskorolkach w parku i potrzebują ochraniaczy, innym razem zamierzają lepić w zimie bałwana – więc żeby nie zmarznąć, muszą mieć ciepłe ubrania. Bale przebierańców a także zabawy w pielęgniarzy czy piratów to również okazja do przeprowadzania kolejnych ćwiczeń. Dzięki takiej rozrywce najmłodsi przekonają się, że za każdym razem dopasowuje się ubranie do warunków atmosferycznych – a także że są okazje, które umożliwiają realizowanie marzeń o przebraniach. Bing, Sula i cała reszta ferajny cieszą się swoim towarzystwem – i przeżywają kolejne przygody. Nie ma tu fabuł, ale informacje o tym, co robią bohaterowie, zapewni dzieciom wystarczającą pożywkę do snucia własnych drobnych historii.

Przeważnie na kolejnych rozkładówkach kreskówkowe postacie są w bieliźnie i podkoszulkach – żeby najmłodsi poznali zasady ubierania się i żeby pamiętali o tym, że kiedy chce się dłużej przebywać na świeżym powietrzu, warto zadbać o cieplejsze stroje. To pozornie tylko zabawa – jednak pokaże odbiorcom, że nie zawsze warto stawiać na swoim w kwestii ulubionych ubrań. Co ważne, nie ma w tomiku dorosłych, którzy napominaliby i ostrzegali – bohaterowie sami radzą sobie z wybieraniem strojów (a może właśnie sobie nie radzą i potrzebują do tego pomocy ze strony małych użytkowników). Książeczka jest kolorowa – bo rozkładówki nie pozostawiają bohaterów w próżni, a zabierają ich razem z odbiorcami do konkretnych miejsc, czasem dość dziwnych – jak na przykład brodzik bez wody. Czasami będzie można posłużyć się odrobiną humoru, kiedy trzeba będzie pomóc postaciom i pozwolić im na kreatywne podchodzenie do rozwiązywania problemów.

Nie chodzi tu jednak wyłącznie o naklejanie naklejek w konkretnych miejscach, dodatkowo w dymkach pojawiają się drobne polecenia dla dzieci – tak, żeby książeczka była też sposobem na rozwój i ćwiczenie umiejętności. Dodatkowe polecenia zachęcają dzieci do wskazywania i liczenia przedmiotów na kolejnych stronach: tu zdarzy się znacznie więcej niż tylko ubieranie bohaterów. „Przebieranki” to książeczka dla twórczych maluchów – i nawiązuje w sprytny sposób do dawnych rozrywek. Wspomaga dzieci w ćwiczeniu podstawowych umiejętności. Kolejny zeszyt ćwiczeń w serii z naklejkami i bohaterami z kreskówek to dobre uzupełnienie pomysłów na przekonanie najmłodszych do klasycznych zabaw.

wtorek, 11 marca 2025

Bing! Moje pierwsze puzzle

Harperkids, Warszawa 2025.

Przyjaciele

Kartonowe strony kryją w sobie wiele niespodzianek, te podwójnie grube zapowiadają dobrą zabawę i zamianę małych picture booków w gadżety. „Bing”, tomik wydany w cyklu Moje pierwsze puzzle, to okazja do zdobycia pięciu klocków – elementów układanki, które następnie dają się połączyć (jak to puzzle, chociaż dużo większe i… jednowersowe). Dzięki kolejnym obrazkom dzieci zdobędą wizerunki najważniejszych postaci z serii – i stworzą ilustrację, na której wszyscy bohaterowie machają z zadowoleniem. Nie ma tu żadnych komplikacji, puzzle łatwo dopasować, mogą więc być potraktowane jako pierwsza układanka najmłodszych. Pomocne w tym będą duże kształty (elementów nie można połknąć ani łatwo zniszczyć) i zaokrąglone krawędzie. Ale przecież nie tylko na zabawce rzecz polega.

Małe kartonowe picture booki wypuszczane na rynek przez Harperkids zwykle niosą też aspekt edukacyjny – nawet jeśli ich głównym przeznaczeniem będzie rozrywka kilkulatków. Nie inaczej jest w tym wypadku. Bing i jego przyjaciele pomogą maluchom zorientować się w świecie zmysłów. Każda rozkładówka składa się z odrębnych części powiązanych podstawowym motywem. Na pierwszej stronie pojawiają się wyliczanki związane z odkrywaniem świata za pomocą zmysłów: rysunkowe przedmioty (i podpisy, żeby dało się wykorzystywać tomik także do nauki liter). Jest tu kolorowo i można bawić się z dzieckiem w zgadywanki. Na drugiej stronie widać już postać znaną z kreskówki i lubianą przez odbiorców – Binga lub kogoś z grona jego przyjaciół – podczas codziennych zajęć. W tej części znajduje się też miejsce na pytanie skierowane do bohatera. Odpowiedź na pytanie skrywa się pod puzzlem zamieszczonym w kartonowej kartce, w specjalnym wgłębieniu (puzzle są mocno osadzone w stronach, a wyciągnąć je można dzięki drobnym wycięciom poza kształtem: to także okazja do uczenia dzieci porządku, bo po skończonej zabawie da się odłożyć każdy kafelek na odpowiednie miejsce, co również wiązać się będzie z rodzajem układanki). Potem jeszcze pada pytanie kierowane do odbiorców a związane z innymi przedmiotami pasującymi do opisu. Oznacza to, że najmłodsi podczas lektury muszą uruchomić zmysły i przetestować otoczenie pod kątem poszukiwanych, wymaganych przedmiotów. To zadanie nie tylko pomoże w utrwaleniu zdobytych wiadomości, ale też przyczyni się do rozpromowania książek jako źródła rozrywki. Interaktywność jest zresztą bardzo pożądanym składnikiem na dzisiejszym rynku, nic więc dziwnego, że twórcy starają się wyszukać sposoby na inne niż tradycyjne wykorzystywanie książeczek.

Pięć dużych puzzli to zatem jeden z wabików na dzieci. Istotne dla ich rozwoju będą jednak również poboczne (pod względem szczątkowej fabuły) wyliczanki i pytania. Tomik jest bardzo kolorowy – co nie zdziwi nikogo przyzwyczajonego do rzeczywistości Binga – w tych bajkach kolor odgrywa ważną rolę, skoro tła nie wypełnia natłok detali. Książeczka z puzzlami może trafić do fanów cyklu albo do dzieci, które po prostu chcą się pobawić.

czwartek, 23 stycznia 2025

Bing. Mój dzień z Bingiem. Zabawy i zadania z naklejkami

Harperkids, Warszawa 2025.

Uzupełnianie

Przede wszystkim ten niepozorny zeszyt ćwiczeń dla najmłodszych przynosi nie tylko rozrywkę, ale i sporo tematów – znacznie więcej niż w standardowej historyjce o przygodach Binga. Będzie zatem o czym rozmawiać i nad czym się zastanawiać w kontekście rozkładu dnia. Bo „Mój dzień z Bingiem” to tomik, który pomaga ustalać z dziećmi zasady i porządki – żeby łatwiej było przekonać kilkulatki do wykonywania prostych czynności. Skoro maluchy chcą naśladować bohaterów kreskówek, mogą brać dobry przykład z Binga. Żeby jednak brać przykład z Binga, trzeba będzie mu pomóc. Każda rozkładówka to osobne zadanie i osobny temat działań charakterystycznych dla zwyczajności. Bing musi się rano ubrać, zjeść śniadanie, może pomagać w zakupach (trzeba odnaleźć rzeczy z listy) i pozdrawiać spacerowiczów. Jest oczywiście miejsce na przyjemności – zabawę czy spotkania z przyjaciółmi. Za każdym razem Bing ma zrobić coś, do czego przydadzą się dzieci – odbiorcy muszą znaleźć odpowiednie naklejki i uzupełnić nimi rozkładówki tak, żeby Bing faktycznie mógł realizować swoje zadania. Zestaw naklejek to wabik na najmłodszych odbiorców tomiku – obiecuje sporo zabawy, zwłaszcza że istnieje tu duża dowolność w dobieraniu naklejek i wypełnianiu nimi miejsc na stronach. To oznacza, że dzieci będą współtwórcami warstwy graficznej książki. Mogą wykazać się kreatywnością również w tych zadaniach, w których poproszone zostaną o rysowanie i malowanie – dzięki temu jeszcze bardziej zaangażują się w świat Binga.

Kreskówkowy bohater pokazuje, jak należy zacząć dzień i co robić w określonych okolicznościach – nie ma tu miejsca na długie morały ani na wyjaśnienia, wystarczy realizować krótkie polecenia i nie grymasić przy tym (albo dać upust kreatywności, na przykład przy doborze ubrań dla bohatera). Każde dziecko może poczuć się odpowiedzialne za realizację harmonogramu dnia, a to ułatwi potem rodzicom wdrażanie zwykłych obowiązków. Bing pokazuje, co trzeba zrobić, żeby uniknąć stresów czy kłótni: jest życzliwy, sympatyczny i cieszy się ze zwyczajnych działań, nie wymaga niemożliwego – i jako taki może sugerować maluchom, jak miło spędzić dzień. Oczywiście najważniejsza będzie tu zabawa naklejkami, polecenia zostały skonstruowane tak, żeby zostawiać odbiorcom jak największą swobodę w wykorzystywaniu atrakcyjnego dodatku. Jest tu zatem wszystko, czego trzeba najmłodszym do zabawy: ulubiony bohater, „historie” z życia wzięte, naklejki i możliwość uruchamiania wyobraźni przy uzupełnianiu kolejnych stron. Taki tomik nie znudzi się najmłodszym zbyt łatwo – bo każda rozkładówka to inny temat i inny rodzaj zadania: nie zawsze trzeba zastawiać potrawami stół, czasami należy zaludnić ulice miasteczka – nigdy nie wiadomo, co przyniesie kolejne polecenie. Dzięki temu Bing na długo zatrzyma przy sobie maluchy i pokaże im, jak atrakcyjne może być wykonywanie codziennych zadań.

sobota, 28 grudnia 2024

Bing! Tęczowa piosenka

Harperkids, Warszawa 2024.

Melodyjka

Można przy książkach bawić się tak samo dobrze jak przy kreskówkach. Kartonowy picture book „Tęczowa piosenka” udowadnia to najlepiej. To kolejny tomik interaktywny – pokazujący odbiorcom, jak wiele niespodzianek może się skrywać w publikacjach dla dzieci. Tym razem jest tu przycisk, który na każdej rozkładówce można naciskać od nowa – żeby zaśpiewać piosenkę. Po naciśnięciu rozlega się akompaniament do piosenki tęczowej, hitu, który dzieci będą nucić razem z bohaterem. Nie ma tu problemu z wytyczeniem linii melodycznej – jest wprowadzona do podkładu. Nie ma też tekstu, więc książeczka może przekraczać granice bez zbędnych komplikacji. Słowa piosenki pojawiają się za to w tomiku: to dwie zwrotki, które tym razem stanowią całą narrację w picture booku z Bingiem. Mały bohater razem ze swoimi przyjaciółmi może ćwiczyć śpiewanie i nie przejmować się kontekstem – to piosenka uniwersalna i możliwa do prezentowania w każdych okolicznościach, przynajmniej kiedy jest się dzieckiem. To piosenka o tęczy bez podtekstów, o tęczy w dawnym wymiarze – jako pięknego zjawiska, które pojawia się na niebie. Bohater śpiewa o kolejnych kolorach, wymienia barwy, które pojawiają się kolejno w łuku tęczy – i z takiego wyliczenia układa dwie zwrotki piosenki (która najpierw jest rozbijana na poszczególne wersy, żeby łatwiej było je przyswoić i zapamiętać – a później przypomniana w całości, jako dwuzwrotkowy tekst, do którego wykonania nie trzeba przewracać kartek.

Naciśnięcie dużego guzika wyzwala melodyjkę i – jak to ze wszystkimi grającymi zabawkami bywa – w pewnym momencie rodzicom może zacząć przeszkadzać brak możliwości przyciszenia muzyczki. Zwłaszcza że jest to powtarzalność w obrębie pojedynczych zwrotek – tym bardziej katarynkowa będzie się wydawać melodia. To jednak sposób, żeby dzieci przyswoiły sobie piosenkę Binga i wykonywały ją do podkładu. Jeden przycisk z głośnikiem wyzwala piosenkę od początku – to może sprawić, że dzieci nauczą się śpiewać i samodzielnie przygotują profesjonalny występ. Tomik zapewnia zatem nie tylko lekturę i coś do pooglądania (jak zawsze w cyklu o Bingu kolejne rozkładówki to scenki z życia małego królika, tym razem trochę mniej konkretyzowane, bo przecież liczy się tu wymienianie kolorów a nie budowanie fabuły. Razem z Bingiem dzieci do tej pory odkrywały świat, teraz mogą działać podobnie jak bohater – jeśli w kreskówkach nie ma większego problemu z nakłonieniem odbiorców do naśladowania postaci, tym razem udaje się również przekonać czytelników do postępowania tak jak Bing. Śpiewanie z grającą książeczką to dodatkowa atrakcja, nieoczekiwany ciekawy prezent dla najmłodszych. Bing jako nauczyciel śpiewu sprawdza się dobrze – chociaż dzieci będą musiały podjąć drobny wysiłek i samodzielnie dopasować tekst do linii melodycznej. Jeśli wyjąć baterie, tomik zamieni się w publikację do oglądania i do nauki kolorów (niekoniecznie tych kojarzonych przez najmłodszych, bo jest tu na przykład indygo).

niedziela, 1 grudnia 2024

Dobranoc, Bing! Książeczka dotykowa na miły wieczór

Harperkids, Warszawa 2024.

Materiały

To nie jest tak, że idzie się spać i koniec. Bing wie doskonale, że najpierw trzeba wszystkim ważnym powiedzieć dobranoc. I to też przed pójściem do łóżka robi, nie chce pominąć ani lampki nocnej, ani swojej przytulanki. Bardzo krótki picture book „Dobranoc, Bing. Książeczka dotykowa na miły wieczór” nie zawiera zbyt skomplikowanej fabuły, bo chodzi tu o poznawanie faktur dotykiem i wzrokiem. Kilka elementów w książeczce zostało przygotowanych w wersji podkładu przy odpowiednim wycięciu kształtu. Tak, żeby omawiany akurat przedmiot mógł się wyróżnić na stronie dzięki wgłębieniu i ciekawemu materiałowi. Ten materiał można pogłaskać: niektóre są śliskie, inne błyszczące, jeszcze inne to tkaniny, więc za każdym razem dzieci będą mieć różne doświadczenia zmysłowe. To ważne, zwłaszcza kiedy chce się zachęcić malucha do eksperymentów i zapewniać mu zróżnicowane bodźce dotykowe. Skoro przewodnikiem po tym świecie jest Bing, łatwiej będzie przekonać się do zabawy. A przy okazji książeczka staje się świetnym tomikiem do usypiania najmłodszych – nie ma tu silnych emocji ani wrażeń, które odwracałyby uwagę od procesu przygotowywania się do snu. Tomik wycisza, zresztą quasi-fabuła też ma takie działanie. Bing szykujący się na noc to zaproszenie do spania.

Ale to zaproszenie wiąże się z pewnym wysiłkiem: bo dzieci mogą samodzielnie oceniać jakość materiałów, głaskać książkę i porównywać doznania – to coś, co nie kojarzy się przeważnie ze zwykłą lekturą, więc dzięki takiemu zabiegowi wydawnictwo może zamienić zwykłą lekturę bazującą na kreskówce w przyjemny gadżet dla najmłodszych dzieci. Te maluchy, które nie nadążyłyby jeszcze za akcją, a tylko słuchają opowieści rodziców, mogą tu bawić się książeczką, wkraczać w świat fabuły i towarzyszyć rozpoznawalnemu bohaterowi w jego działaniach. Zresztą zabawę, którą proponuje Bing – w mówienie dobranoc kolejnym ważnym dla siebie rzeczom – można swobodnie przenosić na świt właściwy odbiorcom, każde dziecko może dowolnie dużej liczbie przedmiotów mówić dobranoc i sprawdzać dotykiem, jak różnią się od zabawek ze świata Binga. To kolejne wyjście poza książkę, przedłużenie rozrywki i sposób na wyciszenie dziecka wieczorem. „Dobranoc, Bing” to nie lektura ambitna i wnosząca nowe informacje w warstwie tekstowej – ale może zaskoczyć najmniejsze dzieci za sprawą przygotowania stron i rozkładówek – nie wszyscy spodziewają się po tomiku różnych faktur i obecności tkanin przyjemnych w dotyku. To z kolei wyzwala zainteresowanie książeczkami jako źródłem niespodzianek i może sprawdzić się w przygotowywaniu najmłodszych do późniejszych spotkań z książkami. Królik Bing – postać kreskówkowa – tym razem zachęca do poznawania świata zmysłem dotyku. I robi to w sposób, który do najmłodszych odbiorców bez wątpienia trafi.

niedziela, 4 sierpnia 2024

Bing. Mycie zębów to wielka rzecz

Harperkids, Warszawa 2024.

Codzienność

Łatwiej jest przyzwyczaić dzieci do czynności rutynowych, koniecznych i naturalnych dla dorosłych, jeśli przewodnikiem po nich staje się bajkowy bohater. W związku z tym Bing musi udowodnić najmłodszym, że "Mycie zębów do wielka rzecz". Pomaga mu w tym Flop, mały przyjaciel, który zastępuje dorosłych swoim rozsądkiem i wiedzą. To Flop tłumaczy, że nie można zbyt mocno naciskać tubki z pastą (trzeba to zrobić delikatnie i z wyczuciem, żeby wycisnąć odpowiednią ilość pasty), to Flop nastawia minutnik, żeby Bing wiedział, jak długo czyścić zęby - wreszcie to Flop tłumaczy, że czynność tę należy powtarzać rano i wieczorem, bo to ważne, żeby dbać o zęby. Bohater przyswaja sobie tę wiedzę - przyda mu się, żeby edukować małych odbiorców i żeby zwyczajnie dawać im dobry przykład. Bingowi dzieci zaufają, zwłaszcza jeśli obserwują go od pewnego czasu. Ten bohater zwyczajnie oswaja z codziennością, zachowuje się tak, jak mają się zachowywać najmłodsi - dzięki temu bez zbędnych tłumaczeń i bez moralizowania czy pouczania będzie uświadamiać dzieciom, czego nie wolno im zaniedbać. Dbanie o zęby to element dnia, który nie podlega dyskusji - więc też i Bing nie koncentruje się nad tym, jak uniknąć takiego obowiązku, raczej skupia się na jak najlepszym jego realizowaniu. Dzięki współpracy z Flopem może poprawiać błędy, dojrzewa do tego, żeby nie narobić bałaganu w łazience (kiedy przypomina sobie lekcję o naciskaniu tubki). Ponadto autorzy uświadamiają dzieciom, jak dużo je się w ciągu dnia - po tym wszystkim zęby po prostu zasługują na wyczyszczenie.

Cały tomik jest picture bookiem, zestawem screenów z bajki - tak, żeby przyciągnąć uwagę dzieci. Narracja ograniczona do jednoakapitowych komentarzy jest dodatkowo jeszcze modyfikowana przez wielkość liter - łatwiej w ten sposób podkręcać emocje i nadawać dynamiki tekstowi. Przyda się to przy wspólnej lekturze i sprawi, że historyjka nie przebiegnie zbyt szybko. Ciekawy jest kształt kartonowego tomiku - rezygnacja z tradycyjnych prostokątnych stron sprawia, że dzieci mogą potraktować tę książkę bardziej jak zabawkę czy gadżet, rodzaj puzzli czy ciekawostki - i chętniej będą do niej zaglądać. Opowieść utrzymana jest w stylu, który z serii o Bingu znają wszyscy fani, więc nie ma obaw, że ktoś przejrzy podstęp i strategię polegającą na pouczaniu dzieci za sprawą znanego bohatera-autorytetu dla kilkulatków. To po prostu naturalna konsekwencja w budowaniu serii. Królik Bing ma swoich fanów wśród najmłodszych, nie dziwi zatem, że pojawia się w różnych odsłonach, jako ten, który dopiero poznaje świat i potrzebuje czasami wsparcia w nowych doświadczeniach - i jako ten, który automatycznie zamienia się w przewodnika dla młodszych odbiorców.

piątek, 23 lutego 2024

Bing! Ciuchcia do toalety. Zabawy i zadania z naklejkami

Harperkids, Warszawa 2024.

Motywacja

O korzystaniu z nocnika było już mnóstwo publikacji dla najmłodszych – nic lepiej nie dopinguje do podjęcia pewnych działań niż ulubiony bohater, który jest na tyle dorosły, żeby zrezygnować z używania pieluchy i nie zapewniać przy tym otoczeniu mokrych katastrof (chociaż takie od czasu do czasu nawet takiemu bohaterowi przydarzyć się mogą, zwłaszcza na początku – to pocieszenie znajduje się w odpowiednim wyjaśnieniu). „Ciuchcia do toalety” to kolejna książeczka pozwalająca dzieciom na zmianę przyzwyczajeń – ale za sprawą bajkowego ulubionego bohatera, królika Binga, pouczająca lektura może zmienić się w zabawę. A właściwie – zmieni się na pewno, bo to bardziej zeszyt ćwiczeń niż tradycyjna czytanka. Picture book wyposażony jest w zestaw naklejek (i to wielu naklejek) oraz tablicę do zdobywania kolejnych sprawności i zaznaczania postępów w działaniu – za każde odpowiednio wykonane zadanie będzie można przykleić w wyznaczonym do tego miejscu gwiazdkę, co na pewno przekona dzieci do pracy nad sobą. Do tego dochodzą pomysły na interaktywność: dzieci między innymi mają razem z bohaterem ćwiczyć wkładanie i zdejmowanie majtek (czasem przedstawianych jako „gatki” dla starszych) – i w rzeczywistości, i przez przesuwanie palcem po stronie, co urozmaici zadanie. Po przekonaniu, do czego służy nocnik czy muszla klozetowa pokazuje się tu najmłodszym także kolejne obowiązkowe czynności: spłukiwanie wody i mycie rąk po każdym skorzystaniu z toalety – najlepiej wyjaśnić do od razu, żeby uniknąć konieczności dodatkowego tłumaczenia później. Oczywiście każdą aktywność się tu nagradza – a tablica postępów pozwala na utrwalenie wiadomości i kontrolowanie, czy dziecko ma już odpowiednią teoretyczną wiedzę. Każdy będzie chciał naśladować ulubionego bohatera, Bing zaprasza do wspólnej zabawy – a ponieważ motyw tabuizowany wśród starszych dla maluchów nie jest niczym dziwnym (co najwyżej komicznym) – chętnie będą sprawdzać, jak postać z kreskówki radzi sobie z toaletowymi wyzwaniami. „Ciuchcia do toalety” to picture book, w którym obrazki trzeba uzupełniać samodzielnie. Za każdym razem na stronie pojawia się polecenie dla dziecka (to polecenie przy okazji jest też wprowadzeniem do bajkowego świata – przypomina na przykład o upodobaniach lub zwyczajach bohaterów) i rodzaj aktywności, którą należy razem z Bingiem (albo jego przytulanką) poćwiczyć. Każda strona to osobny temat, ale nie ma tu wyłącznie obrazków do uzupełniania, pojawiają się też gry logiczne – na przykład labirynty (żeby znaleźć drogę do WC). To sprawi, że dzieci będą się bawić przy odbiorze tej książeczki i chłonąć prezentowane treści. Wszystko utrzymane zostało w lekkim tonie – zresztą trudno wyobrazić sobie inne rozwiązanie, jeśli chce się doprowadzić do odpowiedniego celu. Bing lepiej niż dorośli przekona odbiorców do zrezygnowania z pieluch – wspomoże zatem rodziców w wychowawczych staraniach. Prosty zestaw zadań w połączeniu z praktycznymi wskazówkami i uwagami to coś, co docenią zwłaszcza rodzice – wsparcie Binga przyda się bardzo. I nie trzeba wielkich uzasadnień: wystarczy obietnica zachowywania się jak starsze dzieci albo jak bajkowy bohater, który wszystkich przedstawianych czynności zdążył się już nauczyć.

sobota, 4 listopada 2023

Bing. Gramy razem. Książeczka z dźwiękami

Harperkids, Wasrszawa 2023.

Dźwięki

To dobre wykorzystanie możliwości multimedialnych książeczek dla najmłodszych. "Bing. Gramy razem" to tomik, który jednocześnie jest zabawką dla dzieci. Zabawką grającą, więc istnieje szansa, że książka automatycznie stanie się bardziej atrakcyjna dla odbiorców. Przekonywanie kilkulatków do lektury bywa trudnym zadaniem - tutaj takie nie będzie. Razem z Bingiem i jego przyjaciółmi dzieci będą testować dźwięki wydawane przez kolejne instrumenty muzyczne. Nie ma tu skomplikowanej fabuły: Bing, Amma, Sula i Pando chcą sobie pograć. Mają proste instrumenty: bębenek czy cymbałki - nie chodzi przecież ani o wielkie utwory muzyczne, ani o wielkie umiejętności, wystarczy wydobywać dźwięki. Ale i tutaj czekają na bohaterów niespodzianki: w końcu nie ma zabawek niezniszczalnych. Bing i jego przyjaciele przekonają się, że czasami trzeba umieć improwizować i dostosowywać się do wyzwań, jakie stawia przed nami rzeczywistość.

Nawet jeśli maluchy nie poczują się zaproszone do wspólnej zabawy i nie rzucą się do eksperymentowania ze swoimi grającymi zabawkami - co wydaje się oczywistą konsekwencją lektury - to będą mogły pomóc bohaterom, i to pomóc całkiem wydatnie - przez naciskanie odpowiednich punktów na marginesie książki.

Tomik "Bing. Gramy razem" został przygotowany z myślą o najmłodszych. Są tu grube kartonowe strony i zaokrąglone rogi, żeby dziecko nie zrobiło sobie krzywdy przy oglądaniu. Może być odrobinę trudno dostać się do kolejnych stron, bo dostęp do nich ogranicza plastikowy panel przytwierdzony do tylnej strony okładki. To tutaj mieści się źródło dźwięków. Książeczkę trzeba włączyć, by móc się nią bawić. W odpowiednich miejscach na kolejnych stronach pojawiają się odsyłacze do konkretnych instrumentów (i dźwiękonaśladowcze zachęty do działania). Mali odbiorcy mają nacisnąć rysunek po prawej stronie książeczki - żeby rozległ się dźwięk, który słyszą akurat bohaterowie tomiku. Bing dobrze się bawi, wydobywając kolejne dźwięki z instrumentów, dzieci przejmą przynajmniej część jego radości za sprawą odtwarzania tychże dźwięków. Co ciekawe, w pewnym momencie bohaterowie grają równocześnie, ta sztuka maluchom się raczej nie uda. Natomiast bez wątpienia dodawanie dźwięków do narracji bardzo urozmaici lekturę, sprawi, że dzieci zainteresują się "magią" dźwięków. Działanie na zmysły to nie tylko w tym przypadku picture book - coś dla wzroku - ale także coś dla słuchu. Dzieci przekonają się, na czym polega zabawa Binga i jego ekipy, poczują się same jak w bajce. "Bing. Gramy razem" to propozycja zwłaszcza dla niecierpliwych dzieci, tych, które potrzebują odpowiednich magnesów dla przyciągnięcia uwagi - żeby móc zagłębić się w prezentowany świat. Z Bingiem można się całkiem dobrze bawić: to zachęta do używania książeczek jako zabawek czy gadżetów. Nie bez znaczenia naturalnie jest tutaj fakt, że to postać z lubianej przez dzieci kreskówki przeprowadza odbiorców przez świat dźwięków i muzyki.

niedziela, 4 czerwca 2023

Ted Dewan: Malowanie to wielka rzecz / Muzyka to wielka rzecz

Harperkids, Warszawa 2023.

Czytanki dla najmłodszych

Ted Dewan w cyklu Moja czytanka proponuje dwie proste przygody lubianego przez najmłodszych bohatera kreskówek, królika Binga. "Malowanie to wielka rzecz" i "Muzyka to wielka rzecz" to drobne kolorowe zeszyty z doświadczeniami tej postaci - oraz jej ulubionej maskotki, Flopa. Bing zajmuje się szeroko pojętym tworzeniem, co musi oczywiście skończyć się drobną katastrofą. W malowaniu nieprzypadkowo pojawia się co chwilę ostrzeżenie, żeby Bing uważał na słoik z wodą do płukania pędzla. W ferworze paćkania farbami (bohater do poszczególnych elementów rysunku używa innych kolorów) łatwo o potrącenie naczynia. Katastrofa w tomiku "Muzyka to wielka rzecz" jest mniej oczywista: jednak też można się domyślić, co się stanie. Oto Bing hałasuje na instrumentach perkusyjnych, a tak naprawdę bębni pałeczkami we wszystkie naczynia, jakie ma w zasięgu ręki. Obrywa się niestety teź ulubionej pozytywce bohatera. A ponieważ pozytywka nie jest przystosowana do takiego użytkowania, pojawia się pewien problem, który, na szczęście, da się rozwiązać w warunkach bajkowych. Pozytywka zalecza się pod plastrem, Bing ma nauczkę, żeby bardziej uważać (jednak dzieciom trzeba będzie dodatkowo wytłumaczyć, że nie można wkładać olbrzymiej siły w uderzanie w kolejne przedmioty pałeczkami do bębenka - bo to może się skończyć dużo gorzej niż u Binga).

Pierwsze czytanki mogą służyć dzieciom do ćwiczenia rozpoznawania liter. To picture booki z mocno ograniczaną warstwą tekstową. Jednak znacznie częściej będą wykorzystywane jako lektura dla najmłodszych, którzy jeszcze samodzielnie nie czytają. I tu Bing się przyda - jako źródło wiedzy. W bajce o malowaniu przedstawia przecież kolejne kolory. Z kolei przy okazji instrumentów domowej roboty liczy się możliwość naśladowania dźwięków - onomatopeje pełnią tu ważną funkcję. Wszystko jedno, czy chodzi o stukanie w garnki, czy potrząsanie puszką z ryżem - dźwięki można wydawać na różne sposoby, a maluchy będą mogły je naśladować, a nawet sprawdzić samodzielnie, na czym dadzą radę grać jak Bing. Same historyjki oparte są na wyliczeniach - jak to często w przypadku przygód Binga bywa - ale liczy się też wyrazista puenta i powtórzenia, które nawiązują do stylu całej bajki. Niewielkie tomiki spodobają się dzieciom z uwagi na duże i kolorowe rysunki oraz - ze względu na prostotę fabułek. Lektura nie zabierze dużo czasu, a ponadto może powielać wydarzenia z rzeczywistości znanej dzieciom - każdy kilkulatek ma szansę zachować się tak jak Bing - stworzyć obrazek albo skomponować utwór za pomocą dostępnych na wyciągnięcie ręki improwizowanych instrumentów. Ted Dewan wie, jak przyciągnąć uwagę kilkulatków i zaprasza ich do kreatywnego działania. Malutkie zeszyty z drobnymi historyjkami trafią z pewnością do fanów królika Binga - i przekonają dzieci do czytania. Jest tu niewiele treści, ale dobrze przemyślane całostki sprawiają, że kilkulatki zaangażują się w przygodę.

niedziela, 14 maja 2023

Koloruj i naklejaj na wiosnę. Bing / My Little Pony

Harperkids, Warszawa 2023.

Wzory

Koloruj i naklejaj to cykl, który cieszy się sporym powodzeniem i uznaniem maluchów, bo łączy rozrywki, które dzieci lubią - z bohaterami znanymi z kreskówek. Same zatem kolejne zeszyty się reklamują, a odbiorcy mogą być wybredni - wybierać spośród własnych ulubionych postaci, żeby spotkać się z nimi w kolorowankowym wyzwaniu. Tym razem cykl Koloruj i naklejaj zyskuje jeszcze podtytuł "na wiosnę" - trochę, żeby zasugerować paletę kolorystyczną, a trochę dla wyjaśnienia, dlaczego charakterystyczne kreskówki powracają. My Little Pony i Bing to serie, które wkraczają na rynek dla dzieci. Motyw wiosny będzie urozmaicać charakterystyczne kontury i przysporzy wzorów do pokolorowania.

Za każdym razem można skorzystać ze ściągawki kolorystycznej - znaleźć naklejkę (na środkowej rozkładówce znajdują się zestawy naklejek odpowiadających kolejnym stronom) i przykleić ją we wskazanym miejscu, w górnym rogu - dzięki temu zawsze przed oczami mały odbiorca będzie mógł mieć podpowiedź, jak powinien wyglądać finalny rysunek. Oczywiście zabawę z naklejkami można modyfikować i wykorzystywać naklejki jako nagrody za wykonanie zadania albo jako niespodzianki, można też postanowić, że będzie się kolorowało zupełnie inaczej i stworzy alternatywę dla wskazówek. Co ciekawe, na naklejkach pojawiają się sami bohaterowie, bez tła - w związku z tym wszystkie detale stanowiące drugi plan, często właśnie wiosenne kwiatki, ale i rozmaite szczegóły sugerujące miejsce kadru - należy pokolorować według własnego uznania.

W przypadku przygód Binga rysunki są raczej proste i pozbawione zaciemniających przekaz dodatków - chodzi o to, że po ten podcykl sięgną mniejsze dzieci niż po My Little Pony - więc żeby nie zniechęciły się stopniem skomplikowania zadania, twórcy tomiku postawili na duże kształty. I tak część dzieci będzie w kolorowaniu wychodzić za linie i kompletnie nie przejmować się narzuconymi konturami, ale w końcu liczy się zabawa i nie ma tu powodów do zmartwień. Z kolei w My Little Pony kolorowanki mają zróżnicowany stopień trudności - pojawiają się takie z pojedynczymi bohaterami, ale i takie, w których trzeba zająć się tłem w takim samym stopniu jak pierwszym planem. Do tego zachęca się tu dzieci do wypróbowania różnych materiałów - do kolorowania kredkami, ale i farbami czy flamastrami, a nawet brokatem. Wszystko żeby uruchomić kreatywne myślenie i artystyczne podejście. Żeby trochę urozmaicić kolorowanki twórcy dodają za każdym razem drobny akapit - jednozdaniowe wyjaśnienie na temat wybranego bohatera, ciekawostkę albo po prostu wyjaśnienie jego aktualnego zajęcia - to tekst, którego nie trzeba czytać, jeśli nie zna się liter, a pod ręką akurat nie ma nikogo, kto tę sztukę posiadł - i bez czytania da się dobrze bawić przy tych tomikach. Jednak zaproszenie do zabawy ze znanymi bohaterami będzie pełniejsze przy wykorzystaniu również warstwy opisowej.

niedziela, 4 grudnia 2022

Zimowy zeszyt zadań z naklejkami / Świąteczny zeszyt zadań z naklejkami

Harperkid, Warszawa 2022.

Zabawy na grudzień

Zeszyty zadań z bohaterami z kreskówek to ulubione niby lektury najmłodszych. Zapewniają rozrywkę i przynoszą mnóstwo ciekawych ćwiczeń rozwijających umiejętności manualne, a do tego - pozwalających przedłużyć spotkanie z ulubioną postacią. Trudno o lepszą zachętę do wytężonej pracy. Rodzicom tego typu książeczki zapewniają trochę spokoju: kilkulatki poradzą sobie z ozdabianiem kolejnych stron i z towarzyszeniem bohaterom - to kwintesencja zabawy. Ponieważ te zeszyty pełnią też funkcję publikacji gadżetowych, co oznacza, że stanowią po prostu reklamę wybranej kreskówki - mogą być podporządkowywane rytmowi kalendarza. I tak w grudniu pojawiają się na rynku specjalne, okołoświąteczne wersje, co nikogo nie zdziwi - bożonarodzeniowy klimat skusi nie tylko maluchy. Za każdym razem środkowa rozkładówka zawiera liczne naklejki - żeby ozdabiać kolejne strony albo żeby urozmaicać przygody bohaterów i wypełniać polecenia. Część stron jest kolorowa (chociaż i tak można na nich wykorzystywać kredki i flamastry), ale pojawia się też miejsce na dziecięce kolorowanki, żeby nikt nie czuł się pokrzywdzony i odstawiony od tworzenia. "Świąteczny zeszyt zadań z naklejkami" to przygody Binga i Flopa - jego maskotki i opiekuna w jednym. Bohaterowie przekonują się, że zbliża się zima. Z dachów mają zwisać sople lodu, a do ogródka przychodzić wiewiórki. Zaczyna się dokarmianie zwierząt i ozdabianie świątecznych wieńców (ale nie tylko: da się nawet upiększyć blender, bo i dlaczego nie). Dzieci w bajce dekorują pierniczki i przygotowują płatki śniegu z papierowych wycinanek (to zadanie, które dzieci może na dłużej przyciągnąć). Na papierze lepi się bałwany i robi ślady na śniegu - po to, żeby podpowiedzieć odbiorcom, czym można się zająć na świeżym powietrzu. Ubieranie choinki i czekanie na wymarzone prezenty to niezbędne elementy świątecznych przygotowań, które z pewnością ucieszą dzieci.

Dla tych, którzy wolą zaakcentować zimę a nie święta pojawia się wersja "Bing. Zimowy zeszyt zadań z naklejkami". Tutaj znów dzieci mają do dyspozycji szereg zadań do wypełniania, czasami sprawdza się ich umiejętności czy zdolność logcznego myślenia, ale zadania nie należą do trudnych - żeby nikogo nie zniechęcić. Zasada jest identyczna jak w całym cyklu: można wykorzystywać naklejki według uznania, ale czasami trzeba je zużyć do wskazania odpowiedzi na zadane pytanie. W tym tomiku można między innymi poćwiczyć pisanie (po śladach z kropek, co jest bardzo dobrą zachętą dla maluchów do spróbowania swoich umiejętności w tej dziedzinie i stanowi wstęp do lekcji pisania czy poznawania liter). Jest tu również ćwiczenie rysowania okręgów. Są tu gry w przeciwieństwa, sporo ćwiczeń na rysowanie po śladach i wskazywanie konkretnych przedmiotów. Nie zabraknie - chociaż to tomik zimowy a nie świąteczny - motywu choinki i prezentów, bo i dlaczego pozbawiać maluchy takich radości. Ten tomik przekonuje, że zima należy do ciekawych pór roku. A w zimowe wieczory można rozwiązywać zadania z książeczki - razem z Bingiem i jego przyjaciółmi.

Jest jeszcze "CoComelon. Zimowy zeszyt zadań z naklejkami". Wraz z JJ odbiorcy mogą spróbować swoich sił w logicznym myśleniu (wyszukiwanie brakujących pyszczków zwierząt to zadanie na inteligencję). Ozdabia się pierniczki, lepi bałwany i ozdabia choinkę. Są tu kolorowanki i rysowanie płatków śniegu, porównywanki i łamigłówki. Takie ćwiczenia nie mogą się znudzić, a obecność lubianego bohatera z kreskówki jeszcze uprzyjemniać będzie pracę. Dzieci mogą wybrać zeszyt z ulubioną postacią, co stanowić będzie motywację do ćwiczeń, które przydadzą się później w przygotowaniach do szkolnych obowiązków. Zeszyty są bajecznie kolorowe i ciekawe dla najmłodszych - a naklejki to automatycznie zwiększenie atrakcyjności serii.

czwartek, 1 września 2022

Bing. Koloruj i naklejaj / Zabawy i zadania z naklejkami

Harperkids, Warszawa 2022.

Naklejki z Bingiem

Bing zaprasza do wspólnej zabawy, bo przecież zabawa to wielka rzecz (jak wszystko, co mały królik odkrywa podczas swoich przygód). Dwa tomiki z dwóch serii - Zabawy i zadania z naklejkami oraz Koloruj i naklejaj łączy ten bohater, bo dzięki niemu bez trudu trafić można do kilkuletnich odbiorców, tych, których trzeba przekonać do pracy nad doskonaleniem umiejętności. Bing sam jest maluchem i dopiero odkrywa świat, a to oznacza, że będzie mógł razem z odbiorcami książeczek wspinać się na wyżyny swoich możliwości. Jeśli zadania wykonuje radośnie mały i lubiany bohater - dzieci nietrudno będzie przekonać, że powinny pójść w jego ślady. Po co? Żeby przygotować się do nauki, sprawdzić, czy odpowiednio się rozwijają, a także dla dobrej zabawy i odpędzenia nudy. Bing testuje kolejne łamigłówki: może nauczyć się przerysowywania obrazków tak, żeby je powiększać, dzięki systemowi kratek. Może przechodzić labirynty, wskazywać, który przedmiot jest największy, szukać czerwonych albo zielonych przedmiotów, porównywać, oglądać uważnie kolejne strony lub doklejać na nich potrzebne elementy. Zabawy i zadania z naklejkami to wyzwania w starym stylu - coś dla dzieci, które potrzebują motywacji, żeby zasiąść do łamigłówek klasycznych. Te działają przecież inaczej niż gry komputerowe. Niektóre dzieci nawet nie zdają sobie sprawy, ile radości dostarczyć może wykonywanie takich poleceń. Zwłaszcza że w tomiku Zabawy i zadania z naklejkami nie kończy się na wskazaniu, co maluch powinien zrobić. Liczy się też drobne wprowadzenie, które nawiązuje do świata bajki - dzięki temu odbiorcy przypomną sobie, jak przyjemnie jest towarzyszyć tej postaci w jej codzienności. Bajkowe wyzwania okazują się ciekawsze i znacznie bardziej przyciągają do zabawy. Wydaje się maluchom, że same tworzą przygodę bohatera - jeśli uda im się pomóc, doprowadzić postać do celu.

Z kolei Koloruj i naklejaj to kolorowanka - ale nietypowa (charakterystyczna dla serii). Nie ma tu kolorowych stron, a jedyny akcent kolorystyczny stanowią naklejki na środkowej rozkładówce. Na każdej stronie znajduje się miejsce, w którym trzeba przykleić odpowiednią naklejkę - będzie ona wzorem do kolorowania, żeby dzieci wiedziały, jakich barw używać. Duże szkice sprawiają, że łatwo będzie nawet najmłodszym wziąć się do pracy i kolorować sylwetki bohaterów. W poleceniach - których nie trzeba czytać - znajdują się drobne wzmianki na temat sytuacji lub charakteru postaci. To dla fanów bajki sposób na przypomnienie sobie o konkretnych scenkach lub o bohaterach - wiadomo, że ci, którzy Binga nie oglądają, raczej nie zachwycą się tomikami. Z kolei jeśli przypadkowy mały odbiorca sięgnie po taką książeczkę i zainteresuje się przedstawionymi motywami, może później przekonać się do oglądania kreskówki. Bing to bohater, który dobrze sprawdza się we wszelkiego rodzaju rozwojowych wyzwaniach - nikogo zatem nie zdziwi, że często powraca w gadżetowych tomikach.

niedziela, 24 lipca 2022

Coś dla Taty / Doktor Bing

Harperkids, Warszawa 2022.

Podpowiedzi

Królik Bing może stać się inspiracją dla maluchów. Bohater z kreskówki przeżywa wydarzenia, które dotyczą codzienności kilkulatków i przynoszą sporo zabawy, a także lekcji. "Coś dla taty" to podpowiedź dla najmłodszych - co zrobić, żeby sprawić przyjemność dorosłym. Bing postanawia własnoręcznie przygotować specjalny prezent. Gromadzi przedmioty, które pomogą mu w stworzeniu wyklejanki: brokat, piórka, a także powycinany w różne kształty kolorowy błyszczący papier. I mnóstwo kleju - Bing wie, że bez kleju nie uda mu się stworzyć dzieła. Tata na pewno będzie zachwycony. Mały bohater wraz ze swoją przytulanką i opiekunem, Flopem, zabiera się do pracy: jego czynności odbiorcy mogą powtarzać. Chodzi przecież o to, żeby każdy spróbował swoich sił w artystycznych dokonaniach i wręcz konkurował z bajkowym bohaterem w przygotowaniu mozaiki dla rodzica. Bing wie, że wyklejanka dla taty musi być najpiękniejsza na świecie - i każde dziecko z tego samego założenia wyjdzie, znajdując w ten sposób wspólny język z bohaterem. Oczywiście sama wyliczanka przedstawiająca kolejne działania nie zachęciłaby odbiorców do śledzenia akcji, więc Ted Dewan dokłada tu jeszcze niespodziankę, która rozbawi kilkulatki. Druga książeczka w serii to "Doktor Bing": tutaj mały bohater idzie do lekarza, bo ma zostać zaszczepiony. Szybko przekonuje się, że nie ma się czego bać: może zresztą poćwiczyć szczepienie na Flopie. W poczekalni spotykają się wszyscy przyjaciele: Bing, Sula i Pando, wszyscy - chociaż nie chcą się do tego przyznać - czują lekki niepokój i na nic zdają się zapewnienia, że ewentualnie może troszkę szczypać. Muszą przekonać się na własnej skórze, że rzeczywiście nie ma się czego bać - i do tego przekonają małych odbiorców. "Doktor Bing" to zatem publikacja, która pomaga dorosłym w wytłumaczeniu dzieciom, na czym polega szczepienie. Jest tu więcej tekstu niż w "Coś dla taty" (to publikacja dla nieco starszych dzieci, zdolnych do śledzenia fabuły).

Dwie kartonowe książeczki dostarczą dzieciom sporo zabawy, ale też i pouczeń. "Coś dla taty" to tekst nakierowany na rozrywkę: tu liczy się możliwość naśladowania bohatera w przygotowywaniu prezentu (i w uruchamianiu kreatywności). "Doktor Bing" to z kolei zestaw przesłań, które maluchy powinny sobie przyswoić, na których powinny się skoncentrować przed szczepieniem w przychodni - tak, żeby zminimalizować stres. W obu przypadkach kartonowe strony zapełnione są przede wszystkim ilustracjami: u Teda Dewana to obrazki kreskówkowe, proste i nastawione na duże kształty (czasami całą stronę wypełnia jeden przedmiot, w dużym zbliżeniu). W "Doktorze Bingu" są już ilustracje imitujące kadry z bajki telewizyjnej - tak, żeby przyciągnąć do książki małych fanów królika. Jest w obu przypadkach duży druk - i zwiększana czcionka w przypadku niektórych haseł, tak, żeby bez zbędnych wyjaśnień podkreślać emocje postaci. To propozycje dla dzieci, które lubią królika Binga i chcą się przekonać, jak ten bohater spędza czas. Inspirujące, pouczające, ale też czysto rozrywkowe.

sobota, 16 kwietnia 2022

Bing! Czytajmy razem

Harperkids, Warszawa 2022.

Odkrywanie codzienności

Bing to bohater, który ucieszy najmłodszych. Jako rozpoznawalna postać z animowanego serialu, zostaje wykorzystany do edukacyjnych serii dla dzieci, które nie potrafią jeszcze same czytać. Czytajmy razem to seria, która angażuje rodziców i maluchy we wspólną zabawę rozwojową. Kilka prostych opowiadań pozwala ćwiczyć nowe dla dziecka słowa, utrwalać zdobywaną wiedzę i - wymyślać codzienne rozrywki. W pierwszej historyjce Bing i Flop chcą malować farbami. Każdy kolor nadaje się do stworzenia czegoś innego, rysunek wciąż wzbogaca się o nowe elementy (a dzieci mogą naśladować bohatera i tworzyć własną propozycję ilustracji do bajki)). Flop upomina Binga, żeby ten nie rozlał wody - zapewne dzieci słyszą to samo od swoich rodziców, ubawi je zatem bliskość doświadczeń i prawdziwość historyjki. Bajka kończy się zagadkami dla dzieci: można tu nazywać kolory i przypominać sobie, co nimi namalować. Druga historyjka dotyczy jedzenia - Bing uwielbia różne smaki, każda rozkładówka przynosi kolejne pyszności - jednak nie potrafi się przekonać do pomidora. Dzieci dowiedzą się, że nie wszyscy mogą lubić wszystko (chociaż szkoda, że to akurat pomidor został odrzucony). W opowiadaniu "Muzyka" Bing sprawdza, jakie dźwięki wydają różne przedmioty będące w zasięgu ręki - do takich eksperymentów będą też zachęcane dzieci, najlepiej bowiem, poza zabawnymi onomatopejami, szukać samodzielnie nowych doświadczeń. Następnie Bing uczy się samodzielnie ubierać, a w ostatniej historyjce - przygotowywać do snu (i korzystać z nocnika bez zachęt z zewnątrz). Mały bohater daje dobry przykład dzieciom: przypomina im, co i w jakiej kolejności można wykonywać. Niemal każda opowieść kończy się drobną katastrofą, której skutki łatwo zniwelować, a która ma na celu rozśmieszenie małych odbiorców. Chodzi między innymi o to, żeby dzieci nie czuły się pouczane - bajki mają kojarzyć im się z rozrywką. Za każdym razem bohater, który odniesie drobny sukces, zostaje pochwalony, tak, żeby nie zniechęcał się do kolejnych wysiłków - odbiorcy będą również chcieli zdobyć uznanie otoczenia dzięki postawom naśladującym Binga.

Tekst został tu sprowadzony do absolutnego minimum, większość rzeczy rozgrywać się będzie w wyobraźni odbiorców: na podstawie ilustracji i czytelnych zajęć postaci. Bing podpowiada, co zrobić, żeby się nie nudzić, funduje też dzieciom wielką przygodę - bo sytuacje z bajki można bez trudu przenieść do normalnego życia. Dzieci będą chętnie oglądać ten tomik, ale też odpowiadać na pytania zadawane przez rodziców - dzięki temu mogą przybliżyć się do świata Binga. Bing funkcjonuje tu jako zupełny maluch, spędza czas tylko z opiekunem Flopem, wynajduje sobie proste rozrywki, wciąż poznaje nowe rzeczy i może je sobie utrwalić. Jest to lektura, która zapewni dzieciom mnóstwo zabawy, a do tego przyda się przy uczeniu słownictwa czy określonych zachowań.

wtorek, 12 kwietnia 2022

Bing! Bajki 5 minut przed snem

Harperkids, Warszawa 2022.

Usypianki

Mały królik Bing zachowuje się jak naiwne kilkulatki i tym przyciągnie do siebie odbiorców. Zresztą - funkcjonuje już nie tylko jako bohater z opowiadań, ale też jako postać rozpoznawalna dzięki kreskówce, więc bez trudu dotrze do najmłodszych. "Bing. Bajki 5 minut przed snem" to kontynuacja lubianej przez dzieci serii, a przy okazji zapewnienie wieczornych czytanek. Tomik zawiera kilka opowiadań, w których królik Bing odkrywa świat - przeżywa doświadczenia bliskie dzieciom, często - wręcz zaczerpnięte z codzienności maluchów. Przekonuje się, czego nie należy się bać i co zrobić, żeby łatwiej nawiązywać relacje społeczne. Daje dobry przykład, a do tego rozśmiesza kilkulatki.

W pierwszej historii Bing ma spędzać dzień z Sulą, nie wie jednak, że u przyjaciółki znajduje się jej młodszy kuzyn. To poważny problem: nie wiadomo, jak zachować się wobec takiego - obcego przecież - malucha, na którym Suli bardzo zależy. Opieka nad dzieckiem nie należy do łatwych zajęć, o czym bohater szybko się przekonuje. Młodsze dzieci nawet nieświadomie potrafią zepsuć każdą zabawę. Trzeba trochę czasu i wytrwałości, żeby przekonać się do wspólnych harców. Można jednak w ten sposób znaleźć nowego przyjaciela. W kolejnej historii dzieci organizują wyprzedaż garażową: pozbywają się starych i nieużywanych zabawek, żeby kupić nową zjeżdżalnię do przedszkola. Później uczą się, jak zachowywać się wobec nieznajomego psa: to lekcja, którą powinni sobie przyswoić także odbiorcy, mogą naśladować zachowania Binga, albo przypominać je sobie w odpowiednim momencie, żeby nie płoszyć zwierząt. W innym opowiadaniu pyszne lody przegrywają z koniecznością udzielenia pomocy przerażonej żabce w basenie. Jesienią można zbierać żołędzie (albo dowiedzieć się, komu i do czego są one potrzebne), a zimą - puszczać parę jak smoki.

Każda opowiastka zaczyna się i kończy podobnym zwrotem, co zapewnia dzieciom skojarzenia z lubianą bajką. Bardzo dużo tu emocji, wykrzyknień i radości - nawet jeśli bohaterowie akurat dostają jakąś nauczkę, liczy się ich wspólna zabawa i możliwość przyjemnego spędzania czasu razem. Bing i Sula czasami muszą się dowiedzieć czegoś o życiu i o wspólnym działaniu, ich doświadczenia i informacje, które sobie przyswajają to przekaz dla małych czytelników lub odbiorców - znacznie łatwiej jest zachowywać się tak, jak bohater ulubionej bajki - i czerpać przykład z postaci z kreskówek. Tomik jest oczywiście bogato ilustrowany, obrazki nadają jeszcze większej dynamiki samej opowieści, za sprawą różnych perspektyw i uchwyconego na nich ruchu postaci. Bing i jego najbliżsi zawsze przekonają do siebie najmłodszych - nie wykraczają poza świat kilkulatków, są naiwni, ale nie boją się eksperymentów i sprawdzania, co rzeczywistość ma im do zaoferowania. W ich ślad mogą pójść najmłodsi. Apetyczny tomik mieści sześć opowiadań idealnych na usypianie kilkulatków - to dobra metoda na pokazanie dzieciom, że lektury przynoszą sporo rozrywki.

sobota, 9 kwietnia 2022

Bing! 3 bajeczki przed snem

Harperkids, Warszawa 2022.

Przygody królika

Bing to bohater znany dzieciom przede wszystkim za sprawą kreskówki, ale poza bajkami telewizyjnymi z powrotem podbija rynek książeczek. Pojawia się w różnych seriach, a drobne opowiadania powstają na podstawie scenariuszy filmów animowanych (stworzonych z kolei na bazie pierwotnych opowiadań). W cyklu 3 bajeczki przed snem Bing przeżywa trzy różne przygody w sam raz na krótką wieczorną lekturę. Najpierw mały bohater dowiaduje się, dlaczego należy segregować śmieci (to nie żarty, jeśli plastikowe odpady da się przerobić na samochodzik - rzecz jest warta uznania). Bing sam też sprawdza, jak działa proces recyklingu - dziurawy kalosz przerabia na śliczną doniczkę. Ta bajka jest sposobem na przekonanie dzieci do troski o środowisko i dobrym punktem wyjścia do rozmów z maluchami na temat tego, dlaczego należy segregować śmieci. Zabawa w deszczu staje się dodatkowym wabikiem dla kilkulatków, w końcu wiele dzieci lubi - tak jak Bing - skakać po kałużach. W drugiej historii mały bohater udaje się do sklepu z zabawkami. Ma trochę swoich oszczędności i może za nie kupić jedną rzecz. Wybór jednak nie jest prosty: królik często zmienia zdanie i wydaje mu się, że szczęśliwszy będzie z innym przedmiotem. Podobne rozterki przeżywają jego przyjaciele - czasami świadomość, jaką zabawkę chciało się naprawdę, przychodzi zbyt późno i wtedy może dojść do małego dramatu. To opowiadanie jest typową lekcją dla dzieci - i jednocześnie prostym rejestrowaniem standardowych dylematów kilkulatków. Proces decyzyjny i wątpliwości tuż po nim to coś, co zna każde dziecko. Nie każde będzie miało takie możliwości jak Bing, żeby naprawić swój błąd. Jednak dla odbiorców bardziej liczyć się będzie sam motyw sklepu z zabawkami. W ostatniej historii Bing nie może doczekać się cowieczornej lektury - chciałby zacząć czytanie już w wannie, ale przygody jego ulubionego królika są tak ekscytujące, że mały bohater doprowadza do drobnej katastrofy: książka wpada do wody. Nie można jej już czytać, dopóki nie wyschnie - dlatego też Bing w łóżku dowiaduje się, że opowiadane przed snem historie są tak samo wartościowe jak te czytane.

Tak przygotowany tomik przypomina dzieciom, że warto sięgać po lektury dla rozrywki. Czas tuż przed zaśnięciem jest najlepszy na śledzenie fikcyjnych przygód - zwłaszcza kiedy doświadcza ich ulubiony bohater. Królik Bing przedstawiony jest w drobnych historyjkach obrazkowych - większość miejsca zajmują tu ilustracje, tekst jest tylko dodatkiem do nich, do tego - z nacechowaniem emocjonalnym, żeby jeszcze łatwiej było wciągnąć kilkulatki w opowieści. Bing zabiera maluchy na przygodę, która jest na wyciągnięcie ręki - i dzięki temu może liczyć na zainteresowanie najmłodszych.

piątek, 31 grudnia 2021

Wodne czary-mary. Cocomelon/Bing

Harperkids, Warszawa 2021.

Magia

Magiczny mazak pozwala na zabawę długą i bezpieczną dla ścian, stołów i innych miejsc, które niekoniecznie dobrze znoszą ślady artystycznych emanacji dzieciaków. Nie ma obaw, że dzieci coś zniszczą, bo przy wypełnianiu książeczek z serii Wodne czary-mary używać mają flamastra napełnianego wodą. Książeczki zostały tak przygotowane, żeby nie wchłaniały wilgoci, powlekana tektura nie pomarszczy się szybko, a po wyschnięciu wody tomik nadaje się na ponowne malowanie. To nie tylko niespodzianka dla maluchów, ale też możliwość zapewnienia im zajęcia w podróży. Liczy się pomysł na całą serię - kartonowy picture book z wycięciem na flamaster i dołączonym flamastrem wielorazowego użytku - na rozkładówkach prezentujących znanych dzieciom bohaterów ma też miejsca pozalepiane białym papierem. Żeby sprawdzić, co kryje się pod nalepionymi fragmentami obrazka, trzeba pomalować papier wodą - wtedy stanie się przezroczysty. To, co dorosłych nie zaskoczy, dla dzieci będzie odkryciem na wielką skalę - i szansą na ćwiczenie sprawności manualnej (to, że pisakiem nie da się zniszczyć książeczki, nie oznacza, że wystarczy bazgrać do woli po całych rozkładówkach - warto skupić się i zamalowywać tylko białe pola.

Tym razem do kolekcji dołączają Cocomelon i Bing, co jednoznacznie wskazuje wiek odbiorców - tomiki przeznaczone są dla najmłodszych dzieci. To dla nich zabawa, o której czytać będą rodzice. Każda strona to nowe niespodzianki, ale też wymuszanie interakcji. Nie chodzi tylko o pokolorowanie rysunków - pomalowanie ich wodą - ale też o proste zadania do wykonania przez odbiorców. U J. J. sporo jest zabawy: pojawiają się baloniki i śmieszne przebrania, śpiewanie piosenek i budowanie zamków z piasku, przedszkole z mnóstwem zabawek i inne rozrywki. Bing także testuje różne sposoby na spędzanie wolnego czasu: wybiera się na piknik z Sulą, zaprasza do domu przyjaciół, przygotowuje smaczne przekąski albo chodzi na spacery. Wszystko po to, żeby przypomnieć maluchom, że nie tylko komputery dostarczają rozrywki - znacznie przyjemniej jest spędzać czas w gronie znajomych.

Każda strona (lub, jak u Binga - rozkładówka) to zatem prezentacja jakiejś czynności znanej także odbiorcom. Twórcy tomiku zachęcają do rozruszania wyobraźni i zastanawiania się nad odpowiedziami na proste pytania (kto nie poradzi sobie z zagadką, będzie znać odpowiedź dzięki zamalowaniu białych fragmentów pisakiem wodnym). Czasami trzeba jeszcze odnieść się do ilustracji: coś policzyć, coś znaleźć i wskazać, coś nazwać lub przenieść sytuację z bajki na własne doświadczenia i podzielić się z bajkowym bohaterem swoimi przeżyciami. Takie tomiki dostarczają zatem wielopoziomowej rozrywki, są dla odbiorców szansą na wykazanie się i na pochwalenie się umiejętnościami. Pomagają też "tworzyć" tym dzieciom, które jeszcze nie opanowały zbyt dobrze sztuki rysowania - dostarczają iluzji samodzielnego ilustrowania bajek.

poniedziałek, 12 lipca 2021

Moje pierwsze zadania do wyklejania/ Zabawy i zadania z naklejkami

Harperkids, Warszawa 2021.

Naklejki w roli głównej

Dzieci, które potrzebują różnych bodźców do rozpoczęcia wysiłku intelektualnego czy przystąpienia do jakichkolwiek ćwiczeń rozwojowych nie dostrzegą podstępu wykorzystywanego bardzo udanie przez wydawców. Serie zeszytów ćwiczeń z naklejkami maskują idealnie konieczność podjęcia pracy przez malucha, pokazują za to dobrą zabawę. Jeśli doda się do tego kreskówkowych bohaterów – wabiki na najmłodszych – sukces jest pewny.

„Moje pierwsze zadania do wyklejania” z przygodami Misia Paddingtona to połączenie ogólnej wyszukiwanki (w tomiku znalazły się kanapki ukryte przez małego łasucha) i poszczególnych wyzwań. Paddington zostaje tu przedstawiony jako miś z Peru, ale większość odbiorców na pewno będzie go znać i kojarzyć. Pojawiają się w tym zestawie wyszukiwanki, porównania obrazków, znajdowanie cieni czy labirynty. Za każdym razem naklejki albo są potrzebne do uzupełnienia zadania i obrazka, albo dla zaznaczenia dobrze wykonanego zadania (jako nagroda). Miś Paddington zachęca do działania: liczy się tu chęć wkroczenia w jego świat i możliwość dowiadywania się czegoś o bohaterze. Za każdym razem zadanie jest jakoś powiązane z postacią bajkową: proponuje się tu odbiorcom, żeby pomagali misiowi, albo żeby robili coś razem z nim. Dzięki temu łatwiej będzie dzieciom wczuć się w „akcję” i wypełniać zadania. Jest w tej książce dużo naklejek, które można wykorzystywać zgodnie z przeznaczeniem, ale też – których da się użyć w innych celach, do uzupełniania własnych rysunków. Tomik jest kolorowy, z rzadka pojawiają się kontury do zamalowywania przez dzieci. Prawdopodobnie ma to przedłużyć żywot książeczki (chociaż naklejki też nie są wielorazowego użytku). Dzieci będą tu ćwiczyć koordynację wzrokowo-ruchową oraz zdolności manualne, a także umiejętność logicznego myślenia – jak zawsze przy podobnych zadaniach. Będą uczyć się spostrzegawczości i wypracowywać kolejne strategie działania przy kolejnych poleceniach. Wszystko to umili im sympatyczny bohater: misia Paddingtona nie da się nie polubić – to klasyczna postać, która w dodatku zwykle przynosi ciekawe przygody.

Także kolorowy jest tomik „Bing. Zabawy i zadania z naklejkami”. Tutaj królik znany z kreskówki – oraz jego przyjaciele – także mają szereg wyzwań przed sobą. Trzeba między innymi wybrać elementy niepasujące do pozostałych, poćwiczyć szlaczki za sprawą ruchów magiczną różdżką Suli, rozpoznawać kolory i rozmiary, porównywać obrazki, dorysowywać kropki na biedronkach, dopasowywać kształty cieni do postaci. Chociaż zadania nie należą do bardzo trudnych, z tyłu znajduje się klucz odpowiedzi. W przypadku książeczki z Bingiem naklejki są również czasami częścią zadania, a czasami nagrodą, trzeba jeszcze wybrać odpowiednią, żeby zrealizować polecenie. Wszystko jest tu zachęcająco kolorowe, a proste i duże kształty sprawiają, że dzieci raczej nie będą miały trudności z wypełnianiem zadań. Tak przygotowana książeczka zapewnia sporo radości i zabawy, dostarcza też przyjemności. A przy okazji będzie wsparciem w procesie edukowania najmłodszych.

niedziela, 9 maja 2021

Podano do stołu. Podkładki pod talerz z zadaniami

Harperkids, Warszawa 2021.

Podkładki

Wyśmienity pomysł dla niejadków pojawia się w serii Harperkids Podano do stołu. Podkładki pod talerz z zadaniami. Ten cykl rzuca się w oczy: to duże bloki z bohaterami znanych bajek, uwielbianych przez dzieci. Klejone kartki umożliwiają łatwe wyrwanie strony i wykorzystanie jej w nowym celu, jako podstawki pod talerz malucha. Zanim jednak kartka zostanie zużyta (i być może zachęci dziecko do jedzenia razem z bohaterami bajki), zaangażuje kilkulatka. Tomiki składają się bowiem z bardzo klasycznych łamigłówek i zadań do wypełnienia. Podano do stołu to zeszyty ćwiczeń w starym stylu - trzeba tu przeprowadzić bohatera przez labirynt, wypełnić kolorowankę według wzoru, żeby dowiedzieć się, co skrywa, dopasować kształty i cienie, sprawdzić, co zostało wycięte i z jakiego miejsca, połączyć w pary, szukać różnic albo niepasujących przedmiotów. Coś trzeba dorysować, coś policzyć, rozwiązać zagadki, przerysować coś, wykorzystując system kratek, sprawdzić, czego zabrakło - albo przystąpić do działań kreatywnych i wymyślić rozwiązania, wprowadzić element bajkowy do codzienności bohaterów.

Trzy tomiki pojawiają się na rynku razem: to My Little Pony, Muminki i Bing. Oznacza to, że autorzy cyklu chcą trafić do różnych maluchów - i zachęcić je do aktywnego rozwiązywania łamigłówek. Za każdym razem pojawiają się charakterystyczni bohaterowie - doskonale dzieciom znani - którzy borykają się z jakimś problemem. Krótkie, jednoakapitowe komentarze pozwalają na wczucie się w sytuację postaci i zrozumienie istoty zagadnienia - autorzy dzięki temu budują porozumienie z bajkowymi istotami. Jednocześnie wytwarzają też zainteresowanie światem kreskówek lub historii do czytania - mogą być pewni, że po takich umysłowych zadaniach dzieci będą chciały przejść do lektur i poznawać kolejne prawdziwe przygody. Akapity dotyczące wyzwań w świecie bohaterów są prostym sposobem na przypomnienie o specyfice kolejnych bajek, okazją do zajrzenia w świat bohaterów. Dzieciom taki impuls wystarczy - będą dalej samodzielnie prowadzić relację. Ochoczo przystąpią też do wypełniania zadań, zwłaszcza że można je spokojnie dawkować i rzeczywiście podsuwać jako podkładki pod talerz - to przyciągnie do stołu każdego niejadka.

Jedna strona jest wypełniona przez wielkoformatowe zadanie. Poza przestrzenią do samodzielnego wypełniania pojawiają się tu oczywiście charakterystyczne sylwetki, ale też całe zestawy dodatków koniecznych do wypracowania ćwiczenia. Komentarz i polecenie mogą dzieciom przeczytać rodzice - ale książeczki nadają się też dla dzieci starszych - wtedy będą przede wszystkim źródłem łamigłówek. Druga strona to tło - inne dla każdego zadania, deseń, który kojarzyć się będzie z jedzeniem albo z bajką. Chociaż zestawy zadań są bardzo różne - i każdy tomik przynosi odrobinę innych zadań - nie ma znaczenia, jaki bohater pojawia się w książce (nie ma dawkowania stopnia trudności ze względu na konkretną bajkę). Można zatem wybierać po prostu ulubione bajki dziecka - żeby zachęcić je do jedzenia i żeby nauczyć zachowania się przy stole.

poniedziałek, 3 maja 2021

Bing! Nowa kolekcja bajek

Harperkids, Warszawa 2021.

Dla maluchów

Królik Bing to postać, która dzisiejsze maluchy z pewnością zaprosi do zabawy i do wspólnego spędzania czasu. Przekona także do książeczek - to sposób na przeniesienie uwagi z kreskówek na bardziej tradycyjne formy rozrywki. "Bing. Nowa kolekcja bajek" to tomik apetyczny z perspektywy najmłodszych: wypełniony krótkimi historyjkami idealnymi jako lektura przed snem. Jest tu powtarzalny rytm, zestaw bohaterów doskonale znanych dzieciom, a do tego - sympatyczne fabułki. Chociaż dorośli raczej nie znajdą z Bingiem wspólnego języka, kilkulatki na pewno będą zachwycone kolejnymi przygodami, które mogą nie tylko śledzić w warstwie tekstowej, ale też oglądać na obrazkach (wielkoformatowych screenach).

Każde opowiadanie zaczyna się słowami "Niedaleko stąd, tuż za zakrętem" - to sposób na przekonanie najmłodszych, że przygody Binga są prawdziwe i w dodatku wiążą się z bliskim sąsiedztwem. Banalna metoda na rozwijanie wyobraźni u kilkulatków - pozwala na wzbudzenie zainteresowania opowieściami. Już pierwsza historia przyciągnie dzieci: pojawia się tu bowiem prawdziwy wóz strażacki, do którego bohaterowie mogą wchodzić. Wszyscy poza Bingiem. Na pewno każde dziecko zna z doświadczenia rozczarowanie, kiedy coś, na co bardzo czekało, nie dochodzi do skutku - łatwo się zatem identyfikować z bohaterem, który w dodatku chciał być uprzejmy wobec innych i nie pchał się do wozu. Oczywiście nie można Binga z tym rozczarowaniem zostawić. W drugiej historii Bing z przyjaciółmi zajmuje się zimowymi zabawami i przekonuje się, że trzeba nosić rękawiczki. Jest tu jeszcze przyjęcie urodzinowe Binga (w którym można nauczyć się tańca razem z bohaterami) i urządzanie domku do zabawy. Chociaż zatem postacie są tu bajkowe (różne zwierzęta i ich ożywiane maskotki), rozrywki należą do bardzo zwyczajnych i kojarzonych przez odbiorców. Taki pomysł na rozwój akcji sprawia, że łatwiej będzie przyciągnąć dzieci do czytania - zachęcić je do sprawdzania pomysłów fabularnych.

Poza słuchaniem tekstu czytanego przez rodziców (lub czytaniem samodzielnym, jeśli ktoś jest ambitny) i poza oglądaniem obrazków jest tu jeszcze potężny zestaw emocji. Twórcy opowiastek często sięgają po onomatopeje i wykrzyknienia pełne uczuć, akcenty zdaniowe wyróżniane są jeszcze powiększaną czcionką. Charakterystyczne dla bajki hasła ("wuuusz") też tu powracają, więc będą rodzajem nawiązania interdyscyplinarnego. Bohaterowie mocno przeżywają kolejne przygody, a to będzie przekonujące dla odbiorców. Kto ceni Binga, będzie z pewnością uradowany możliwością towarzyszenia mu w kolejnych przygodach i w codziennych wyzwaniach. Nie ma tu zbytnich udziwnień, odchodzenia od tego, co dzieci znają z własnego świata: łatwiej będzie nawiązać porozumienie z bohaterami i kibicować im. Królik Bing i tym razem daje dobry przykład - ale subtelnie, bez nachalnych pouczeń, których żadne dziecko przecież nie lubi.