* * * * * * O tu-czytam
tu-czytam.blogspot.com to strona z recenzjami: portal literacki tworzony w pełni przez jedną osobę i wykorzystujący szablon bloga dla łatwego wprowadzania kolejnych tekstów.

Nie znajdzie się tu polecajek, konkursów, komciów ani podpiętych social mediów, za to codziennie od 2009 roku pojawiają się pełnowymiarowe (minimum 3000 znaków) omówienia książek.

NIE KORZYSTAM Z AI.

Zapraszam do kontaktu promotorki książek i wydawnictwa.

Zabrania się kopiowania treści strony. Publikowanie fragmentów tekstów możliwe wyłącznie za zgodą autorki i obowiązkowo z podaniem źródła. Kontakt: iza.mikrut@gmail.com

środa, 15 lipca 2026

Joheun Lee: K-pop Spirit Academy

Harperkids, Warszawa 2026.

Występy

Zawsze tak jest: jeśli ktoś ma utalentowane artystycznie starsze rodzeństwo, nie uniknie porównań do niego. I to porównań zwykle krzywdzących, bo zakładających, że chce się iść w te ślady. Właśnie przekonuje się o tym Sanha. Jej starsza siostra – Siyoon – robi wielką karierę jako gwiazda K-popu i jest chlubą szkoły. Sanha do tej samej placówki właśnie trafia – jeśli nawet ma talent do śpiewania, to o tym nie wie, a występy publiczne bardzo ją paraliżują. K-pop Spirit Academy to miejsce, które chlubi się wypuszczaniem na rynek młodych gwiazd – wydaje się, że wszyscy absolwenci na pewno zrobią karierę i to szansa dla dziewczyny. Na razie jednak rzeczywistość szkolna przegania myśli o stresującej przyszłości na scenie, bo pojawia się wielki problem w tu i teraz. Sanha zdobywa przyjaciółki: dogaduje się z innymi dziewczynami bez większego problemu, chociaż być może trochę zasługi w tym ma – bez świadomego udziału – starsza siostra i jej olśniewająca sława. Dość szybko jednak dziewczyna odkrywa wielką tajemnicę szkoły: tu trzeba walczyć z potworami. Walczyć za pomocą własnego głosu, układanych samodzielnie piosenek i występów. Nie ma innego sposobu na pokonywanie przedziwnych istot wypełzających z kanalizacji – i naprawdę groźnych. Sanha na początku trafia do grona przygotowujących się na potencjalne ataki – szkolenia przypominają grę komputerową i wykorzystują najnowsze technologie. Tyle że szeregi obrońców szkoły są mocno przetrzebione, a to oznacza, że bohaterka musi wziąć udział w prawdziwej akcji. I to nie w jednej. Wprawdzie ma wsparcie przyjaciółek i części wtajemniczonych nauczycieli, ale nie sprawia to, że jej misja będzie prostsza.

Jeśli ktoś boi się występować na scenie – przed życzliwymi słuchaczami – to może wyleczyć się ze swojej fobii, jeśli musi walczyć o życie, występując przed potworami. Całkiem niezła metoda, przynajmniej w tym wypadku. Sanha przekonuje się, że wszystko jest kwestią skali i że zupełnie inaczej operuje się wtedy głosem oraz talentami.

I owszem, jest to książka momentami naiwna, a poza tym – pozostająca gadżetem przy okazji filmu „K-popowe łowczynie demonów” – ale najmłodszym czytelniczkom pokazuje, jak wielka jest siła przyjaźni i że nad własnymi kompleksami warto (i można) pracować. Łączy ta książka zainteresowanie odbiorczyń tematami akademii i szkoleń pozwalających na zyskanie nowych umiejętności, modę na opowieści z rynku muzycznego, zwłaszcza kariery piosenkarzy i wizję magii w nudnej bez tego szkolnej placówce. To połączenie dobrze się tu sprawdza – i czytelnikom spodoba się zwłaszcza dojrzewanie bohaterki na ich oczach. Sanha, która nie miała pojęcia, jak pozbyć się tremy, nagle staje się liderką zespołu i odkrywa w sobie umiejętności, które na pewno przydadzą się w tym świecie. Dzieci bez trudu wydobędą z lektury sporo podpowiedzi cennych dla siebie – i nie chodzi tu wcale o walkę z wyimaginowanymi potworami, raczej o panowanie nad kompleksami i o budowanie przyjaźni.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz