Kropka, Warszawa 2026.
Zło
Guillermo del Toro i Cornelia Funke stworzyli książkę, która jest analizą zła i może zaszokować konkretyzowaniem go w wojennej wersji. Przeniesienie akcji do Hiszpanii z 1944 roku pozwala na uzasadnienie rozmaitych tragedii, jakie rozegrają się w fabule - „Labirynt Fauna” to tom odbierający nadzieję i pocieszający jedynie tych, którzy przeżyli podobne do bohaterów straty. Jednocześnie ta książka bazuje na wyjątkowo silnych emocjach, z których strach wychodzi na pierwszy plan. I teraz: kto ma w pamięci scenariusz filmowy, nie powinien być zaskoczony, ale optyka Cornelii Funke sprawia, że to książka zupełnie inna niż to, co oczywiste.
Zwykle było tak, że książki stanowiły ratunek i szansę na ucieczkę od ponurej rzeczywistości – także wojennej. Ofelia świetnie o tym wie i kocha czytać. Ale w jej życiu nie ma zbyt dużo miejsca na opowieści – dziewczynka doświadcza rzeczy, których nie powinny znać dzieci. Śmierć ukochanego ojca sprawia, że matka bohaterki związuje się z jednym z oprawców. Zachodzi w ciążę i przeprowadza się razem z Ofelią do domu Vidala. Vidal jest bezwzględnym okrutnikiem, pozbawionym skrupułów i czerpiącym satysfakcję z dręczenia innych. O tym na razie jeszcze Ofelia nie wie, chociaż na przykład służąca Vidala świetnie zdaje sobie z tego sprawę. Uderza spostrzeżenie, że matka Ofelii należy do kobiet, które nie czerpią siły z siebie samych, tylko uwieszają się na dominujących mężczyznach – ku własnej zgubie. „Labirynt Fauna” zdecydowanie nie jest opowieścią dla dzieci i młodzieży, chociaż tworzy ją (współtworzy) Cornelia Funke, autorka, która sprawdziła się niejednokrotnie w literaturze czwartej i przeszła już do historii swoimi pomysłami. Teraz epatowanie złem sprawia, że odchodzi od tendencji w książkach dla młodych czytelników – na rzecz thrillera, tym bardziej okrutnego, że prawdziwego. Jedynym odejściem w stronę świata baśni jest postać Fauna, który w Ofelii upatruje księżniczki – i który szykuje dziewczynie miejsce na tronie. Tyle że żeby przejść granicę między światami, trzeba będzie największego poświęcenia. Faun powraca sporadycznie i chyba tylko po to, żeby przypomnieć, że poza ponurą codziennością istnieje jakakolwiek szansa ucieczki – tyle tylko, że rodzaj tej ucieczki niekoniecznie doda otuchy odbiorcom.
Uwaga ogniskuje się na Vidalu – to człowiek, dla którego nie ma usprawiedliwień. Bez względu na to, co stało się w jego życiu, Vidal teraz czerpie przyjemność z katowania innych. Nie zawaha się, jeśli będzie mógł wymierzyć najsurowszą karę każdemu, nawet oddanym podwładnym. Cieszy go możliwość torturowania rannych partyzantów. Znęcać się może nawet nad swoją żoną, w zasadzie jedyne, co go w niej interesuje, to nienarodzony jeszcze syn. Ofelia wie o tym wszystkim i jako niewidzialne zwykle dziecko stara się zadbać o rodzicielkę na swój sposób – szuka ratunku u życzliwych i stara się nie wchodzić w drogę Vidalowi. Ale jeśli mieszka w domu oprawcy, nie da rady od niego uciec. Jeszcze lepiej w okrucieństwie Vidala orientuje się Mercedes, służąca pomagająca partyzantom (w tym własnemu bratu). Ta historia nie jest baśnią z happy endem i może to jest w niej najbardziej szokujące.
„Labirynt Fauna” to stopniowe zanurzanie się w tym, co złe, przerażające, okrutne i bezwzględne. Nawet przejście w świat baśni nie zapewnia potrzebnego wytchnienia – cała ta książka jest przestrogą przed wojną i przed charakterami pokroju Vidala. Pytanie tylko, czy takie wołanie przyniesie efekt...
Recenzje, wywiady, omówienia krytyczne, komentarze.
Codziennie aktualizowana strona Izabeli Mikrut
tu-czytam.blogspot.com to strona z recenzjami: portal literacki tworzony w pełni przez jedną osobę i wykorzystujący szablon bloga dla łatwego wprowadzania kolejnych tekstów.
Nie znajdzie się tu polecajek, konkursów, komciów ani podpiętych social mediów, za to codziennie od 2009 roku pojawiają się pełnowymiarowe (minimum 3000 znaków) omówienia książek.
NIE KORZYSTAM Z AI.
Zapraszam do kontaktu promotorki książek i wydawnictwa.
Zabrania się kopiowania treści strony. Publikowanie fragmentów tekstów możliwe wyłącznie za zgodą autorki i obowiązkowo z podaniem źródła. Kontakt: iza.mikrut@gmail.com
Nie znajdzie się tu polecajek, konkursów, komciów ani podpiętych social mediów, za to codziennie od 2009 roku pojawiają się pełnowymiarowe (minimum 3000 znaków) omówienia książek.
NIE KORZYSTAM Z AI.
Zapraszam do kontaktu promotorki książek i wydawnictwa.
Zabrania się kopiowania treści strony. Publikowanie fragmentów tekstów możliwe wyłącznie za zgodą autorki i obowiązkowo z podaniem źródła. Kontakt: iza.mikrut@gmail.com
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)







Brak komentarzy:
Prześlij komentarz