* * * * * * O tu-czytam
tu-czytam.blogspot.com to strona z recenzjami: portal literacki tworzony w pełni przez jedną osobę i wykorzystujący szablon bloga dla łatwego wprowadzania kolejnych tekstów.

Nie znajdzie się tu polecajek, konkursów, komciów ani podpiętych social mediów, za to codziennie od 2009 roku pojawiają się pełnowymiarowe (minimum 3000 znaków) omówienia książek.

Zapraszam do kontaktu promotorki książek i wydawnictwa.

Zabrania się kopiowania treści strony. Publikowanie fragmentów tekstów możliwe wyłącznie za zgodą autorki i obowiązkowo z podaniem źródła. Kontakt: iza.mikrut@gmail.com

środa, 14 stycznia 2026

Agnieszka Krawczyk: Znaki naszego losu

Filia, Poznań 2025.

Nad wodą

Dawno nie było u Agnieszki Krawczyk tak bardzo skonfliktowanych bohaterów, wydaje się, że tu wszyscy walczą ze wszystkimi, a cykl Zwyczajna magia – która teraz doczekuje się zamknięcia w postaci trzeciego tomu, „Znaki naszego losu” – to poligon, mimo kojących duszę widoków i przestrzeni. W małej miejscowości wszyscy się znają i wiedzą, że życie w zgodzie pozwoli na osiąganie korzyści, na które nie mają szans walczące jednostki. A jednak znajdą się i tacy, którzy chcą budować swoje szczęście na niepowodzeniu innych. Irena Skierka została od początku wykluczona z lokalnej społeczności, większość chciałaby jej uniemożliwić mieszkanie w obecnym miejscu, a już na pewno – udziały w wieży z zabytkową polichromią. Co prawda Iskierka ma mnóstwo pomysłów na rozwój, może zapewnić pracę okolicznym mieszkańcom, a także zdobywać fundusze na kolejne przedsięwzięcia – jednak w tym wypadku zaszłości biorą górę nad zdrowym rozsądkiem. Przeciwko Irenie staje też jej syn, Rafał – podjudzający sąsiadów, żeby osiągnąć własne korzyści. Michalina i Renata jeszcze pracują razem, ale kończą już swoje obowiązki i powracają do myślenia nad wyjściowymi planami – na chwilę zatrzymały się w Czystej Wodzie, ale nie do końca wiążą z tym miejscem nadzieje na przyszłość. Na szczęście przed każdą z nich otwierają się nowe możliwości, także te sercowe – a przecież żadna w to nie wierzyła.

Przyszłość musi sobie ułożyć także Pola, która boryka się z sercowymi rozczarowaniami i utratą wiary w ludzi – zwłaszcza intrygi matki zaburzają jej spokój. Dziewczyna, która do tej pory nie potrafiła się odnaleźć w nowym środowisku, zyskuje szansę na karierę, której się nie spodziewała. Najbardziej czarnym charakterem wśród wielu kłótliwych postaci staje się pani doktor, która za wszelką cenę chce zarządzać ośrodkiem naukowym – Agnieszka Krawczyk przedstawia swoim czytelniczkom wizję świata, w którym część ustąpi dla świętego spokoju i tylko dlatego, żeby móc budować rzeczywistość na własnych prawach.

Nie ma w tej książce łatwych przepisów na szczęście, chociaż autorka pokazuje, jak wykorzystywać rozmaite okazje i dostosowywać plany do okoliczności. Przypomina odbiorczyniom, że nie zawsze wszystko będzie się układać po ich myśli, ale nie wolno się poddawać i zawsze trzeba próbować spełniać swoje marzenia. W pięknych okolicznościach przyrody rozgrywa się całkiem sporo minidramatów międzyludzkich – a wszystko przez to, że bohaterowie z tego cyklu zapominają o współpracy i empatii, a chcą wywalczyć coś dla siebie. Wprawdzie w takich warunkach raczej trudno o tworzenie emocjonalnych więzi okołomiłosnych, a jednak można i tu znaleźć partnera życiowego i przekonać się, że o wiele łatwiej działać wspólnie.

„Znaki naszego losu” to powieść, która jest zamknięciem charakterystycznego cyklu, raczej nie nadaje się do czytania jako samodzielna powieść – za to spodoba się wszystkim tym, którzy nie przepadają za idealizmem w fabule, za to cenią sobie wielowątkowość na niewielkiej przestrzeni.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz