* * * * * * O tu-czytam

czwartek, 4 lipca 2019

Jagna Rolska: SeeIt

Dolnośląskie, Wrocław 2019.

Ucieczka

To świat o wiele gorszy niż ten, który odbiorcy znają. Świat po katastrofie, zmierzający do ostatecznej zagłady. Świat, w którym nie ma już wolności – trzeba podporządkowywać się ustalonym regułom, a potem jeszcze liczyć na cud i ocalenie. Żeby wydostać się z niszczejącej planety ludzie korzystać mają z Ark, przenosić się w bardziej gościnne miejsca wszechświata. Wiadomo, że na Arkach nie dla wszystkich znajdzie się miejsce: rezerwacje są więc słono płatne, a chętni zmuszają się do katorżniczej pracy, żeby tylko zarobić na upragniony bilet do wolności. Stale podwyższa się wymagania (przy wciąż niewielkich pensjach), nie istnieje już ani idea rodzin, ani możliwość spędzania czasu z bliskimi. Monica doskonale o tym wie: swoją ukochaną córeczkę musiała oddać do placówki edukacyjnej. Od paru tygodni nie widziała się z Allie, zresztą relacje dzieci z ich pierwszymi opiekunami (p-o, jak nazywa się rodziców) nie należą do starannie pielęgnowanych. Monica – jak niewielu ludzi – martwi się o dziecko, za chwilę jednak przybędzie jej dodatkowych kłopotów, bo odkrywa u siebie symptomy drugiej ciąży. Najwyraźniej na skutek błędu systemowego nie została wysterylizowana po wydaniu na świat Allie. Kontrola urodzeń jest bezduszna, chociaż bohaterka chciałaby mieć drugie dziecko, przepisy na to nie pozwolą.

Monica to postać, która pojawia się w „SeeIt” na chwilę i wprowadza rodzaj ramy kompozycyjnej, o wiele ważniejsza okazuje się jej kilkuletnia córka. Allie to dziewczynka ponadprzeciętnie inteligentna, a do tego – potrafiąca posługiwać się umysłem w stopniu, którego nie rozumieją najlepsi uczeni. Wykorzystuje technologie do rozwiązywania skomplikowanych problemów, bez trudu też „podróżuje” po informatycznych przestrzeniach. Cudem ocalona (przy swoim geniuszu Allie budzi zastrzeżenia za sprawą ciemniejszej karnacji i kręconych włosów, samo to wystarczy, żeby skazać ją na śmierć) dziewczynka odegra w opowieści ważną rolę. Warto tutaj podkreślić, że Jagna Rolska nie poddaje się schematom nakazującym infantylizowanie obrazu dziecka – pisze powieść dorosłą i bez roztkliwiania się nad kilkulatką, dzięki czemu może odbiorców do siebie przekonać. Proponuje świat precyzyjnie skonstruowany, pełen pułapek, ale też w swojej bezduszności otwierający miejsce na prawdziwe uczucia, które prowokują do działania. Tylko „wirus” SeeIt pozwala sprawdzić, jak rzeczywistość wygląda naprawdę – odrzeć ją z pozorów i uświadomić ludziom, dokąd zmierzają.

Jagna Rolska pisze bez sentymentów, za to bardzo rzeczowo. Proponuje czytelnikom powieść mocno rozbudowaną od strony narracyjnej, wypełnioną oryginalnymi rozwiązaniami. Bazuje wprawdzie na temacie do znudzenia przeanalizowanym, ale znajduje na niego nowe pomysły. Czytelników urzeka zwłaszcza dokładnością w konstruowaniu przestrzeni, tu nic nie dzieje się w próżni, nic nie pozostaje bez potrzebnych wyjaśnień. Z kolei motywacje postaci będą dla odbiorców zrozumiałe przez swoją uniwersalność. „SeeIt” to bardzo ciekawa pozycja na rynku literatury s-f, udanie zrealizowana.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Zabrania się kopiowania treści strony. Publikowanie fragmentów tekstów możliwe wyłącznie za zgodą autorki i obowiązkowo z podaniem źródła. Kontakt: iza.mikrut@gmail.com