Strona główna || O autorce || O tu-czytam || Bajki || Bajkowe portfolio                       

piątek, 13 czerwca 2014

Anna M. Brengos: Scenariusz z życia

WNK, Warszawa 2014.

Powieść słoneczna

To, co proponuje Anna M. Brengos, od pierwszych słów wciąga i zachwyca jako czytadło rozrywkowe. Bardzo rozrywkowe. Temat zdrady męża autorka opracowuje w zupełnie nowy (w kontekście serii) i zabawny sposób, trochę parodiując styl Joanny Chmielewskiej. Dla niej koniec jednego związku wcale nie wymusza początku następnego romansu – co może być dodatkową zachętą dla czytelniczek zmęczonych stereotypowymi scenariuszami poczytnych obyczajówek. „Scenariusz z życia” jest czystą satyrą – i jako taki uwiedzie odbiorczynie spragnione dobrego humoru.

Marta przypadkiem odkrywa, że kiedy jej mąż rzekomo wyjeżdża na konferencje, to… czas spędza na Konferencji, młodej ślicznotce. Długo nie rozpacza i pomaga ukochanemu dotąd Bogusiowi w podjęciu decyzji o wyprowadzce (pakując jego walizki) i postanawia odtąd korzystać z życia. Ponieważ nie musi już przejmować się opiniami wiarołomnego męża, zamierza realizować najbardziej odważne marzenia. Przy okazji uświadamia co nieco swojej dorosłej córce, która traktuje matkę jako pozbawioną planów całodobową opiekunkę do dziecka. Marta dostarcza sobie ekstremalnych wrażeń i przeżyć, tak, że nie ma czasu na zastanawianie się nad zdradą męża. Mało tego – czasami służy Bogusiowi i jego kochance wsparciem. Zwłaszcza że ma pewien niezawodny plan zemsty.

Brengos urzeka radością. W tej książce nie ma rozpamiętywania zdrady i krzywdy, nie ma długiej rozpaczy i chowania urazy. Marta godzi się z sytuacją w najzdrowszy dla siebie sposób. I nieważne, że wiele czytelniczek nie zrozumie jej postawy – bohaterka pokazuje, ile można zyskać na rozstaniu i jak dużo omija człowieka przez zatwardziały upór czy cierpienie. Tutaj zdrada jest szansą na nowe życie, niemal wybawieniem od rutyny – autorka pisze tak, by Marcie niemal pozazdrościć możliwości. A sama bohaterka dodatkowo czerpie satysfakcję z pracy (ucząc się przy okazji asertywności wobec szefa-przyjaciela) i z miłego towarzystwa. W „Scenariuszu z życia” dzieje się dużo, szybko i ciekawie – tym bardziej ciekawie, że właściwie nie do przewidzenia. I nawet zachowania Bogusia – bardzo prawdziwe – nie będą tu irytować a śmieszyć. Brengos pokazuje, że wszystko jest kwestią odpowiedniego nastawienia i interpretacji, a szczęścia trzeba szukać przede wszystkim w sobie. Zaraża energią i radością, nie tworzy wyciskacza łez, a zabawną pocieszankę, która może stać się potężnym impulsem do działania. Ta książka jest nie tylko optymistycznym spojrzeniem na traumatyczne wydarzenia – to doskonała rozrywka. Autorka zdobywa się na dystans wobec problemów swojej bohaterki, a zmiana perspektywy wystarcza do zmiany nastawienia. To powieść napisana ze śmiechem, co objawia się też w bardzo dobrej narracji.

Bo Anna M. Brengos wbrew pozorom wcale nie błaznuje i nie ukrywa ciemnych stron egzystencji Marty. Różnica między tą bohaterką a jej koleżankami z obyczajówek polega na tym, że Marta nie zamyka się w sobie i nie daje sobie wmówić żadnych ograniczeń. Może zrobić wszystko, jeśli tylko zacznie działać. Mężczyźni nie są jej potrzebni do poprawy nastroju, a sukces życiowy ma wiele wymiarów. „Scenariusz z życia” to lektura, do której chce się często sięgać – po krzepiący śmiech i nastawienie na działanie. Żartobliwa narracja idzie tu w parze z akcją bogatą w nietypowe wydarzenia. Może i Brengos zaczyna historię tak, jak wiele autorek poczytnych obyczajówek – ale idzie w kierunku, którego odbiorczynie by nie przewidziały. „Scenariusz z życia” to książka słoneczna, powieść, która śmiechem rozprawia się z życiowymi przykrościami i schematami literackimi.

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza

Zabrania się kopiowania treści strony. Publikowanie fragmentów tekstów możliwe wyłącznie za zgodą autorki i obowiązkowo z podaniem źródła. Kontakt: iza.mikrut@gmail.com