* * * * * * O tu-czytam

środa, 24 listopada 2010

Sofija Stefanovic, George Ivanoff, Peter Taylor: 101 rzeczy, które musisz zrobić, zanim dorośniesz (albo zanim zrobisz się za stary, żeby...

... się nimi cieszyć.


Wilga, Warszawa 2010.

101 pomysłów

Kreatywność młodych ludzi podsycały dawniej poradniki dla majsterkowiczów – cykliczne wydawnictwa czy programy telewizyjne. Z czasem nawet na lekcjach w szkole przestało się uczyć dzieci, jak budować karmniki dla ptaków – i coraz mniejszy jest odsetek młodzieży, która potrafi coś samodzielnie skonstruować. Z pomocą tym, którzy mimo niesprzyjających okoliczności chcieliby poczuć satysfakcję z własnoręcznie wykonanych dzieł, przychodzi wydawnictwo Wilga i jego nietypowo – bo w formie zbliżonej do segregatora-kołonotatnika – opublikowanej książce proponuje zestaw szczegółowych podpowiedzi z rozmaitych dziedzin twórczości. „101 rzeczy, które musisz zrobić, zanim dorośniesz” to tom dzisiaj imponujący, pełen ciekawych pomysłów i porad o różnym stopniu zaawansowania – od zrobienia najprostszego samolotu z papieru po… samodzielne zbudowanie hulajnogi. A to nie wszystko.

Książka została podzielona na sześć części. Najbardziej imponująca dziś, w czasach, kiedy nazwisko Słodowego zaciera się w świadomości młodszych odbiorców, wydaje się być partia pierwsza, „Majsterkowanie”. Można tu nauczyć się, jak profesjonalnie stworzyć kolonię mrówek lub drewniany gwizdek. Znajdzie się też – i to znak czasu – porada, jak stworzyć stronę internetową – to zaledwie kilka komend w języku html, ale mogą się one przyczynić do rozwoju informatycznych pasji. Dział drugi, „Rozrywka”, jest jeszcze bardziej zdynamizowany wewnętrznie. Dowiemy się z niego, jak czytać z dłoni i jak zostać autorem kryminału, jak zrobić prasę drukarską i jak tańczyć. Kontrowersje może wzbudzić porada o stosowaniu inteligentnej krytyki, bo to raczej zbiór przykładów, jak ukrywać obraźliwe treści w niebanalnej formie. Część „Nauka” przyniesie poro widowiskowych i atrakcyjnych doświadczeń – odbiorcy będą mogli wciągnąć jajko do butelki czy wygiąć strumień wody. „Gadżety” to dział dla młodych konstruktorów – odbiornik radiowy z deski i żyletki robi wrażenie – podobnie jak własnoręcznie wykonany teleskop. Obok tak skomplikowanych sprzętów proponują autorzy „radiotelefon” z puszki po kawie. Dwie ostatnie kategorie to już podpowiedzi, które czasem przenikają do kolorowych pisemek dla najmłodszych. W „Sztuczkach” pojawi się kilka sztuczek magicznych, szewski mat czy różne rodzaje szyfrów – a także proste „żarty” (w rodzaju podrzucenia komuś do łóżka sztucznego pająka lub wykonania sztucznej krwi – zabawy w stylu ludycznym to propozycja dla młodszych, niekoniecznie rozwijająca, ale pozwalająca błysnąć w towarzystwie nastolatków). „Survival” przynosi parę przydatnych w różnych okolicznościach porad: czytelnicy nauczą się między innymi, jak budować filtr do wody, zmienić koło w samochodzie (lub awaryjnie ten samochód odpalić) czy – jak oszczędzać. Jak zapewniają autorzy – „wiele zamieszczonych [w książce] wskazówek może ci się przydać także w dorosłym życiu”. Obok porad dla najmłodszych odbiorców znajdą się tu zatem także podpowiedzi dla młodzieży czy dorosłych.

Uderza w tomie precyzja w dobieraniu materiałów. Każda śrubka została tu dokładnie opisana, tak, by z zadaniami bez problemu poradzili sobie laicy. Tym, którzy sprawdzili już swoje umiejętności majsterkowiczów i chcieliby zaprezentować się jako złote rączki, taka drobiazgowość może przeszkadzać. Trzeba też pamiętać, że wiele z przedstawianych tu zadań wymaga nakładów finansowych, nie da się wykorzystać znalezionych w domu materiałów. Wszystko jest nie tylko szczegółowo opisane, ale i rozrysowane, tak, żeby nikt nie miał problemu z rozpoznaniem kolejnych elementów.

Co daje tom „101 rzeczy, które musisz zrobić, zanim dorośniesz”? Przede wszystkim znakomitą zabawę. Poza tym rozwija kreatywność i dodaje odwagi w realizowaniu swoich pomysłów. To dobra odskocznia od gier komputerowych, zestaw zadań niebanalnych i pozwalających zrobić wrażenie na kolegach. Napis na okładce głosi, że „to książka dla prawdziwych chłopaków” – ale naprawdę ucieszyć może każdego, kto chciałby sprawdzić się jako majsterkowicz – czy przez chwilę poczuć się badaczem. To propozycja dla młodych duchem i pełnych entuzjazmu.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Zabrania się kopiowania treści strony. Publikowanie fragmentów tekstów możliwe wyłącznie za zgodą autorki i obowiązkowo z podaniem źródła. Kontakt: iza.mikrut@gmail.com