Media Rodzina, Poznań 2026.
Sprzątanie
Wszyscy powinni dbać o wspólny dom – wiadomo. Szczególnie mamie zależy na tym, żeby trafić z argumentacją w tej kwestii do kilkulatka, które niespecjalnie pali się do wykonywania codziennych żmudnych obowiązków. Kazik zawsze ma coś ważniejszego do zrobienia – najchętniej bawiłby się i zostawiał zabawki na podłodze w pokoju. Nie ma znaczenia, że być może zmieni mu się wizja zabaw i wtedy przedmioty będą przeszkadzać lub stanowić zagrożenie – najważniejsze, że chłopiec nie poświęca ani jednej minuty na znienawidzone porządki. Jest mu trudno też składać pranie czy przygotowywać proste posiłki – wolałby, żeby to wszystko robili mama z tatą. Jednak w sobotę mama zarządza wspólne działania: w odwiedziny mają przyjść goście, a przyjemniej im będzie przebywać w czystym domu i nie wśród bałaganu. Kazik właściwie to rozumie – ale nie potrafi się skupiać na obowiązkach. Te wydają mu się w dalszym ciągu bardzo nudne. I dlatego jego mama wprowadza element rywalizacji czy wyzwań, a czasami pozwala, żeby chłopiec na własnej skórze odczuł konsekwencje swoich zachowań. Jeśli rozleje coś, prawdopodobnie w to wejdzie, zmoczy skarpetkę i będzie rozpaczał. Jeśli w ferworze zabawy wpadnie na klocek – może się zranić w nogę, na pewno nie będzie to dla niego przyjemne. Co to oznacza? Że warto wykorzystywać motyw zabawy. Kazik złoży pranie bardzo szybko, jeśli będzie miał zrobić to do końca krótkiej piosenki. Wyjmie naczynia ze zmywarki, jeśli tylko mama uruchomi w nim tryb robota i wyznaczy mu konkretne zadanie. Aleksandra Belta-Iwacz próbuje przekonać rodziców, że warto zamienić w rozrywkę codzienne rutynowe zajęcia – przynajmniej dopóki dziecko nie przyzwyczai się, że musi je wykonywać wspólnie z innymi domownikami. Dla Kazika nie ma taryfy ulgowej, nie liczy się to, że jest tylko kilkulatkiem – nikt nie musi go wyręczać w pracy. Ustępstwem może być fakt, że chłopiec ma szansę na wybranie sobie mniej nielubianych zadań. Jego cierpliwa mama wie, że takie podejście zaprocentuje w przyszłości, zwłaszcza jeśli dziecko będzie widziało, że nad porządkiem w domu pracują zgodnie wszyscy – i nikt nie wymiguje się od obowiązków. „Kazik i obowiązki domowe” to lektura z przesłaniem – zarówno dla kilkuletnich odbiorców, jak i dla ich rodziców, którzy będą prawdopodobnie czytać pociechom tę książkę przed snem. Autorka nie tylko przemyca w fabule liczne podpowiedzi i wskazówki, jak zamienić w zabawę działania z codzienności, ale przygotowuje jeszcze cały poradnik dla rodziców – gdyby ci nie wyłapali wskazówek bezpośrednio z lektury. „Kazik i obowiązki domowe” to zatem książka, która ma zaprowadzić ład w domu i przekonać dzieci, że rodzice nie powinni ich w niczym wyręczać. Nie pierwszy raz dzieci spotkają się z tą postacią – i prawdopodobnie już ufają Kazikowi, zwłaszcza że ten nie jest zawsze wzorem do naśladowania: zdarza mu się na przykład, że czegoś robić nie chce albo przy czymś się upiera wbrew komentarzom dorosłych. I to sprawia, że staje się bardziej przekonujący, nawet kiedy ostatecznie to rodzice stawiają na swoim. A ilustracje Ewy Michalskiej również zachęcają do czytania - wprowadzają dzieci w komiczny lekko świat Kazika.
Recenzje, wywiady, omówienia krytyczne, komentarze.
Codziennie aktualizowana strona Izabeli Mikrut
tu-czytam.blogspot.com to strona z recenzjami: portal literacki tworzony w pełni przez jedną osobę i wykorzystujący szablon bloga dla łatwego wprowadzania kolejnych tekstów.
Nie znajdzie się tu polecajek, konkursów, komciów ani podpiętych social mediów, za to codziennie od 2009 roku pojawiają się pełnowymiarowe (minimum 3000 znaków) omówienia książek.
NIE KORZYSTAM Z AI.
Zapraszam do kontaktu promotorki książek i wydawnictwa.
Zabrania się kopiowania treści strony. Publikowanie fragmentów tekstów możliwe wyłącznie za zgodą autorki i obowiązkowo z podaniem źródła. Kontakt: iza.mikrut@gmail.com
Nie znajdzie się tu polecajek, konkursów, komciów ani podpiętych social mediów, za to codziennie od 2009 roku pojawiają się pełnowymiarowe (minimum 3000 znaków) omówienia książek.
NIE KORZYSTAM Z AI.
Zapraszam do kontaktu promotorki książek i wydawnictwa.
Zabrania się kopiowania treści strony. Publikowanie fragmentów tekstów możliwe wyłącznie za zgodą autorki i obowiązkowo z podaniem źródła. Kontakt: iza.mikrut@gmail.com
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Aleksandra Belta-Iwacz. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Aleksandra Belta-Iwacz. Pokaż wszystkie posty
czwartek, 23 lipca 2026
czwartek, 3 lipca 2025
Aleksandra Belta-Iwacz: Kazik się zgubił
Media Rodzina, Poznań 2025.
Trening
Kazik na pierwszy rzut oka budzi sympatię. Mały chłopiec, przedstawiony jako radosny kilkulatek na urokliwych obrazkach, przeżywa jednak swój prywatny dramat w tomiku „Kazik się zgubił”. Aleksandra Belta-Iwacz w szóstej części cyklu pozwala dzieciom przyzwyczaić się do myśli o stresującej sytuacji – i podpowiada, co należy zrobić, gdyby przeżywało się akurat podobną przygodę. Lektura może nie tylko stać się pretekstem do rozmów z dzieckiem, ale też punktem wyjścia do treningów i ćwiczeń w kontrolowanych warunkach. Tak, żeby żadne dziecko nie traciło zimnej krwi, kiedy straci z oczu swoich rodziców.
Kazik ma trzymać któreś z rodziców za rękę – w tym otoczeniu łatwo się zgubić, wokół panuje chaos: sezon turystyczny trwa w najlepsze, a wokół jest mnóstwo straganów z ciekawą ofertą. Nic dziwnego, że mały bohater dowiaduje się, że musi być grzeczny i pilnować, żeby pozostawać w pobliżu dorosłych. Może i przestrogi nie byłyby konieczne, ale chłopiec chce iść bez trzymania się za ręce – czuje się wtedy bardziej dorosły i odpowiedzialny. Wszystko poszłoby zgodnie z planem, gdyby bohater nie dostrzegł magnesu w kształcie klocka. Tylko na sekundę traci z oczu rodziców i nagle orientuje się, że został sam.
Aleksandra Belta-Iwacz nie komplikuje sytuacji bardziej. Wie, że bohater przeżywa dramat. Podkreśla jego rozterki i strach, doskonale zrozumiałe dla małych odbiorców, niekoniecznie za to oczywiste z perspektywy dorosłych. Dzieci, które wyobrażą sobie siebie na miejscu Kazika, poczują gwałtowny przypływ adrenaliny. I tu warto prześledzić zachowanie małego bohatera. Kazik bowiem wykorzystuje to, co powiedziała mu mama. Wie, co ma robić, jak się zachować i jakie drogi są przed nim, gdyby pierwsza reakcja nie zadziałała. To, co robi Kazik, powinny zapamiętać kilkulatki – to również rozwiązanie idealne dla nich, na wszelki wypadek. W historii wszystko kończy się bardzo szybko i dobrze – w prawdziwym życiu również może tak wypaść, pod warunkiem, że maluchy zastosują się do wskazówek wprowadzanych przez autorkę do lektury. Aleksandra Belta-Iwacz przekonuje też w posłowiu rodziców – że warto nie tylko wpoić dziecku zasady zachowania w kryzysowej sytuacji, ale też przećwiczyć z nim określone postawy – bo tylko wiedza poparta doświadczeniem (nawet jeśli wyłącznie na sucho) przyniesie efekty. Oczywiście żaden maluch nie chce przeżywać strachu rozłąki z rodzicami – i żaden rodzic nie ma ochoty stresować się, gdyby przypadkiem stracił na chwilę z oczu pociechę – ale takie sytuacje się zdarzają i nie trzeba wiele, żeby rozegrał się mały dramat. Ta lektura ma pomóc – wyjaśnić konkretne sytuacje, nastawić odpowiednio psychicznie i nauczyć dzieci postępowania w dramatycznych momentach. Książka nadaje się też oczywiście na zwyczajną lekturę – jednak najprawdopodobniej doprowadzi do rozmów i wyjaśnień, do przestróg i oswajania pociechy z trudnymi sytuacjami. Cała ta seria nastawiona jest na rozwiązywanie problemów (najlepiej – zanim zaistnieją), a autorka dba o to, żeby przedstawić perspektywę malucha.
Trening
Kazik na pierwszy rzut oka budzi sympatię. Mały chłopiec, przedstawiony jako radosny kilkulatek na urokliwych obrazkach, przeżywa jednak swój prywatny dramat w tomiku „Kazik się zgubił”. Aleksandra Belta-Iwacz w szóstej części cyklu pozwala dzieciom przyzwyczaić się do myśli o stresującej sytuacji – i podpowiada, co należy zrobić, gdyby przeżywało się akurat podobną przygodę. Lektura może nie tylko stać się pretekstem do rozmów z dzieckiem, ale też punktem wyjścia do treningów i ćwiczeń w kontrolowanych warunkach. Tak, żeby żadne dziecko nie traciło zimnej krwi, kiedy straci z oczu swoich rodziców.
Kazik ma trzymać któreś z rodziców za rękę – w tym otoczeniu łatwo się zgubić, wokół panuje chaos: sezon turystyczny trwa w najlepsze, a wokół jest mnóstwo straganów z ciekawą ofertą. Nic dziwnego, że mały bohater dowiaduje się, że musi być grzeczny i pilnować, żeby pozostawać w pobliżu dorosłych. Może i przestrogi nie byłyby konieczne, ale chłopiec chce iść bez trzymania się za ręce – czuje się wtedy bardziej dorosły i odpowiedzialny. Wszystko poszłoby zgodnie z planem, gdyby bohater nie dostrzegł magnesu w kształcie klocka. Tylko na sekundę traci z oczu rodziców i nagle orientuje się, że został sam.
Aleksandra Belta-Iwacz nie komplikuje sytuacji bardziej. Wie, że bohater przeżywa dramat. Podkreśla jego rozterki i strach, doskonale zrozumiałe dla małych odbiorców, niekoniecznie za to oczywiste z perspektywy dorosłych. Dzieci, które wyobrażą sobie siebie na miejscu Kazika, poczują gwałtowny przypływ adrenaliny. I tu warto prześledzić zachowanie małego bohatera. Kazik bowiem wykorzystuje to, co powiedziała mu mama. Wie, co ma robić, jak się zachować i jakie drogi są przed nim, gdyby pierwsza reakcja nie zadziałała. To, co robi Kazik, powinny zapamiętać kilkulatki – to również rozwiązanie idealne dla nich, na wszelki wypadek. W historii wszystko kończy się bardzo szybko i dobrze – w prawdziwym życiu również może tak wypaść, pod warunkiem, że maluchy zastosują się do wskazówek wprowadzanych przez autorkę do lektury. Aleksandra Belta-Iwacz przekonuje też w posłowiu rodziców – że warto nie tylko wpoić dziecku zasady zachowania w kryzysowej sytuacji, ale też przećwiczyć z nim określone postawy – bo tylko wiedza poparta doświadczeniem (nawet jeśli wyłącznie na sucho) przyniesie efekty. Oczywiście żaden maluch nie chce przeżywać strachu rozłąki z rodzicami – i żaden rodzic nie ma ochoty stresować się, gdyby przypadkiem stracił na chwilę z oczu pociechę – ale takie sytuacje się zdarzają i nie trzeba wiele, żeby rozegrał się mały dramat. Ta lektura ma pomóc – wyjaśnić konkretne sytuacje, nastawić odpowiednio psychicznie i nauczyć dzieci postępowania w dramatycznych momentach. Książka nadaje się też oczywiście na zwyczajną lekturę – jednak najprawdopodobniej doprowadzi do rozmów i wyjaśnień, do przestróg i oswajania pociechy z trudnymi sytuacjami. Cała ta seria nastawiona jest na rozwiązywanie problemów (najlepiej – zanim zaistnieją), a autorka dba o to, żeby przedstawić perspektywę malucha.
Subskrybuj:
Posty (Atom)






