Nasza Księgarnia, Warszawa 2023.
Radość i odpoczynek
Boże Narodzenie często wyzwala w najmłodszych pytania o inne dni do świętowania albo sposoby wyrażania radości u przedstawicieli innych kultur. Joanna Kończak postanawia wyjaśnić, jak to ze świętami na świecie jest i, przyjmując wyznacznik chronologiczny, przedstawia rozmaite zwyczaje. Robi to za pomocą prostych i krótkich komentarzy, pięknie ozdabianych ilustracjami Ewy Poklewskiej-Koziełło. Co ważne, autorka w żaden sposób nie wyróżnia wybranych świąt, nie dzieli ich i nie szuka różnic czy podobieństw – każde święto traktuje indywidualnie, w każdym wynajduje to, co może zaintrygować dzieci i uświadomić im, na czym polega magia świętowania. Będą tu święta związane z rozpoczęciem nowego roku – kilka różnych sposobów czy pomysłów na uroczystości i kilka zwyczajów, które mogą być dla dzieci zaskakujące. Będą święta, które łączą się z rytmem przyrody i wiążą się przeważnie z określonymi momentami w zbiorach: i w tym wypadku święto oznaczać może zasłużony odpoczynek po ciężkiej pracy – nie ulega wątpliwości, że ludzie, którzy celebrują konkretne święto, mają powody do radości i do relaksu – a potrzebę tego relaksu ubierają w święto. Joanna Kończak przygląda się także świętom religijnym w różnych wyznaniach – tak, żeby łatwo było móc odpowiedzieć dzieciom na pytanie, co świętują ci, którzy Bożego Narodzenia nie znają. Kolorowo zrobi się dzięki karnawałowi (w kilku odsłonach) i… świętom na cześć zmarłych – bo tutaj nie ma mowy o smutku i żałobie, pojawia się za to często motyw zabawy i przebieranek. Dopełnia autorka książkę zestawem ciekawostek, świąt, które nie tak łatwo zaklasyfikować, a które działają na wyobraźnię i będą dla odbiorców atrakcyjne. „Świętujemy cały rok. 36 świąt z różnych stron świata” to książka o charakterze edukacyjnym. Autorka nie rezygnuje z przedstawiania uroczystości znanych odbiorcom, wplata je za to między inne wyjaśnienia, dzięki czemu czytelnikom łatwiej będzie zrozumieć, że nie ma czegoś takiego, jak jedynie słuszne sposoby świętowania – wszystkie są równoprawne i wyłącznie lokalne tradycje mogą wpływać na zachowania podczas konkretnych uroczystości. To prawdziwa lekcja tolerancji dla kilkulatków – ale też odpowiedź na wiele pytań zadawanych przez dzieci. Joanna Kończak zabiera czytelników w wielką podróż po świecie (i po roku), tak, żeby nie umknęły odbiorcom żadne ciekawostki związane ze świętowaniem. Ta książka pozwala na spokojne przeanalizowanie kształtu kolejnych uroczystości – przynosi i informacje, i zapowiedź zabawy, pokazuje dzieciom, dlaczego warto poznawać inne kultury i brać czynny udział w wydarzeniach organizowanych dla przedstawiania tradycji z różnych zakątków świata. Bo przecież każda okazja do świętowania jest dobra, a zabawa nie kończy się na własnym kalendarzu. Joanna Kończak opisuje poszczególne święta spokojnie, w narracji, która ma przede wszystkim nieść informacje, a nie emocje – i to rozwiązanie się dobrze tutaj sprawdza. Z kolei Ewa Poklewska-Koziełło daje dzieciom możliwość przyjrzenia się oryginalnym i wielobarwnym często korowodom, podkreśla to, co w świętowaniu ważne – odejście od codziennej szarości. Grudzień staje się niezłą okazją do wspólnego poznawania różnych kultur z perspektywy świąt.
Recenzje, wywiady, omówienia krytyczne, komentarze.
Codziennie aktualizowana strona Izabeli Mikrut
tu-czytam.blogspot.com to strona z recenzjami: portal literacki tworzony w pełni przez jedną osobę i wykorzystujący szablon bloga dla łatwego wprowadzania kolejnych tekstów.
Nie znajdzie się tu polecajek, konkursów, komciów ani podpiętych social mediów, za to codziennie od 2009 roku pojawiają się pełnowymiarowe (minimum 3000 znaków) omówienia książek.
NIE KORZYSTAM Z AI.
Zapraszam do kontaktu promotorki książek i wydawnictwa.
Zabrania się kopiowania treści strony. Publikowanie fragmentów tekstów możliwe wyłącznie za zgodą autorki i obowiązkowo z podaniem źródła. Kontakt: iza.mikrut@gmail.com
Nie znajdzie się tu polecajek, konkursów, komciów ani podpiętych social mediów, za to codziennie od 2009 roku pojawiają się pełnowymiarowe (minimum 3000 znaków) omówienia książek.
NIE KORZYSTAM Z AI.
Zapraszam do kontaktu promotorki książek i wydawnictwa.
Zabrania się kopiowania treści strony. Publikowanie fragmentów tekstów możliwe wyłącznie za zgodą autorki i obowiązkowo z podaniem źródła. Kontakt: iza.mikrut@gmail.com
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Joanna Kończak. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Joanna Kończak. Pokaż wszystkie posty
środa, 13 grudnia 2023
niedziela, 13 czerwca 2021
Nikola Kucharska, Joanna Kończak, Katarzyna Piętka: Jak to działa? Książki
Nasza Księgarnia, Warszawa 2021.
Fani czytania
Proces powstawania książki - i rozmaite tematy związane z czytelnictwem - to całkiem niezły sposób na przyciągnięcie najmłodszych oraz ich rodziców. Nikola Kucharska (oraz dobre duchy tej publikacji, Joanna Kończak i Katarzyna Piętka jako autorki tekstów) przygotowuje kolejny potężny picture book w serii Jak to działa? - tomik "Książki" przekona do lektury bibliofili niezależnie od wieku. A to za sprawą ogromu wiadomości i ciekawostek. Wszystko - łącznie z podróżą po wiekach i kulturach- prowadzi do połączenia miłośników książek nad tą historią. Zaczyna się od dociekliwości małej Klary, która trochę na przekór czasom uwielbia czytać i w przyszłości chciałaby robić coś, co ma związek z książkami. Interesuje ją zatem wszystko, począwszy od przepisywanych ręcznie przez skrybów ksiąg, przez najsławniejsze biblioteki, systemy pisania - aż po przekroje miejsc związanych z książkami. Autorka zabiera odbiorców do biblioteki, do wydawnictwa czy do drukarni. Tłumaczy, jak powstawały książki dawniej (przyjaciel dziadka jest zecerem), a jak robi się je dzisiaj. Pokazuje drogę książki od pomysłu w głowie autora po gotowy tom. Wymienia zawody dla ludzi chcących zajmować się książkami, szuka najciekawszych lub najbardziej oryginalnych publikacji (między innymi książki pop-up czy miniaturki). Odwiedza targi książki i zagląda na spotkania autorskie. Tak, że nawet dzieci niespecjalnie lubiące czytać dostrzegą tu potencjał. Z kolei maluchy rozmiłowane w książkach poznają szczegóły dotyczące krojów pisma czy znaków korektorskich albo elementów strony. Dzięki temu mogą nawet profesjonalnie podejść do tworzenia własnych opowieści - wzbogacić swoje zabawy. Dodatkowo bohaterka może też przekonać czytelników, że warto postawić na bardziej ambitne lektury, bo te z obrazkami są dla młodszych dzieci (jednak skomplikowane wyszukiwanki cenią często nawet dorośli).
To picture book, ale z bardzo dużą ilością tekstowych komentarzy. Autorki zrezygnowały z wiadomości banalnych i powszechnie dostępnych. Te, które istnieją w świadomości najmłodszych i niemal od zawsze wiązały się z książkową edukacją kilkulatków, tu się nie znalazły. Pojawiają się natomiast tematy, które zaskoczą nawet dorosłych. Oczywiście Nikola Kucharska to autorka, która przynosi odbiorcom ilustracje tworzone z humorem, stawia na dowcipne i komiksowe rysunki - i tym razem też tak robi, wiele tu będą miały dzieci do odkrywania - wielkoformatowe obrazki niosą sporo niespodzianek. Trzeba uważnie prześledzić ilustracje, żeby odkryć wszystkie wiadomości. Do tego bawi się motywami graficznymi, kiedy na przykład prezentuje zdjęcia Klary i dziadka (celowo źle skomponowane, przypadkowo skadrowane jako zdjęcia z ręki). Wiadomości przedstawiane także w wersji graficznej łatwiej zapadną w pamięć odbiorcom. To publikacja ambitna i pozwalająca zyskać rozeznanie w świecie książek. Zwróci uwagę dzieci na ten rodzaj rozrywki, a uwagę wszystkich odbiorców na Nikolę Kucharską, która ma wiele do zaoferowania jako ilustratorka. "Jak to działa? Książki" to propozycja wyjątkowa, zapewniająca czytelnikom rozrywkę wysokiej jakości i dawkę wiedzy. Łączy miłośników książek i przedstawia im szereg wartościowych opowieści związanych z czytaniem. Ta propozycja na długo zajmie czytelników - i to nie tylko tych najmłodszych.
Fani czytania
Proces powstawania książki - i rozmaite tematy związane z czytelnictwem - to całkiem niezły sposób na przyciągnięcie najmłodszych oraz ich rodziców. Nikola Kucharska (oraz dobre duchy tej publikacji, Joanna Kończak i Katarzyna Piętka jako autorki tekstów) przygotowuje kolejny potężny picture book w serii Jak to działa? - tomik "Książki" przekona do lektury bibliofili niezależnie od wieku. A to za sprawą ogromu wiadomości i ciekawostek. Wszystko - łącznie z podróżą po wiekach i kulturach- prowadzi do połączenia miłośników książek nad tą historią. Zaczyna się od dociekliwości małej Klary, która trochę na przekór czasom uwielbia czytać i w przyszłości chciałaby robić coś, co ma związek z książkami. Interesuje ją zatem wszystko, począwszy od przepisywanych ręcznie przez skrybów ksiąg, przez najsławniejsze biblioteki, systemy pisania - aż po przekroje miejsc związanych z książkami. Autorka zabiera odbiorców do biblioteki, do wydawnictwa czy do drukarni. Tłumaczy, jak powstawały książki dawniej (przyjaciel dziadka jest zecerem), a jak robi się je dzisiaj. Pokazuje drogę książki od pomysłu w głowie autora po gotowy tom. Wymienia zawody dla ludzi chcących zajmować się książkami, szuka najciekawszych lub najbardziej oryginalnych publikacji (między innymi książki pop-up czy miniaturki). Odwiedza targi książki i zagląda na spotkania autorskie. Tak, że nawet dzieci niespecjalnie lubiące czytać dostrzegą tu potencjał. Z kolei maluchy rozmiłowane w książkach poznają szczegóły dotyczące krojów pisma czy znaków korektorskich albo elementów strony. Dzięki temu mogą nawet profesjonalnie podejść do tworzenia własnych opowieści - wzbogacić swoje zabawy. Dodatkowo bohaterka może też przekonać czytelników, że warto postawić na bardziej ambitne lektury, bo te z obrazkami są dla młodszych dzieci (jednak skomplikowane wyszukiwanki cenią często nawet dorośli).
To picture book, ale z bardzo dużą ilością tekstowych komentarzy. Autorki zrezygnowały z wiadomości banalnych i powszechnie dostępnych. Te, które istnieją w świadomości najmłodszych i niemal od zawsze wiązały się z książkową edukacją kilkulatków, tu się nie znalazły. Pojawiają się natomiast tematy, które zaskoczą nawet dorosłych. Oczywiście Nikola Kucharska to autorka, która przynosi odbiorcom ilustracje tworzone z humorem, stawia na dowcipne i komiksowe rysunki - i tym razem też tak robi, wiele tu będą miały dzieci do odkrywania - wielkoformatowe obrazki niosą sporo niespodzianek. Trzeba uważnie prześledzić ilustracje, żeby odkryć wszystkie wiadomości. Do tego bawi się motywami graficznymi, kiedy na przykład prezentuje zdjęcia Klary i dziadka (celowo źle skomponowane, przypadkowo skadrowane jako zdjęcia z ręki). Wiadomości przedstawiane także w wersji graficznej łatwiej zapadną w pamięć odbiorcom. To publikacja ambitna i pozwalająca zyskać rozeznanie w świecie książek. Zwróci uwagę dzieci na ten rodzaj rozrywki, a uwagę wszystkich odbiorców na Nikolę Kucharską, która ma wiele do zaoferowania jako ilustratorka. "Jak to działa? Książki" to propozycja wyjątkowa, zapewniająca czytelnikom rozrywkę wysokiej jakości i dawkę wiedzy. Łączy miłośników książek i przedstawia im szereg wartościowych opowieści związanych z czytaniem. Ta propozycja na długo zajmie czytelników - i to nie tylko tych najmłodszych.
środa, 16 września 2020
Aneta Wira-Ostaszyk, Joanna Kończak: Mój balet
Nasza Księgarnia, Warszawa 2020.
Taniec na życie
Aneta Wira-Ostaszyk i Joanna Kończak kierują się do tych odbiorców, którzy chcieliby poznać podstawy wiedzy baletowej. Być może trafią do rodziców szukających zajęć dodatkowych dla swoich pociech – i przekonają ich, że balet nie jest dobrym wyborem. Jeśli natomiast ktoś byłby wybitnie utalentowany w tym kierunku od najmłodszych lat, dzięki książce „Mój balet” znajdzie szereg podpowiedzi, jak pokierować własną karierą. Jest to zatem z jednej strony poradnik dla rodziców, którzy czekają na małego baletowego geniusza, z drugiej – dla tych młodych ludzi, którzy marzą o występach na scenie, ale nie wiedzą, czy jeszcze jest możliwe nadrobienie zaległości. Wreszcie „Mój balet” to potężne kompendium wiedzy dla widzów, dla tych, którzy lubią przychodzić na przedstawienia i doceniać sam taniec. Aneta Wira-Ostaszyk tańczy w zespole baletowym, Joanna Kończak pomaga zamienić jej opowieści na rzetelną i wypełnioną danymi relację dotyczącą kolejnych etapów baletowego wtajemniczenia. Książkę zdobią dwa rodzaje zdjęć – przez co tom wygląda jak doskonały album. Pierwszy typ zdjęć to fotografie przedstawiające przede wszystkim autorkę w różnych baletowych pozach i w ciekawych wnętrzach. Drugi typ – szalenie atrakcyjny – to zestaw fotografii z różnych przedstawień baletowych. Tu można podziwiać nie tylko konkretne sceny, tancerzy i pozy, ale również grę świateł czy pomysły na rozwiązania scenograficzne. Będzie zatem co oglądać, zwłaszcza że część wyjaśnień bez ilustracji na wiele by się nie zdała.
Autorki zaczynają od podstaw – Aneta Wira-Ostaszyk prezentuje drogę dla tych, którzy swoje nadzieje i zawodowe życie chcą związać z baletem. Wyjaśnia, w jakim wieku można zacząć treningi i czego spodziewać się po zajęciach dla dzieci. Opowiada też o systemie pracy z najmłodszymi. Wiele razy przypominać będzie, że balet to ciężka praca i mnóstwo wyrzeczeń, chociaż – między innymi – rozwieje mity na temat jedzenia. Nie będzie tutaj także straszenia kontuzjami. Dalej: pojawią się podstawowe pozy baletowe czy elementy choreograficzne. Znajdzie się i opowieść o ludziach pracujących przy widowisku baletowym – autorki przedstawią tych, których nie widać, a bez których nie udałoby się wystawiać sztuk. Kilka anegdot (bo z czasem ton ulega rozluźnieniu), trochę ciekawostek. Później przechodzą autorki do prezentowania najbardziej znanych baletowych widowisk – przytaczają kanwy opowieści, na których powstawały libretta (uprzedzając lojalnie o spojlerach). To okazja do oswojenia czytelników z kilkoma nazwiskami – ale też do zwrócenia uwagi na konkretne sceny czy wyjątkowo malownicze rozwiązania. Można będzie się dowiedzieć, które „obrazki” baletowe są największymi wyzwaniami i co czuje się, stojąc na scenie. Balet rozczytywany na różne sposoby – to szansa na poszerzenie horyzontów, poznanie lepiej jednej ze sztuk performatywnych (nienależących do rozrywek masowych). Nie tylko poradnik, ale też wyjaśnienie dotyczące życiowych wyborów i fascynacji. „Mój balet” to książka, dzięki której można zainteresować się tańcem, a przynajmniej – zorientować się w temacie.
Taniec na życie
Aneta Wira-Ostaszyk i Joanna Kończak kierują się do tych odbiorców, którzy chcieliby poznać podstawy wiedzy baletowej. Być może trafią do rodziców szukających zajęć dodatkowych dla swoich pociech – i przekonają ich, że balet nie jest dobrym wyborem. Jeśli natomiast ktoś byłby wybitnie utalentowany w tym kierunku od najmłodszych lat, dzięki książce „Mój balet” znajdzie szereg podpowiedzi, jak pokierować własną karierą. Jest to zatem z jednej strony poradnik dla rodziców, którzy czekają na małego baletowego geniusza, z drugiej – dla tych młodych ludzi, którzy marzą o występach na scenie, ale nie wiedzą, czy jeszcze jest możliwe nadrobienie zaległości. Wreszcie „Mój balet” to potężne kompendium wiedzy dla widzów, dla tych, którzy lubią przychodzić na przedstawienia i doceniać sam taniec. Aneta Wira-Ostaszyk tańczy w zespole baletowym, Joanna Kończak pomaga zamienić jej opowieści na rzetelną i wypełnioną danymi relację dotyczącą kolejnych etapów baletowego wtajemniczenia. Książkę zdobią dwa rodzaje zdjęć – przez co tom wygląda jak doskonały album. Pierwszy typ zdjęć to fotografie przedstawiające przede wszystkim autorkę w różnych baletowych pozach i w ciekawych wnętrzach. Drugi typ – szalenie atrakcyjny – to zestaw fotografii z różnych przedstawień baletowych. Tu można podziwiać nie tylko konkretne sceny, tancerzy i pozy, ale również grę świateł czy pomysły na rozwiązania scenograficzne. Będzie zatem co oglądać, zwłaszcza że część wyjaśnień bez ilustracji na wiele by się nie zdała.
Autorki zaczynają od podstaw – Aneta Wira-Ostaszyk prezentuje drogę dla tych, którzy swoje nadzieje i zawodowe życie chcą związać z baletem. Wyjaśnia, w jakim wieku można zacząć treningi i czego spodziewać się po zajęciach dla dzieci. Opowiada też o systemie pracy z najmłodszymi. Wiele razy przypominać będzie, że balet to ciężka praca i mnóstwo wyrzeczeń, chociaż – między innymi – rozwieje mity na temat jedzenia. Nie będzie tutaj także straszenia kontuzjami. Dalej: pojawią się podstawowe pozy baletowe czy elementy choreograficzne. Znajdzie się i opowieść o ludziach pracujących przy widowisku baletowym – autorki przedstawią tych, których nie widać, a bez których nie udałoby się wystawiać sztuk. Kilka anegdot (bo z czasem ton ulega rozluźnieniu), trochę ciekawostek. Później przechodzą autorki do prezentowania najbardziej znanych baletowych widowisk – przytaczają kanwy opowieści, na których powstawały libretta (uprzedzając lojalnie o spojlerach). To okazja do oswojenia czytelników z kilkoma nazwiskami – ale też do zwrócenia uwagi na konkretne sceny czy wyjątkowo malownicze rozwiązania. Można będzie się dowiedzieć, które „obrazki” baletowe są największymi wyzwaniami i co czuje się, stojąc na scenie. Balet rozczytywany na różne sposoby – to szansa na poszerzenie horyzontów, poznanie lepiej jednej ze sztuk performatywnych (nienależących do rozrywek masowych). Nie tylko poradnik, ale też wyjaśnienie dotyczące życiowych wyborów i fascynacji. „Mój balet” to książka, dzięki której można zainteresować się tańcem, a przynajmniej – zorientować się w temacie.
sobota, 1 grudnia 2018
Joanna Kończak: Kobiety. Badaczki, czempionki, awanturnice
Nasza Księgarnia, Warszawa 2018.
Bohaterki
Nagle rynek literatury czwartej opanowują książki dotyczące odważnych, pomysłowych i twórczych kobiet, zupełnie jakby wydawnictwa zorientowały się, że bez edukacji od podstaw nie da się wychowywać dziewczynek tak, by wyrastały na niezależne i mądre kobiety. Bez względu na to, czy chodzi o podjęcie pewnej rywalizacji, wykorzystanie marketingowego fermentu czy też o faktyczne kształtowanie charakterów, na lady księgarskie trafiają kolejne publikacje zorientowane na biografie kobiet, które dużo w życiu osiągnęły mimo przeciwności losu. „Kobiety. Badaczki, czempionki, awanturnice” to propozycja Naszej Księgarni, olbrzymia książka zawierająca portrety różnych postaci (najmniej tu, wbrew tytułowi, awanturnic, chyba że za takie uznać panie, które przeciwstawiały się konwenansom i walczyły o swoje prawa). Joanna Kończak zbiera tu potężny zestaw nazwisk. Sięga po bohaterki, bez których trudno w ogóle sobie wyobrazić podobne relacje. Marię Skłodowską-Curie, Wandę Rutkiewicz czy Fridę Kahlo. To nazwiska „obowiązkowe”. Ale kryteria doboru pozwalają tu sięgać po przedstawicielki różnych kultur (w tym kobiety walczące o swoje prawa tam, gdzie patriarchat wydaje się nie do pokonania). Żeby uświadomić odbiorczyniom, że mogą wybrać właściwie każdą życiową drogę, Kończak opisuje przedstawicielki różnych zawodów. I tak pojawiają się tu panie realizujące się w nauce (w ramach matematyki, astrofizyki, biochemii, medycyny, fizyki czy informatyki), w dziedzinach artystycznych (pisarka, balerina, aktorka, raperka czy autorka komiksów), w sporcie, w polityce, w modzie… Niektóre z realizowanych scenariuszy są nie do pomyślenia w innych warunkach – ale o to właśnie autorce chodzi, żeby pokazać ogrom możliwości i kierunków działania. Bohaterki tomu łączy jedno: nie przejmują się zakazami czy rolami narzucanymi przez społeczeństwo. Robią swoje i realizują własne pasje. Tylko tak mogą osiągnąć szczęście, to zresztą autorka próbuje małym czytelniczkom wpoić.
Jeden portret zajmuje jedną rozkładówkę. Pojawia się tu wielkoformatowy rysunek przedstawiający konkretną postać (tutaj nie ma reguły co do sposobu prezentowania bohaterki, chodzi przede wszystkim o utrwalenie jej wizerunku, oswojenie odbiorczyń z charakterystyczną postacią). Ale za sprawą wielkości obrazka można też mówić o budzeniu zainteresowania czytelniczek. W końcu tak duże ilustracje nie zdarzają się zbyt często – a jeszcze rzadziej, kiedy w grę wchodzi przedstawianie twarzy prawdziwych postaci.
Obok wizerunku znajduje się pełnostronicowa biograficzna opowieść. Autorka dba o to, żeby zamieścić w niej informacje o przełomowych dokonaniach, i o stosunku społeczeństwa do owych dokonań. Ważne, żeby pokazać czytelniczkom, że warto pokonywać przeciwności losu i nie poddawać się przy pierwszych niepowodzeniach. Z tych opowieści płynie jednoznaczna lekcja: kobiety nie muszą ograniczać swoich marzeń ani dopasowywać się do otoczenia. Jeśli chcą być szczęśliwe, muszą podążać za tym, czego pragną, nawet jeśli oznacza to wyłamywanie się ze schematów i ostracyzm. Kiedy już autorka przedstawi wybraną postać, zyskuje możliwość wspomnienia o kilku kolejnych, równie dzielnych kobietach, które miały podobne zainteresowania i również zapisały się w historii za sprawą oryginalnych lub odważnych działań. Tom „Kobiety” może oswajać odbiorczynie z wizją świata bez ograniczeń i podziałów, zachęcać je do twórczych postaw i do eksperymentów. To publikacja ładnie przygotowana, dopracowana pod względem treściowym i graficznym. Spotka się z uznaniem również dorosłych odbiorców.
Bohaterki
Nagle rynek literatury czwartej opanowują książki dotyczące odważnych, pomysłowych i twórczych kobiet, zupełnie jakby wydawnictwa zorientowały się, że bez edukacji od podstaw nie da się wychowywać dziewczynek tak, by wyrastały na niezależne i mądre kobiety. Bez względu na to, czy chodzi o podjęcie pewnej rywalizacji, wykorzystanie marketingowego fermentu czy też o faktyczne kształtowanie charakterów, na lady księgarskie trafiają kolejne publikacje zorientowane na biografie kobiet, które dużo w życiu osiągnęły mimo przeciwności losu. „Kobiety. Badaczki, czempionki, awanturnice” to propozycja Naszej Księgarni, olbrzymia książka zawierająca portrety różnych postaci (najmniej tu, wbrew tytułowi, awanturnic, chyba że za takie uznać panie, które przeciwstawiały się konwenansom i walczyły o swoje prawa). Joanna Kończak zbiera tu potężny zestaw nazwisk. Sięga po bohaterki, bez których trudno w ogóle sobie wyobrazić podobne relacje. Marię Skłodowską-Curie, Wandę Rutkiewicz czy Fridę Kahlo. To nazwiska „obowiązkowe”. Ale kryteria doboru pozwalają tu sięgać po przedstawicielki różnych kultur (w tym kobiety walczące o swoje prawa tam, gdzie patriarchat wydaje się nie do pokonania). Żeby uświadomić odbiorczyniom, że mogą wybrać właściwie każdą życiową drogę, Kończak opisuje przedstawicielki różnych zawodów. I tak pojawiają się tu panie realizujące się w nauce (w ramach matematyki, astrofizyki, biochemii, medycyny, fizyki czy informatyki), w dziedzinach artystycznych (pisarka, balerina, aktorka, raperka czy autorka komiksów), w sporcie, w polityce, w modzie… Niektóre z realizowanych scenariuszy są nie do pomyślenia w innych warunkach – ale o to właśnie autorce chodzi, żeby pokazać ogrom możliwości i kierunków działania. Bohaterki tomu łączy jedno: nie przejmują się zakazami czy rolami narzucanymi przez społeczeństwo. Robią swoje i realizują własne pasje. Tylko tak mogą osiągnąć szczęście, to zresztą autorka próbuje małym czytelniczkom wpoić.
Jeden portret zajmuje jedną rozkładówkę. Pojawia się tu wielkoformatowy rysunek przedstawiający konkretną postać (tutaj nie ma reguły co do sposobu prezentowania bohaterki, chodzi przede wszystkim o utrwalenie jej wizerunku, oswojenie odbiorczyń z charakterystyczną postacią). Ale za sprawą wielkości obrazka można też mówić o budzeniu zainteresowania czytelniczek. W końcu tak duże ilustracje nie zdarzają się zbyt często – a jeszcze rzadziej, kiedy w grę wchodzi przedstawianie twarzy prawdziwych postaci.
Obok wizerunku znajduje się pełnostronicowa biograficzna opowieść. Autorka dba o to, żeby zamieścić w niej informacje o przełomowych dokonaniach, i o stosunku społeczeństwa do owych dokonań. Ważne, żeby pokazać czytelniczkom, że warto pokonywać przeciwności losu i nie poddawać się przy pierwszych niepowodzeniach. Z tych opowieści płynie jednoznaczna lekcja: kobiety nie muszą ograniczać swoich marzeń ani dopasowywać się do otoczenia. Jeśli chcą być szczęśliwe, muszą podążać za tym, czego pragną, nawet jeśli oznacza to wyłamywanie się ze schematów i ostracyzm. Kiedy już autorka przedstawi wybraną postać, zyskuje możliwość wspomnienia o kilku kolejnych, równie dzielnych kobietach, które miały podobne zainteresowania i również zapisały się w historii za sprawą oryginalnych lub odważnych działań. Tom „Kobiety” może oswajać odbiorczynie z wizją świata bez ograniczeń i podziałów, zachęcać je do twórczych postaw i do eksperymentów. To publikacja ładnie przygotowana, dopracowana pod względem treściowym i graficznym. Spotka się z uznaniem również dorosłych odbiorców.
Subskrybuj:
Posty (Atom)






