* * * * * * O tu-czytam
tu-czytam.blogspot.com to strona z recenzjami: portal literacki tworzony w pełni przez jedną osobę i wykorzystujący szablon bloga dla łatwego wprowadzania kolejnych tekstów.

Nie znajdzie się tu polecajek, konkursów, komciów ani podpiętych social mediów, za to codziennie od 2009 roku pojawiają się pełnowymiarowe (minimum 3000 znaków) omówienia książek.

NIE KORZYSTAM Z AI.

Zapraszam do kontaktu promotorki książek i wydawnictwa.

Zabrania się kopiowania treści strony. Publikowanie fragmentów tekstów możliwe wyłącznie za zgodą autorki i obowiązkowo z podaniem źródła. Kontakt: iza.mikrut@gmail.com

sobota, 3 października 2026

Anna Nowacka: KLOPS. Koło Lokalnych Obrońców Polskich Smoków

Kropka, Warszawa 2026.

Walka z żabami

Anna Nowacka tworzy książkę w dawnym stylu, a jednak o mocno uproszczonej narracji, tak, żeby dzisiejszym maluchom podziałać trochę na wyobraźnię, trochę przekonać je do zgłębiania tematów polskich legend, a trochę – dostarczyć rozrywki. Po sukcesie tomu o Stowarzyszeniu Obrońców Smoków pojawia się na rynku „KLOPS. Koło Lokalnych Obrońców Polskich Smoków” – kolejna przygoda Staszka i jego kuzynki Heli. Pojawia się tu korowód barwnych ciotek, z których jedna wybitnie wyróżnia się przez swoje językowe pomysły. Ale rodzina niekoniecznie podzieli się wiadomościami, które posiada – już szybciej będzie zdobyć informacje z zupełnie innego źródła, zwłaszcza tego ignorowanego przez dorosłych. Ci uważają, że Niema nie dostarczy żadnych sensownych wskazówek – ale dzieci nie mają żadnych oporów przed działaniem i bez problemu docierają do danych. Akcja tym razem sięga w zamierzchłą przeszłość, to jest... do 1982 roku, dla bohaterów to niemal era dinozaurów. Trzeba będzie zatem podziałać w Muzeum Zamkowym, ale całość nabierze tempa, kiedy na horyzoncie pojawi się Licho. Licho, stale (nadal) obecne w języku, teraz ma sporo do powiedzenia i mocno wpływa na kierunek działań, a zabawy językowe stanowią tylko dodatek do eksponowania jego znaczenia (chociaż Marta Kisiel z Lichem radziła sobie znacznie lepiej). Pojawi się tu cały szereg baśniowych lub legendowych stworzeń, z których każde może posługiwać się innym rodzajem magii – i tylko najbardziej uważni czytelnicy nie pogubią się w obecności wszystkich tych istot. A w pewnym momencie na scenę wkroczą płazy. Drachenwald Fest to impreza idealna do realizowania własnych, niekoniecznie zgodnych z prawem, celów, a także do stworzenia chaosu, który zamaskuje właściwe intencje. Trzeba będzie nie lada sprytu, żeby poradzić sobie w takiej sytuacji.

KLOPS to akronim, który w poprzedniej części pojawił się, sugerując czytelnikom możliwość stworzenia dalszych przygód bohaterów wkraczających w świat legend (w codzienności Krakowa). W tym tomie czytelnicy również na finał otrzymają pewien ciekawy skrót zapowiadający dalsze przygody – w końcu Stowarzyszenie Obrońców Smoków odbiło się szerokim echem wśród młodych czytelników i animatorów – więc trzeba wykorzystać zainteresowanie. Co ciekawe, Anna Nowacka pisze książkę w sposób, który nie zwraca nadmiernej uwagi na literackość: nie dba o zarzucanie czytelników przesadnie rozbudowaną narracją, liczą się wydarzenia – nawet jeśli brak koncentracji na stylistyce sprawia, że ta książka nie buduje w odbiorcach całego wykreowanego świata. To rzeczywiście ukłon w stronę małych odbiorców, tych, którzy nie przepadają za rozbudowanymi opisami – Anna Nowacka decyduje się kłaść akcent bardziej na bieg wydarzeń niż na sposób ich prezentowania. „KLOPS” to publikacja dla fanów opowieści o dzieciach w świecie smoków – i jednocześnie odejście od wielkich narracji fantasy. Anna Nowacka pisze prostą książkę dla tych wszystkich, którzy nie mają ochoty na przedzieranie się przez tekst. Z jednej strony – trochę szkoda potencjału, z drugiej – w pełni zrozumiałe jest takie nastawienie przy świadomości rozproszonej uwagi u małych odbiorców dzisiaj. Co ważne, nie ma tu natrętnej edukacyjności – elementy legend funkcjonują w tle, ale są jedynie dodatkiem do wydarzeń.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz