Nasza Księgarnia, Warszawa 2026.
Wyjaśnienie
To jedna z tych książeczek, które budzą rozczulenie – może nawet większe u rodziców niż u dzieci – i sprawdzają się do wytłumaczenia najmłodszym ważnych dla nich przesłań. Anna Jankowska – autorka dobrze dzieciom i ich rodzicom znana – postanawia wytłumaczyć istotę relacji między matką i dzieckiem. „Dobrze być twoją mamą” to publikacja, w której stroną graficzną zajęła się Emilia Dziubak – i oczywiście stworzyła zachwycający picture book o uczuciach.
Każda rozkładówka to drobny tekst, który może rzucić nowe światło na istotę relacji między mamą i dzieckiem – pisana w formie zwrotu do malucha. Mama z książki nie traci cierpliwości, kiedy trochę nabrudzi się przy śniadaniu, nie denerwuje się, kiedy dziecko budzi ją o świcie hałasem, chociaż być może marzy o tym, żeby pospać chwilę dłużej. Dziecko przy mamie może chlapać w wannie, może odkrywać nowe rzeczy podczas spaceru i sprawdzać, co lubiła mama, kiedy była w jego wieku. Mama wszelkie porażki i chaos kwituje stwierdzeniem, że nic nie szkodzi. I to może być dla czytających swoim pociechom rodziców zaskoczenie – bo warto byłoby czasami pochylić się nad robiącym się „samoistnie” bałaganem i wytłumaczyć kilkulatkowi, że szkoda tracić wspólny czas na sprzątanie po wspólnych posiłkach. Anna Jankowska od czasu do czasu pozwala mamie z bajki na chwilę dla siebie – wtedy przekonuje dziecko, że mama musi nabrać sił do dalszych wspólnych zabaw.
Niekiedy autorka pochyla się nad tym, co czuje mama – a czego nie przekazuje bezpośrednio. Mama z bajki ma prawo do gorszego humoru (i wie, że wtedy dziecko jej współczuje i można na nie liczyć), ale przeważnie jest heroiczną postacią, która zrobi wszystko. Zresztą – po to, żeby jej pociecha była szczęśliwa. Nie podlega dyskusjom, że mama kocha swoje dziecko najbardziej na świecie i zrobi dla niego wszystko, Jest wdzięczna, że dziecko uczy ją każdego dnia, jak być mamą. A jednocześnie stara się zażegnać kryzysy w zalążku (przygotowanie ubrania rano to wizja wielkiej walki. Tak naprawdę bardzo mało wymaga się tu od malucha (chyba jedynie posłuszeństwa na spacerze, tak, żeby nie odbiegał sam w nieznane): wystarczy, że jest. Warto zatem wykorzystać ten tomik, żeby porozmawiać z dzieckiem, pokazać mu na konkretnych przykładach, co czuje mama i co zrobić, żeby wszystkim było przyjemniej. Jednocześnie jest to zapis wielkiej miłości – bez wielkich słów i bez przechodzenia w świat bajki. Chociaż bohaterami są tu zające, odbiorcy bez trudu przełożą sobie tę sytuację na ich własne doświadczenia z codzienności.
Emilia Dziubak dopowiada to, co nie zmieści się w minimalistycznym tekście. Wprowadza na obrazkach scenki i sytuacje ze zwykłych dni odbiorców, ale dodaje też cały zestaw emocji uwidocznionych w mimice postaci. Tym, co rzuca się w oczy, jest operowanie światłem, ta autorka doskonale czuje się w zabawach refleksami świetlnymi i grą cieni. Migotliwe obrazki na długo zapadną w pamięć nie tylko dziecięcym czytelnikom.
Recenzje, wywiady, omówienia krytyczne, komentarze.
Codziennie aktualizowana strona Izabeli Mikrut
tu-czytam.blogspot.com to strona z recenzjami: portal literacki tworzony w pełni przez jedną osobę i wykorzystujący szablon bloga dla łatwego wprowadzania kolejnych tekstów.
Nie znajdzie się tu polecajek, konkursów, komciów ani podpiętych social mediów, za to codziennie od 2009 roku pojawiają się pełnowymiarowe (minimum 3000 znaków) omówienia książek.
NIE KORZYSTAM Z AI.
Zapraszam do kontaktu promotorki książek i wydawnictwa.
Zabrania się kopiowania treści strony. Publikowanie fragmentów tekstów możliwe wyłącznie za zgodą autorki i obowiązkowo z podaniem źródła. Kontakt: iza.mikrut@gmail.com
Nie znajdzie się tu polecajek, konkursów, komciów ani podpiętych social mediów, za to codziennie od 2009 roku pojawiają się pełnowymiarowe (minimum 3000 znaków) omówienia książek.
NIE KORZYSTAM Z AI.
Zapraszam do kontaktu promotorki książek i wydawnictwa.
Zabrania się kopiowania treści strony. Publikowanie fragmentów tekstów możliwe wyłącznie za zgodą autorki i obowiązkowo z podaniem źródła. Kontakt: iza.mikrut@gmail.com
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)







Brak komentarzy:
Prześlij komentarz