* * * * * * O tu-czytam
tu-czytam.blogspot.com to strona z recenzjami: portal literacki tworzony w pełni przez jedną osobę i wykorzystujący szablon bloga dla łatwego wprowadzania kolejnych tekstów.

Nie znajdzie się tu polecajek, konkursów, komciów ani podpiętych social mediów, za to codziennie od 2009 roku pojawiają się pełnowymiarowe (minimum 3000 znaków) omówienia książek.

NIE KORZYSTAM Z AI.

Zapraszam do kontaktu promotorki książek i wydawnictwa.

Zabrania się kopiowania treści strony. Publikowanie fragmentów tekstów możliwe wyłącznie za zgodą autorki i obowiązkowo z podaniem źródła. Kontakt: iza.mikrut@gmail.com

wtorek, 5 maja 2026

Phoebe Hoban: Basquiat. Życie i dziedzictwo legendy sztuki

Rebis, Poznań 2026.

Buntownik

Ta książka robi wrażenie jako wnikliwa i ciekawa analiza życia i twórczości artysty próbującego wymykać się schematom (i jednocześnie podbudowującego liczne stereotypy swoimi zachowaniami). Jean-Michel Basquiat – funkcjonujący tu jako nie tylko obiekt badań, ale i źródło fascynacji, żył krótko, jednak pozostawił po sobie nie tylko liczne prace i wspomnienia u największych artystów – ale też szereg życiowych komplikacji. Phoebe Hoban sukcesywnie je rozplątuje, wyjaśniając czytelnikom, na czym polegał fenomen Basquiata w życiu i w sztuce. Buduje bardzo obszerną książkę, w której nawet szczeniackim wybrykom nadaje odpowiednie znaczenie i wymiar – przez interpretację sytuacji z życia młodego buntowniczego artysty może ułożyć jego portret niepozbawiony sentymentu. Czytelnicy i tak wyrobią sobie własne zdanie – bo Basquiat jako artysta niepokorny nie daje się zamknąć w żadnych ramach. Co ciekawe, są tu zdjęcia z albumu rodzinnego, ale nie ma reprodukcji – mówienie o sztuce w tym wypadku musi ustąpić życiorysowym fragmentom.

Kolejni przyjaciele i znajomi twórcy, po których wspomnienia sięga Hoban, dzielą się własnymi doświadczeniami oraz obserwacjami – wiele z nich będzie się powtarzać i składać na portret ekscentryka, który w drogich garniturach poplamionych farbą nosi zwitki pieniędzy i rozdaje je będącym akurat w potrzebie przyjaciołom. Ale zza tych działań wyłania się też obraz człowieka uzależnionego od narkotyków i poszukującego wrażeń w ramionach kolejnych kobiet – to także element osobowości Basquiata. Nie ulega wątpliwości, że młodzieńcze wybryki i wykroczenia poza powszechnie przyjęte standardy składać się będą na element autoprezentacji – mamy tu do czynienia z artystą, który zrozumiał, że skoro świat postrzega go jako geniusza sztuki, to daje mu automatycznie pozwolenie na odejście od norm czy to społecznych, czy kulturowych. Basquiat pozbawiony talentu byłby po prostu nieznośnym wyrzutkiem społecznym – jednak w wersji natchnionego artysty jawi się jako wybitny człowiek. I Phoebe Hoban zdaje się wydobywać ten kontrast w swojej książce. Dba o to, żeby nie zabrakło czytelnikom informacji o towarzyskich relacjach i łamaniu reguł – przy tym wszystkim sztuka musi zejść na dalszy plan, przynajmniej na chwilę. To bardziej biografia twórcy niż analiza jego dokonań artystycznych, ale przez poważne pochylenie się nad niepoważną egzystencją Phoebe Hoban może zwrócić uwagę na sztukę samą w sobie. To się właśnie dzieje w tym sporym tomie. Co ciekawe, mimo stałego odciągania uwagi przez codzienność artysty, autorka tomu jest w stanie nakreślić jego prace w kontekście – pokazać czytelnikom, jakie kierunki w sztuce mogły Basquiata ukształtować i co miało największy wpływ na jego twórczość. Dzięki temu czytelnicy zyskają szerszą perspektywę i będą umieli umieścić dzieła w pewnej przestrzeni. Jest „Basquiat. Życie i dziedzictwo legendy sztuki” książką starannie przygotowaną – zresztą Phoebe Hoban nie może sobie pozwolić na pobieżne traktowanie wybranych wątków, bo naraziłaby się wówczas na krytykę za poszukiwanie sensacji. Spokojna analiza wydarzeń i przedstawianie ich z różnych ujęć – między innymi dzięki świadectwom bliskich – zapewnia jej znacznie więcej możliwości. I te wykorzystuje.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz