* * * * * * O tu-czytam
tu-czytam.blogspot.com to strona z recenzjami: portal literacki tworzony w pełni przez jedną osobę i wykorzystujący szablon bloga dla łatwego wprowadzania kolejnych tekstów.

Nie znajdzie się tu polecajek, konkursów, komciów ani podpiętych social mediów, za to codziennie od 2009 roku pojawiają się pełnowymiarowe (minimum 3000 znaków) omówienia książek.

NIE KORZYSTAM Z AI.

Zapraszam do kontaktu promotorki książek i wydawnictwa.

Zabrania się kopiowania treści strony. Publikowanie fragmentów tekstów możliwe wyłącznie za zgodą autorki i obowiązkowo z podaniem źródła. Kontakt: iza.mikrut@gmail.com

niedziela, 17 maja 2026

Levi Pinfold: Czarny pies

Tako, Toruń 2026.

Strach

Gdyby pod domem nie pojawił się czarny pies, członkowie rodziny Nadziejaków nie musieliby się mierzyć z własnym strachem – rosnącym w sposób zupełnie niezrozumiały dla odbiorców. Bo przecież nie ma się czego bać, przynajmniej według czytelników: zwierzę nie wygląda na groźne, a że znalazło się pod domem – to o niczym nie świadczy. Nikomu nie zrobiło krzywdy. Jednak wyobraźnia potęguje lęki i nagle okazuje się, że czarny pies staje się potworem według kolejnych domowników. Musi się pojawić ktoś, kto będzie w stanie przełamać obawy i udowodnić wszystkim, że nic strasznego się nie dzieje.

Levi Pinfold uświadamia odbiorcom, jak wygląda podkarmianie własnego lęku – pielęgnowanie go sprawia, że owładnięci nim nie potrafią już się wyzwolić z więzów, które sami na siebie nałożyli. A wszystko za sprawą zupełnie dosłownego przykładu. Czarny pies symbolizuje wszystkie budzące grozę zjawiska – a strach odczuwają nie tylko dzieci, ale również dorośli. I to najbardziej dziwi: wszyscy, którzy powinni zapewniać bezpieczeństwo i spokój na co dzień, ulegają panice – a czarny pies w ich relacjach staje się coraz większy i coraz bardziej groźny. Dzieci nie mają jeszcze takich uprzedzeń, mogą więc okazać się bohaterami i uratować cały dom, oddalając lęk. Levi Pinfold proponuje książkę, która jest napisana w stylu opowieści ludowej, przekazu z charakterystycznymi powtórzeniami formalnymi – tak, żeby przyciągnąć uwagę dzieci i żeby zaprosić je do śledzenia historii. Czarny pies to bohater, który nie ma na początku szans na zaprezentowanie swoich zalet – jeśli wszyscy się go boją i odrzucają jako źródło koszmaru, nie będą w stanie go poznać. Jeśli go nie poznają – nie będą umieli docenić. I tak Levi Pinfold daje poważną nauczkę nie tylko swoim bohaterom, ale też dzieciom, które będą odbiorcami tej historii.

Narracja uproszczona, rytmizowana i pozbawiona zbędnych słów wolna jest od wniosków – te wyciągną sami czytelnicy. Ale niezwykle ważnym elementem książki są obrazki. Jeden – wielkoformatowy – prezentuje wnętrza domu Nadziejaków i całą scenografię wydarzeń, a także – pokazuje akcję. Z kolei przy tekście pojawiają się drobne rysunki w sepii – wybrane motywy, zamieniane na znaczki i wskazówki. Dzięki temu można już na początku zaintrygować maluchy, a także zasugerować im wejście w baśniowy świat. Ilustracje w tej publikacji bardzo dobrze harmonizują z tekstem – są niezbędne, żeby móc przenieść się do świata nie do końca poważnego, trochę absurdalnego i przedstawiającego w metaforycznym ujęciu mierzenie się z własnymi ograniczeniami. Co ciekawe, nie ma tu akcji w klasycznym rozumieniu, liczy się przede wszystkim pokazywanie, co czują bohaterowie – i jak się to przekłada na ich zachowania i wzajemne relacje. Nie oznacza to, że odbiorcy będą się nudzić podczas lektury – raczej dadzą się zaskoczyć pomysłem na opowieść. „Czarny pies” to książka przepiękna, klasyka pokazana w sposób atrakcyjny dla dzisiejszych maluchów i dla ich rodziców – jest tu zestaw motywów i rozwiązań charakterystycznych dla literatury czwartej sprzed dekad – a przecież tomik będzie konkurencyjny na rynku wydawniczym. Warto zatem docenić fakt, że tak przygotowana książka przedstawiana jest obecnie najmłodszym i pozostaje mieć nadzieję, że na długo zagości w domach.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz