* * * * * * O tu-czytam
tu-czytam.blogspot.com to strona z recenzjami: portal literacki tworzony w pełni przez jedną osobę i wykorzystujący szablon bloga dla łatwego wprowadzania kolejnych tekstów.

Nie znajdzie się tu polecajek, konkursów, komciów ani podpiętych social mediów, za to codziennie od 2009 roku pojawiają się pełnowymiarowe (minimum 3000 znaków) omówienia książek.

NIE KORZYSTAM Z AI.

Zapraszam do kontaktu promotorki książek i wydawnictwa.

Zabrania się kopiowania treści strony. Publikowanie fragmentów tekstów możliwe wyłącznie za zgodą autorki i obowiązkowo z podaniem źródła. Kontakt: iza.mikrut@gmail.com

czwartek, 14 maja 2026

Amy Sparkes: Księgarnia na tyłach kresu

Kropka, Warszawa 2026.

Ratunek

W najnowszej części tej magicznej serii liczy się najbardziej wspólne działanie. Kiedy już dom na skraju magii się uspokoił i zapewnia faktyczne schronienie dla wszystkich, którzy znaleźli się w jego progach, można zastanowić się nad niesieniem pomocy. Tym razem znika Profesora Miska, postać nietuzinkowa i jednocześnie bardzo potrzebna w magicznym świecie. Ponieważ w grę wchodzi potyczka z okrutną czarownicą, nie bez powodu nazywającą się Ohydia, wiadomo, że trzeba zjednoczyć siły i ruszyć na poszukiwania – a następnie uzbroić się w odwagę i doprowadzić do uwolnienia istoty, która tak jak inne chce po prostu w spokoju egzystować. Dziewiątka wie doskonale, jak ważne jest schronienie i pomoc bliskich – dlatego też nie waha się z wyruszeniem na pomoc. Co innego mogłaby robić? To bohaterka, która dopiero w magicznej krainie znalazła dom – nie wie wiele o sobie i o historii swojej matki, stopniowo dopiero odkrywa pojedyncze tropy, które składają się na opowieść o jej tożsamości. Dziewiątka nie ma imienia – przez pewien czas żyła na ulicy i zajmowała się złodziejstwem. Do tamtego życia nie ma powrotu, dlatego też tak mocno Dziewiątka angażuje się w zapewnianie swojej nowej – dość niezwykłej rodzinie – wsparcia. I to Dziewiątka nadaje prym opowieści, to ona motywuje do działania i to ona wreszcie musi rozwiązywać zagadki prowadzące do celu. Przewodzi galerii oryginałów i dziwaków, ale świetnie się wśród nich odnajduje – wiadomo, że ta bohaterka poradzi sobie zawsze i wszędzie. Ale Dziewiątka ma – jak wszyscy – swoje słabości i sekrety. I właśnie do wyjawiania sekretów zmusza ją pewne miejsce. Tajemnice wypowiadane na głos oznaczają maksymalne obnażenie się, osłabienie wewnętrznej siły i pewności siebie – to walka, w której nie da się znaleźć sojuszników. A jednocześnie prawdziwe wyzwanie, które pokaże, czy obrane cele są prawdziwe, czy też stanowią namiastkę pragnień.

Amy Sparkes w pierwszym tomie serii mnóstwo wysiłku poświęciła na to, żeby odbiorcy dobrze zrozumieli zasady w świecie, w którym możliwe jest wszystko. Teraz przychodzi do młodych odbiorców z trzecią powieścią – i „Księgarnia na tyłach kresu” to książka, w której narracja wydaje się bardziej spokojna a akcja podporządkowana historii drogi – jest zadanie do wykonania i na tym to zadaniu koncentrują się postacie pod wodzą Dziewiątki. Jedno rozwiązanie generuje kolejne wyzwania, nie ma mowy o przyspieszeniu celu, nie da się też zmieniać reguł gry w jej trakcie, więc czytelnicy będą po prostu podążać za bohaterką i kibicować jej w podejmowanych działaniach. Ponieważ jednak Amy Sparkes nie musi już rejestrować absolutnie każdego przejawu magii na każdym kroku – może pozwolić młodym czytelnikom na relaks i śledzenie wyprawy. Jest w „Księgarni na tyłach kresu” standardowy dla serii zestaw pomysłów, wśród których żaden nie robi takiego wrażenia na odbiorcach jak magiczna księgarnia – w końcu wiadomo nie od dzisiaj, że fani fantastyki uwielbiają przejście do świata z książek. Nie jest to równoznaczne z umiłowaniem do autotematyzmu, ale tu całkiem dobrze się sprawdziło.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz