* * * * * * O tu-czytam
tu-czytam.blogspot.com to strona z recenzjami: portal literacki tworzony w pełni przez jedną osobę i wykorzystujący szablon bloga dla łatwego wprowadzania kolejnych tekstów.

Nie znajdzie się tu polecajek, konkursów, komciów ani podpiętych social mediów, za to codziennie od 2009 roku pojawiają się pełnowymiarowe (minimum 3000 znaków) omówienia książek.

NIE KORZYSTAM Z AI.

Zapraszam do kontaktu promotorki książek i wydawnictwa.

Zabrania się kopiowania treści strony. Publikowanie fragmentów tekstów możliwe wyłącznie za zgodą autorki i obowiązkowo z podaniem źródła. Kontakt: iza.mikrut@gmail.com

środa, 15 kwietnia 2026

Jeff Kinney: Dziennik Cwaniaczka. Pan Porażka

Nasza Księgarnia, Warszawa 2026.

Urodziny

To zadziwiające, kiedy bohaterowie z literatury czwartej, w założeniu będący z młodymi czytelnikami zaledwie parę chwil, utrzymują się na rynku przez całe dekady. Dwudziestolecie Cwaniaczka to dobry moment, żeby przyjrzeć się kwestii urodzinowych przyjęć – Jeff Kinney ułatwia sobie tym razem zadanie, ogniskując fabułę wokół jednego zasadniczego tematu i zmusza swojego bohatera do przyglądania się różnym przepisom na katastrofę. A ponieważ Greg, gdyby tylko mógł, chętnie zasugerowałby swoim gościom, co sprawiłoby mu prawdziwą przyjemność – ale nie ma na to szans, bo nie pozwala mu na to rzeczywistość i kontrola mamy – nie ustaje w wysiłkach, żeby osiągnąć swój cel okrężnymi drogami. „Pan Porażka” to książka, w której najpierw bohater przygląda się różnym przyjęciom urodzinowym ze swojego dzieciństwa, po to, żeby później przekonać się, że o jego prawdziwych urodzinach mama zapomniała – pochłonięta przygotowaniami do konkursu na ciasto. W erze internetu takie zachowanie nie pozostaje bez kary, anonimowe mamy z forum tropią tę, która ośmieliła się tak skrzywdzić swoją pociechę, a mama Grega, targana wyrzutami sumienia, chce sprawić najlepsze przyjęcie pod słońcem – po czasie.

I tak Greg zajęty jest kombinowaniem, jak zdobyć wyjątkowo rzadką kartę (spieniężenie jej natychmiast rozwiąże jego problemy finansowe, a nie wzbudzi podejrzeń wśród gości urodzinowych), a w międzyczasie snuje retrospekcje o kolejnych porażkach i wpadkach z przyjęć we wcześniejszych latach. Podpowiada odbiorcom nawet, jak wraz z przyjacielem korzystał z przyjęć urodzinowych, na które nie był zaproszony – wszystko po to, żeby bawić. Bo Dziennik Cwaniaczka to seria, która stworzona została dla śmiechu i jest serią gagów podporządkowanych pewnym kluczowym hasłom. Czyta się ją bardzo dobrze dzięki przeplataniu wyznań komiksowymi rysunkami, a także za sprawą akcentów zdaniowych wyznaczanych w rytmie tekstu. To jedna z tych publikacji, które może i nie nauczą dzieci zbyt wiele, za to zapewnią im rozrywkę, jakiej mali odbiorcy potrzebują – i pokażą, że książki można czytać dla przyjemności, relaksu i rozrywki. Chociaż i dorośli, i wydawnictwa często o tym zapominają, Greg – na szczęście – ma się świetnie i może pozwalać na zabijanie czasu i na oderwanie się od rutyny za sprawą szeregu katastrof, które spotykają go w każdej chwili. A ponieważ Jeff Kinney nie odchodzi zbyt daleko od realizmu – jedynie mocno go przerysowuje – śmiech, jakiego dostarcza małym czytelnikom, będzie wiązał się z sytuacjami powszechnie znanymi. W ten sposób Jeff Kinney może spokojnie wykorzystywać stereotypy i sięgać po inspiracje wszędzie tam, gdzie inni autorzy nie widzieliby potencjału twórczego. A sam Greg – chociaż przedstawia się jako nieudacznik i przegryw – radzi sobie całkiem nieźle, biorąc pod uwagę warunki funkcjonowania. „Pan Porażka” to książka stworzona dla śmiechu i ten śmiech odbiorcom będzie przynosić – a przy okazji pozwoli bez napięcia podchodzić do imprez urodzinowych. Przecież zawsze mogło być gorzej.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz