Strona główna || O autorce || O tu-czytam || Bajki || Bajkowe portfolio                       

niedziela, 6 września 2015

Adena Halpern: 29

Świat Książki, Warszawa 2015.

Druga młodość

Gdzieś w zamyśle pomysł ociera się o tanią fantastykę, czasem za dużo tu moralizatorskiego filozofowania, a jednak Adena Halpern tworzy cudowną obyczajówkę. „29” daje nadzieję na spełnianie marzeń, czerpie z baśni o Kopciuszku i odwołuje się do kultu młodości wciąż panującego w mediach. Tymczasem Ellie ma siedemdziesiąt pięć lat. Chociaż stara się dbać o siebie i zachowywać klasę (w przeciwieństwie do zrzędliwej i wiecznie zmęczonej przyjaciółki Fridy), odczuwa konsekwencje starzenia się. W dni urodzin podczas zdmuchiwania z tortu świeczek wypowiada w myślach abstrakcyjne życzenie: chciałaby na jeden dzień zamienić się w kobietę przed trzydziestką.

To życzenie się spełnia. Ellie wstaje z łóżka bez typowych dla podeszłego wieku dolegliwości. Ma zachwycające ciało, ale jest bogatsza o dekady przemyśleń i doświadczeń. Nie rozumie wprawdzie, co się stało, lecz zamierza wykorzystać niespodziewany prezent od losu i zrobić sobie wagary od prawdziwego życia. W realizacji szalonych planów pomaga jej wnuczka Lucy, jedyna świadoma metamorfozy babci. Dwie młode i piękne dziewczyny ruszają na podbój świata: Ellie marzy na przykład o seksownej bieliźnie, chciałaby też poznać odpowiedź na nurtujące ją przez całe życie pytanie. Przy okazji zobaczy, na czym polega praca jej wnuczki i… pozna smak namiętności. Bo skoro młode ciało ma tylko na jeden dzień, nie musi się martwić o konsekwencje szaleństw.

Kiedy Ellie zamierza dobrze się bawić, jej despotyczna córka Barbara wyrusza na poszukiwania najwyraźniej zaginionej starej matki – wraz z równie starą tej matki przyjaciółką. Kobiety martwią się o Ellie, ale los płata im sporo figli, tak, żeby nie mogły zakłócić planów bohaterki. Zarówno Barbara jak i Frida mają coś do odkrycia: będą musiały przewartościować swoje życie, a eskapada za nagle niewidzialną Ellie bardzo im w tym pomoże.

To powieść rozrywkowa i bardzo zabawna. Halpern świetnie rozwija fabułę i sprawia, że czytelniczki kibicują Ellie od początku, nawet mimo świadomości zaburzeń realizmu. Bohaterka musi dowiedzieć się czegoś o sobie i o życiu: w „29” pojawia się więc kilka tematów raczej niepotrzebnie dydaktycznych. Autorka przypomina, by cieszyć się życiem, nie uzależniać zanadto od innych czy pozostać sobą – takie porady wstawia w rozbudowane z ich względu monologi postaci. Nie będzie tu jednak olśnień wśród czytelniczek, autorka odwołuje się do powszechnych prawd znanych chyba wszystkim. Jedynie może przypominać o tym, co w życiu ważne i o co warto powalczyć, nie będzie za to traktowana jak mentorka czy przewodniczka, mimo że w temacie radości życia jest bezbłędna.

Mocną stroną tej powieści jest dowcip. Halpern sięga po karykaturę i komizm sytuacyjny, do tego dokłada jeszcze bajkową radość. Ellie może cieszyć się życiem i młodością, ta beztroska i radość wyznaczają siłę narracji. „29” to powieść pisana z przymrużeniem oka. Istotne jest w niej też udane zestawienie młodości i starości. Ellie może zasugerować pokoleniu trzydziestolatków, żeby pamiętało o potrzebach starszych osób: siedemdziesięciolatki też chciałyby się stroić w eleganckich butikach i strzyc u najmodniejszych fryzjerów. W dodatku mają atut w postaci życiowego doświadczenia. Ellie pomaga wnuczce w podpisaniu bardzo korzystnej umowy, dzięki swojej wiedzy i zdolnościom logicznego myślenia. „29” to powieść, która wybrzmiewa jak bajka, ale czyta się ją z przyjemnością i ze wzruszeniem. Jeden dzień z życia siedemdziesięciopięciolatki, która wraca na chwilę do młodości to pomysł na bestseller – a przy tej realizacji to już gwarancja sukcesu.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Zabrania się kopiowania treści strony. Publikowanie fragmentów tekstów możliwe wyłącznie za zgodą autorki i obowiązkowo z podaniem źródła. Kontakt: iza.mikrut@gmail.com