Marginesy, Warszawa 2026.
Kojące Roztocze
„Kora i inne zwierzęta” to zestaw zapisków Kamila Sipowicza – a główną rolę w tych zapiskach odgrywają czworonożni przyjaciele i zwierzęta „przechodnie” – te, które krążą między domami i spędzają czas u rodzin, które sobie wybrały. Od czasu do czasu przewija się przez ten zwierzyniec Ola – już chora, ale wciąż troskliwie zajmująca się wszystkimi mieszkańcami domu. Dla Kory Kamil Sipowicz przygotowuje sok z brzozy albo z pokrzyw, wie, które rośliny mają dobry wpływ na zdrowie i skwapliwie korzysta z dobrodziejstw natury. Jednocześnie tworzy prawdziwą reklamę Roztocza – przedstawia miejsce ze wszystkimi jego zaletami i dziwactwami. Wprowadza do narracji przyjaciół i sąsiadów, nawet tych, którzy nie wsławili się zbyt dobrym podejściem do zwierząt – ale każdy znajdzie tu swój kąt. Kora szczególnie chce się opiekować tymi stworzeniami, które potrzebują pomocy, ale ma też swoich ulubieńców, między innymi Ramonę, która we wspomnieniach Sipowicza zajmuje sporo miejsca.
Roztocze w ujęciu Kamila Sipowicza praktycznie nie ma wad – to miejsce, które staje się ostoją, rajem, a przynajmniej odskocznią od codziennych zmartwień. Tu do rangi zmartwienia urasta to, że psy „zewnętrzne” weszły do domu albo wskoczyły na kanapę, chociaż im nie wolno – oczywiście że w tle przewija się poważna choroba, a do tego nie wszyscy ludzie spełniają pokładane w nich nadzieje. Ale znienacka można tu otrzymać bardzo cenną lekcję filozofii i poznać inne spojrzenie na świat. Na Roztoczu jest dobrze, wygodnie i gościnnie, nikogo nie dziwi, że można tu zapomnieć o stresach. „Kora i inne zwierzęta” to właśnie publikacja stresy oddalająca – Kamil Sipowicz skupia się na prezentowaniu kolejnych pomysłów domowych pupili. Czasami zabiera czytelników na wycieczkę – opowiada, jak Kora przemycała Ramonę w torbie podróżnej, żeby uniknąć problemów biurokratycznych (i co się działo, kiedy przewoziła psa ze wszystkimi koniecznymi dokumentami oficjalnie). Wplata anegdoty i wspomnienia, dzieli się z czytelnikami cząstką życia z Korą, ale nienachalnie. Nie zależy mu na uzyskiwaniu tanich wzruszeń, woli za to zająć się tym, co atrakcyjne, ale znacznie mniej przygnębiające. Przesuwa Korę do tła, tak, żeby jej obecność – dyskretna i krzepiąca – stała się dla czytelników oczywistością.
Krótkie rozdziały to tematyczne opowieści, dla autora – związane ze zwyczajnymi dniami i z tematami bez większego znaczenia w globalnej skali, za to budującymi niepowtarzalną atmosferę. Jest tych rozdziałów sporo, tak, żeby czytelnicy mogli się odnaleźć w tym świecie, żeby zdążyli poczuć klimat i polubić się z bohaterami. To opowieść o kochaniu zwierząt – i o ludzkiej tęsknocie. Próba powrotu do wspólnych czasów, zatrzymania w drobnych i z pozoru nieważnych wspomnieniach codzienności. Od czasu do czasu Kamil Sipowicz zamienia się jeszcze w przewodnika, przedstawia wybrane elementy przeszłości albo sztuki – żeby pokazać odbiorcom różne oblicza Roztocza i żeby zaproponować im niezwykłą, indywidualizowaną podróż. Do tego zdjęcia i kolaże – tym razem już z Korą i zwierzętami. I tak ten tom może stać się dla czytelników azylem na długo.
Recenzje, wywiady, omówienia krytyczne, komentarze.
Codziennie aktualizowana strona Izabeli Mikrut
tu-czytam.blogspot.com to strona z recenzjami: portal literacki tworzony w pełni przez jedną osobę i wykorzystujący szablon bloga dla łatwego wprowadzania kolejnych tekstów.
Nie znajdzie się tu polecajek, konkursów, komciów ani podpiętych social mediów, za to codziennie od 2009 roku pojawiają się pełnowymiarowe (minimum 3000 znaków) omówienia książek.
Zapraszam do kontaktu promotorki książek i wydawnictwa.
Zabrania się kopiowania treści strony. Publikowanie fragmentów tekstów możliwe wyłącznie za zgodą autorki i obowiązkowo z podaniem źródła. Kontakt: iza.mikrut@gmail.com
Nie znajdzie się tu polecajek, konkursów, komciów ani podpiętych social mediów, za to codziennie od 2009 roku pojawiają się pełnowymiarowe (minimum 3000 znaków) omówienia książek.
Zapraszam do kontaktu promotorki książek i wydawnictwa.
Zabrania się kopiowania treści strony. Publikowanie fragmentów tekstów możliwe wyłącznie za zgodą autorki i obowiązkowo z podaniem źródła. Kontakt: iza.mikrut@gmail.com
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)







Brak komentarzy:
Prześlij komentarz